piątek, 15 grudnia 2017 r.

Magazyn

W oparach siarki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 lutego 2009, 12:35
Autor: Rafał Panas

Odpalają sigile, tworzą demony, uczą się czytać w myślach innych ludzi. A wszystko po tym, jak wrócą z pracy w banku lub na uczelni.

Uchylmy kotarę i na zajrzyjmy do pracowni współczesnego maga. Ubrany w koszulkę i dżinsy popija kawę w kuchni w swoim mieszkaniu. Patrzy na popsuty laptop. Chce, żeby działał, ale nie ma pieniędzy na kosztowną naprawę. Postanawia użyć magii sigili.

Czary-mary w laptopie

Najpierw precyzyjnie i jasno określa, jaki ma cel: chce sprowadzić "pomoc” do naprawy komputera. Później przekształca go w kod symboliczny. Ma do wyboru dwie drogi: zapisze pragnienie na kartce, wyrzuci z niego powtarzające się litery i utworzy z pozostałych figurę geometryczną, ewentualnie zapisze pragnienie tak, by powstał z niego potok słów pozbawionych sensu. Sigila odpali w "odmiennym stanie świadomości” (np. podczas orgazmu). Sigil będzie skuteczny, jeśli zaraz po jego wysłaniu mag zapomni o swojej intencji. Powinien jednak zachować czujność, bo efekt może przyjść do niego w najmniej oczekiwanych okolicznościach.

Z grubsza taki oto przepis na konstruowanie sigili daje Phil Hine w "Magii chaosu” książce przetłumaczonej przez Dariusza Misiunę i wydanej cztery lata temu przez wydawnictwo Okultura.

Magia nie jarmarczna

Misiuna to młody, wykształcony człowiek, pisze doktorat z transgresyjnej koncepcji człowieka (w uproszczeniu chodzi o człowieka, który intencjonalnie wychodzi poza to kim jest i co posiada), jest gorącym orędownikiem magicznych działań. Chętnie godzi się na rozmowę, ale pod warunkiem: Nie chce, żeby okultyzm i ezoterykę mylić z "folklorem” i ludźmi, którzy żerują na łatwowiernych: znachorami, uzdrowicielami, neopoganami, miłośnikami gier RPG, wróżkami, jasnowidzami czy jarmarcznymi tarocistami.

Czym jest magia?

"Magia to nauka i sztuka powodowania zmiany zgodnie ze swoją Wolą” - taką definicję ukuł Aleister Crowley (1875-1947) i ta odpowiada Misiunie.

- Crowley proponuje całkowicie nową wizję człowieka jako istoty obdarzonej Wolą, która odkrywa się poprzez szereg stawianych sobie wyzwań - mówi Misiura i zaraz tłumaczy kolejne zawiłości: Owe wyzwania, w rodzaju ćwiczeń psychofizycznych, aktów twórczych, działań magicznych, mają ściśle rozgraniczyć, co w nas jest fałszywym pragnieniem, wpojonym nam przez otoczenie, co zaś głęboką intuicja o naszym miejscu w świecie: Wolą, przeznaczeniem, spełnieniem, sensem życia itp. Cała praktyka magiczna ma służyć jedynemu celowi - samopoznaniu.

Kto tropi magów?

A z samopoznaniem ma przyjść moc. - Poznając lepiej siebie, rozwija się ukryte moce umysłu, takie jak spostrzegawczość, intuicja, pamięć, a nawet jasnowidzenie czy telepatia - zapewnia Misiura. - Nasz umysł wykorzystuje zaledwie skromny ułamek swych możliwości. Magia ma nam dopomóc je rozwinąć.

Nie sposób zliczyć magiczne szkoły, teorie i systemy. Magowie medytują, wymyślają lub wzywają bóstwa i duchy, które mają im służyć, uczą się odczytywać myśli innych ludzi lub przenoszenia świadomości w przedmioty (wskazówki dał Czech Franz Bardon (1909-1958), którego hitlerowcy osadzili w obozie koncentracyjnym za okultyzm), układają karty tarota. Prowadzą dzienniki magiczne, w których zapisują, co i w jakich okolicznościach robili, rezygnują z metod, które się nie sprawdzają.
Jednym słowem, robią rzeczy, które u wielu osób wywołują uśmiech na twarzy.
Magów zwalczają najróżniejsze organizacje antyokultystyczne np. Komitet Badań Naukowych nad Zjawiskami Paranormalnymi (CSICOP). Działają przede wszystkim w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej. Sceptycy, często ateiści, tropią osoby w swoim mniemaniu mające zdolności magiczne lub paranormalne.

Zakładają oszustwo i rzeczywiście czasami udaje im się zdemaskować hochsztaplera. Okultystów bierze na celownik część psychiatrów: "myślenie magiczne” traktują jako rodzaj choroby psychicznej.

Jednak na twarzach walczących z magią często pojawia się zakłopotanie. Jej współczesnymi adeptami nie są wcale wieśniacy z ukrytych w górach wiosek czy ludzie z ubogich przedmieść wielkich miast. Większość ludzi parających się magią ma wykształcenie wyższe, wielu jest informatykami czy lekarzami, jak zauważył włoski badacz Massimo Introvigne autor "Powrotu Magii”.

W ręku Lucyfera

Przed magią ostrzega Kościół. Księża przypominają: uprawiający ją człowiek próbuje manipulować rzeczywistością i sięga po władzę zarezerwowaną dla Boga.
"Wszystkie praktyki magii lub czarów, przez które dąży się do pozyskania tajemnych sił, by posługiwać się nimi i osiągać nadnaturalną władzę nad bliźnim - nawet w celu zapewnienia mu zdrowia - są w poważnej sprzeczności z cnotą religijności.

Praktyki te należy potępić tym bardziej wtedy, gdy towarzyszy im intencja zaszkodzenia drugiemu człowiekowi lub uciekanie się do interwencji demonów” czytamy w Katechizmie Kościoła katolickiego. Obok przestroga przed horoskopami, astrologią czy jasnowidzeniem.

Mag, a szerzej okultysta, może celowo albo nieświadomie oddać się w ręce szatana. Staje się jego narzędziem. Egzorcyści przestrzegają, że wśród opętanych szczególnie wiele osób zajmowało się okultyzmem. - Opętanie może być powodowane przez grzech magii zarówno u magika czy okultysty, jak i u osoby korzystającej z usług magicznych czy okultystycznych - tłumaczy ksiądz Aleksander Posacki w wywiadzie dla miesięcznika "Edukacja i Dialog”.

Jak magia sprzedawała komiks

Ale czy ta magia w ogóle działa? Grant Morrison, autor komiksowych scenariuszy, pracował w drugiej połowie lat 90. nad serią "Invisibles” (w Polsce wkrótce ukaże się tłumaczenie). To opowieść o tytułowych Niewidzialnych - organizacji, która m.in. przy pomocy magii walczy z siłami niewolącymi ludzi. Komiks sprzedawał się słabo. Morrison postanowił działać. Poprosił, żeby każdy czytelnik wykonał sigila. Nie wiadomo, czy dzięki temu do księgarni rzucił się tłum ludzi żądnych przeczytania komiksu. Na pewno jednak seria zdobyła uznanie krytyki i miano kultowej. Morrison wyjawił, że sam potraktował swoje dzieło jako sigil wysłany ludziom na całym świecie, żeby skontaktować się z ludźmi o podobnych zainteresowaniach.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!