środa, 18 października 2017 r.

Magazyn

Wampiry w Lublinie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 listopada 2005, 17:12
Autor: Rafał Panas

Milena Wójtowicz mieszka i studiuje w Lublinie. Pisywała opowiadania do fantastycznych pism. Teraz nabrała rozmachu i w księgarniach można znaleźć jej debiutancką powieść „Podatek”. To zgrabnie opowiedziana historia rusałki Moniki i jej kompanów pracujących w... lubelskim oddziale Magicznego Urzędu Skarbowego. Leniwi podatnicy to nie jest ich największy kłopot. Muszą poradzić sobie z magami i warszawską mafią wspieraną przez wampiry. A wszystko w scenerii Lublina.

„Podatek” dostał dobrą recenzję w Nowej Fantastyce, głównym polski piśmie poświeconym SF, fantasy i horrorowi. Milena Wójtowicz właśnie skończyła redagować najnowszą powieść.
• W „Podatku” opisujesz Magiczny Urząd Skarbowy w Lublinie, który ściąga podatki od wilkołaków, smoków i wampirów. To jakiś autobiograficzny wątek?
– Nie. Na razie nie miałam do czynienia z żadnym urzędem podatkowym.
• Gdzie mieści się Magiczny Urząd Skarbowy? Z tekstu wynika, że w okolicach ronda przy ZUS.
– Dokładnie w jednym z wieżowców naprzeciwko budynku ZUS. Podoba mi się tamta okolica; często tam bywam.
• Dlaczego umieściłaś akcję w Lublinie?
– A czemu nie?
• Bo opisane zdarzenia mogły rozegrać się w każdym innym mieście. Właściwie nie ma tu nic specyficznego dla Lublina.
– Ale w Lublinie mieszkam i dobrze go znam. Wiem, gdzie jest wschód i zachód. Gdybym opisywała krainę za górami i lasami to dopiero byłoby trudno.
• Strzyga z naszywką „Właśnie Polska”, wampirzyca, która na spotkaniu Anonimowych Krwiopijców spotyka samych polityków, Lancelot, legendarny rycerz Okrągłego Stołu, ścigający poborców z Magicznego Urzędu Skarbowego... Mało równie zabawnych książek w polskiej fantastyce.
– Lubię się śmiać. Starałam się napisać książkę, którą sama chciałabym przeczytać. Podejrzewam, że nawet gdybym chciała napisać coś poważnego, to nic by z tego nie wyszło.
• Ale zapowiadasz, że nowa książka, nad którą pracujesz, ma być bardziej cyniczna od „Podatku”?
– To cynizm optymistyczny. Powieść będzie klasyczną fantasy, z księciem, królewną i demonami. O tym, żeby uważać o czym się marzy, bo marzenia mogą się spełnić. Właśnie skończyłam redagować tekst. Książka powinna ukazać się w marcu przyszłego roku.
• Jacy pisarze cię inspirują?
– Lubię trzech panów na P: Terry’ego Pratchetta, Andrzeja Pilipiuka i Jacka Piekarę. Czyli fantastykę z humorem dosadnym (Pilipiuk) lub cynicznym (Piekara). A spoza fantastyki powieści Joanny Chmielewskiej. Czytałeś „Lesia”?
• Nie
– To przeczytaj. To najbardziej genialna powieść.
• W wywiadzie dla Esensji zdradziłaś, że chcesz napisać kryminał obyczajowy.
– To echo lektur Chmielewskiej. Taki kryminał mógłby zahaczać o fantastykę...Czytuję angielskie kryminały, Agatę Christie znam już na pamięć. Podobają mi się kryminały Rosjanki Aleksandry Marininy.
• Jak napisać powieść i znaleźć wydawcę?
– Siąść do komputera, włączyć Worda i zacząć pisać. A później wysłać do wydawnictwa. Ja zaczynałam od opowiadań. Szybciej się pisze. A później okazało się, że piszę i piszę, a historia nie kończy się. Mam trochę lakoniczny styl i teraz wyduszam z siebie opisy. Nazwijmy, że jest to droga pisarskiego rozwoju.
• Co powinien robić kandydat na pisarza?
– Czytać. Mieć na tyle pewności siebie, żeby się nie zrażać. Odwagę, żeby wysłać tekst do wydawnictwa. I pokorę, żeby przyjąć rady. Warto pokazać tekst rodzinie lub przyjaciołom.
• Studiujesz socjologię. Co jest w niej pociągającego?
– Wszystko poza egzaminami. Od niedawna mam temat pracy magisterskiej: chodzi o małżeństwa międzynarodowe czy międzykulturowe. Teraz pracuję nad referatem na zbliżający się Falkon 2005 (spotkanie miłośników fantastyki, Lublin 18–20 listopada – red.) o społeczeństwie globalnego ryzyka. Żyjemy w świecie, w którym horyzont globalnego ryzyka zniknął i obejmuje ono cały świat. To ma sporo wspólnego z SF. Wystarczy obejrzeć pierwszy z brzegu film fantastyczny w kinie.

• Opowiadania Mileny można znaleźć w Internecie np. w piśmie Esensja (www.esensja.pl)
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!