środa, 7 grudnia 2016 r.

Magazyn

Wracamy nad Bałtyk

Dodano: 12 czerwca 2003, 11:44

d Gdy latem nad Bałtykiem chłodno, ratujemy się ciepełkiem adriatyckich i śródziemnomorskich plaż. Jednak gdy w połowie maja Andrzej Zalewski w swoim Eko-Radiu zapowiedział, że tegoroczne lato będzie gorące, w ośrodkach, pensjonatach i kwaterach od Świnoujścia po Hel, rozdzwoniły się telefony z prośbą o rezerwację miejsca.




Najbliższe nam morze (co szczególnie ważne przy podróży z dziećmi) ma swoje niepowtarzalne walory: jod i piaszczyste plaże. Warunki bytowania, ceny i dodatkowe atrakcje, są już na znośnym poziomie.
Dziś przykłady z wybrzeża szczecińskiego.
Rewal, czyli gdzie woda czysta i trawa zielona
Najwyższe w Polsce wpływy z turystyki w przeliczeniu na jednego mieszkańca miała w ubiegłym roku gmina Rewal, licząca zaledwie 3280 mieszkańców, a mogąca przyjąć jednorazowo... 100 tys. gości (w sezonie ponad milion)!
– Nasza gmina, to sześć leżących nad samym morzem miejscowości: Pobierowo, Pustkowo, Trzęsacz, Rewal, Niechorze i Pogorzelica. Nie ma tu żadnego przemysłu, jest tylko trochę rybaków oraz grupka rolników. Ludzie musieli z czegoś żyć. Będąc tak szczodrze wyposażonymi przez naturę, postawiliśmy na organizację turystykę i wypoczynku – słyszę od wójta, Zbigniewa Oświęcimskiego. – I powiodło się...
Wśród przybyszów z Polski są również i nasi krajanie.
– Tak, zgadza się, do Rewala przyjechaliśmy z Lublina – mówi Beata Wójcik, dyrektor pachnącego jeszcze nowością, wielce efektownego i przytulnego hotelu Residence. – W budowę tego obiektu, jako lubelska spółka WBA, inwestowaliśmy nie tylko z miłości do morza. Mamy nadzieję na dochód. Tegoroczny sezon będzie naszym pierwszym. Wkrótce okaże się, czy rachuby były słuszne...
W zgodzie z ciałem i naturą
Tym, którzy lubią wypoczywać w „starym stylu” (tzn. dużo morza, raczej leniuchowanie, dobre jedzenie, itd.), to podpowiadam liczne w tym pasie i niezłe kwatery prywatne. Przykład: Pani Magda Nowak z Niechorza kwaterę (pokój z aneksem kuchennym, łazienka), położoną w lesie, kilkaset metrów od plaży, wynajmuje w cenie 35-40 zł od łóżka. Posiłki zamówić można u jej mamy, całodzienne wyżywienie kosztuje 25 zł. Amatorom stadnego wypoczynku polecić można ośrodek wczasowy „Gryf” w Pobierowie. Zwraca on uwagę atrakcyjnym położeniem w pięknym lesie, na wysokim klifowym brzegu. Do szerokiej piaszczystej plaży jest tylko 50 m. Są tu apartamenty i popularne ongiś dachowce, typu „Brda”, ale z łazienkami. Ceny zaczynają się od 80 zł.
Ale wakacyjni i tzw. całoroczni goście mają coraz pełniejszą świadomość, że morze dodaje energii, pozwala zapomnieć o przepracowaniu, że pobyt nad Bałtykiem uzupełnia niedobory jodu, leczy się tu przewlekłe infekcje oddechowe, choroby tarczycy, schorzenia serca i układu krążenia, etc. Z tego też wynikają praktyczne wnioski: to naturalne sanatorium i zarazem gabinet kosmetyczny, należy wspomóc zabiegami, by skuteczniej podreperować zdrowie i poprawić kondycję fizyczną.
O takie obiekty najłatwiej w dobrej sławy Pogorzelicy, począwszy od byłego związkowego „Stoczniowca”, specjalizującego się w klasycznych zabiegach (borowina, masaże, inhalacje). Cena w pełni sezonu 124 zł. Natomiast nowoczesna „Sandra” kusi atrakcyjną architekturą, połączoną z aquaparkiem dla dzieci, ale przede wszystkim szeroką gamą zabiegów, także z zakresu medycyny naturalnej i niekonwencjonalnej, w rodzaju hydromasaż z algami i guam, czy „indiańskie” woskowanie uszu. Rozpiętość cen duża.
Wśród placówek, które odwiedziłem, najdrożej było ( 3500 zł za 13 dni) w ośrodku rehabilitacyjno-wypoczynkowym „Mia-Mar”, także w Pogorzelicy. Tyle płaci się za głodówkę (1100 kalorii dziennie) sprawiającą, że panowie chudną dziennie o 60 dag, a panie zyskują zgrabniejszą figurę. W dniu naszych tu odwiedzin wszystkie miejsca były zajęte, głównie przez Szwedów i Niemców.
Tytułem ciekawostki. W Rewalu, przy ul. Parkowej 8, ulokowało się polskie Centrum Terapii Dźwiękiem. Wynalazca tej metody, Niemiec Peter Hess, kazał mi się ułożyć na dywanie, a swojej asystentce delikatnie uderzać w różnej wielkości tybetańskie misy dźwiękowe. W rezultacie, jak przyobiecał Mistrz, miało nastąpić uwolnienie moich tzw. wewnętrznych blokad i wzmocnienie sił uzdrawiających. Istotnie, poderwałem się rześki, a nawet... skory do powrotu do redakcyjnego biurka.
Łakomczuchy, przybywajcie!
Przebywający na rewalskim wybrzeżu oniecznie odwiedzić powinni: latarnię morską w Niechorzu, ścianę XII-wiecznego kościółka w Trzęsaczu, która dzielnie tkwi jeszcze na klifie, kolejkez początku ubiegłego stulecia. Długa jest lista organizowanych tu ciekawych imprez kulturalnych i rekreacyjnych, poczynając od karnawału salsy w Niechorzu, a na Festiwalu Ryby kończąc.
Ja swój festiwal ryby mam już za sobą. Trafiłem bowiem do smażalni „U Cywila” w Niechorzu. A tam: łososia peklowanego „gravlax” z sosem koperkowym zjadłem, turbota z patelni spróbowałem, filet z antara na maśle skubnąłem, na stek z albakory z rusztu z oliwą czosnkowo-pietruszkową popatrzyłem,
przepis na zupę rybną segedyńską
zanotowałem: Gotujemy bulion warzywno-mięsny, przyprawiamy solą i pieprzem, dodajemy ziele angielskie. Osobno przygotowujemy: paprykę czerwoną, cebulę, boczek wędzony. Kroimy w kostkę i smażymy na patelni – na złoto, po czym wrzucamy do czystego wywaru. Dodajemy koncentrat pomidorowy. Przyprawiamy – do pikantności – papryką, vegettą, pieprzem, maggi. Filet z ryby (najlepiej z dorsza lub mintaja) kroimy w paski, dodajemy do wywaru w dowolnej proporcji i gotujemy przez minutę. Podajemy z zieloną pietruszką.
Goście nie chcą iść, ale i nie chcą już niczego więcej jeść – zapewnia Krzysztof „Cwil” Cywiński. I ja mu wierzę.




Doba od 15 do 660 zł
Ile kosztuje ta przyjemność
Najtaniej jest na polu namiotowym – ok. 15 zł, koszt kwatery z wyżywieniem ok. 65 zł za dobę, ośrodki wypoczynkowe od 80 zł, sanatoria od 124 zł, ośrodek rehabilitacyjno-wypoczynkowy ok. 300 zł, pensjonaty i apartamenty w renomowanych ośrodkach 300-660 zł ze śniadaniem.
Z Kołobrzegu m.in. popłynąć można statkiem na 8 godzin na Bornholm, dorośli płacą 170 zł za podróż w obie strony, dzieci 125 zł. Opłata za rower – 40 zł.
Pani Halina Milewska-Lupa, inspektor ds. informacji turystycznej z Centrum Informacji Promocji Rekreacji gminy Rewal przyrzekła, że odpowie na każde pytanie czytelników Dziennika Wschodniego. Adres www. cipr@rewal.pl; tel. (0-91)38 62 629.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO