piątek, 28 lipca 2017 r.

Magazyn

Wielkie oszustwo

Dodano: 23 stycznia 2003, 11:17



Reżyser dokumentalista to specjalny typ twórcy, a nawet człowieka. Świat postrzega wybiórczo, a ogląda go latami albo i przez całe życie – przez powiększającą soczewkę, ze skrzynką na filmową taśmę. Obszar penetracji zależy od osobistych pasji i zainteresowań albo podrzuca go tzw. samo życie. Wspomnijmy: klasyka, przyrodnika Puchalskiego, aktualnego guru dokumentalistów, odkrywcę duszy ludzkiej Fidyka. Dziś najgłośniej o Sylwestrze Latkowskim.
Zdobył teren w efektownym stylu
demaskatorskimi filmami ukazującymi nieznane strony pop kultury. Jego „Pub 700” otrzymał nagrodę publiczności w kategorii najlepszy dokument na ubiegłorocznym festiwalu w Kazimierzu. W tym roku sławy przysporzyli mu emitowani w TVP „Blokersi”, opowieść o hiphopowych muzykach. Ale przede wszystkim „Gwiazdor”– filmowy portret lidera zespołu „Ich Troje”, Michała Wiśniewskiego, w którym idola zdejmuje z piedestału. Co prawda niektórzy powiadają, że podobno za jego zgodą, a nawet we współpracy.
Wydarzeniem ostatnich dni
jest objazd Latkowskiego po kinach, gdzie chcą zobaczyć jego najnowszą realizację „Nakręceni, czyli szołbiznes po polsku” i posłuchać autora. Do Lublina, do Chatki Żaka, trafił za sprawą czujnego na filmowe nowinki Piotra Kotowskiego, za co niech mu chwała będzie.
„Nakręceni” zrealizowani są w systemie DVD, toteż aura „kina domowego” towarzyszyła najpierw projekcji, a potem spotkaniu ciągnącemu się długo w noc, bo też widownię wypełnili nie tylko amatorzy „smaczków” zza estradowych kulis, ale ludzie – młodzi i siwowłosi też – którzy nie są tylko biernymi odbiorcami muzyki, piosenki, doniesień ze świata show-biznesu. Czyli: jak to w Chatce...
Nie było przesady w informacji poprzedzającej seans, że film ukazuje przemilczaną dotąd stronę estradowego biznesu, w którym
normą jest oszustwo, manipulacja.
W kolejnych scenach oglądamy na przemian artystów i krytyków muzycznych: Krzysztofa Krawczyka, Marka Kościkiewicza, Roberta Leszczyńskiego, Macieja Maleńczuka, Myslovitz, Marka Sierockiego, Piotra Metza, Hirka Wronę, Michała Wiśniewskiego, Negatyw. Poznajemy (choć nie przesadnie) decydentów i szare eminencje polskiego show-biznesu. Najdłużej jednak na ekranie widzimy Zbigniewa Hołdysa. W jednej z pierwszych scen, z gitarą opatrzoną napisem „Elvis”, siedzi bezradnie na estradzie amfiteatru w Opolu i nie może zacząć, gdyż nic nie działa, nie wiadomo kto za co odpowiada, panuje bajzel. Potem widzimy go jeszcze parę razy – w przerwie doniesień z show-biznesowego frontu – aż do finału. Ten zaś przypomina pamiętny chocholi taniec: miałeś chamie złoty róg ...
Z tego, co można było po seansie usłyszeć od Latkowskiego, w branży
fałszowane jest wszystko.
Złotą Płytę wręcza się dziś nie przy 100 tysiącach, a zaledwie 35 tysiącach wydanych krążków. Bo potrzebne jest wydarzenie medialne, które pomoże w promocji. A i tak – są przykłady – 15 tysięcy wróci do magazynów. Fałszowane są radiowe listy przebojów, Fryderyki, wyniki festiwali. Wielkim oszustwem są głosowania w systemie audiotele i przez Internet. Na jedną z piosenkarek oddano 20 tys. głosów z Japonii i Australii.
– To – powiedział Latkowski – co pokazałem w filmie, pomyślanym jako satyra środowiskowa, powinno zainspirować dziennikarzy, aby już na serio poszli tymi tropami. I tak, jak rozprawiają się z przekupstwami i przekrętami wśród polityków, zajęli się nieuczciwymi ludźmi z estradowej branży. Z pism, stacji radiowych, z telewizji. Ale czy się zajmą? Co do tego mam duże wątpliwości. Funkcjonuje bowiem cały
system zmiękczania dziennikarzy:
prezenty (sam załapałem się na kosz z butelkami drogiej whisky oraz na honorarium za to, że ... zrobiłem sobie paznokcie w Bryzie), wjazdy zagraniczne, dobrze opłacane jurorowanie, prowadzenie koncertów od 3 tys. zł wzwyż...
Jak dotąd przeciwko Sławomirowi Latkowskiemu
pozew do sądu skierowała jedynie Justyna Steczkowska,
choć nie pokazana z twarzy, a jej głos został elektronicznie zniekształcony. Odbierane jest to jako działanie medialne tej zachodzącej już gwiazdy. Inni nabrali wody w usta.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!