czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Wyjechał, ale wrócił. Grafik z Lublina współpracuje z Hollywood

Dodano: 18 czerwca 2017, 11:36

Marek Okoń urodził się w 1981 roku w Tarnobrzegu. Do Lublina przyjechał na studia (informatyka na UMCS). Jako grafik koncepcyjny pracował przy takich filmach, jak „Guardians of the Gallaxy”, „Jupiter: Ascending” oraz grach „The Last of Us”, "Crysis 2", czy seria „Uncharted”
Marek Okoń urodził się w 1981 roku w Tarnobrzegu. Do Lublina przyjechał na studia (informatyka na UMCS). Jako grafik koncepcyjny pracował przy takich filmach, jak „Guardians of the Gallaxy”, „Jupiter: Ascending” oraz grach „The Last of Us”, "Crysis 2", czy seria „Uncharted” (fot. Kreatywni)

O pracy dla największych wytwórni filmowych i twórców gier opowiada Marek Okoń, grafik koncepcyjny z Lublina

• Jak wyglądały pana początki pracy jako grafika?

- Na samym początku robiłem to hobbystycznie, coś tam sobie rysowałem i wrzucałem do internetu. Moje pierwsze komercyjne zlecenia okładki książek dla lokalnego lubelskiego wydawnictwa Fabryka Słów. Bardzo miło wspominam tę współpracę. Wydawnictwo dawało mi sporo swobody w tworzeniu ilustracji. Ludzie na zagranicznych forach graficznych często pytali mnie, gdzie mogą kupić te książki choćby dla samej okładki. Ilustracje wrzucałem do swojego internetowego portfolio i z czasem zaczęły się do mnie zgłaszać zagraniczne wydawnictwa, a także producenci gier i tak to się kreci do dziś.

• Kiedy zaczął pan pracować jako grafik koncepcyjny?

- Pierwszym poważnym zleceniem koncepcyjnym była seria grafik do gry Crysis 2 w 2009 roku. Już parę lat wcześniej zajmowałem się grafiką komputerową, ale były to głównie okładki książek i ilustracje promocyjne. Crysis 2 był dla mnie zdecydowanie przełomowym projektem, bo nie dość, że ten tytuł jest znany na całym świecie, to jeszcze nauczyłem się przy nim bardzo wiele i poznałem świetnych ludzi z którymi utrzymuje kontakt do dziś.

• Na czym dokładnie polega tworzenie grafiki koncepcyjnej do gier i filmów?

- W dużym uproszczeniu polega to na zwizualizowaniu jakiegoś ogólnego pomysłu, skonkretyzowaniu go, nadaniu mu formy wizualnej, która będzie atrakcyjna i zrozumiała dla osób trzecich. W praktyce są to rożne rodzaje ilustracji projektów w zależności od potrzeb klienta. Czasem projektuje wygląd całego ujęcia ze scenariusza filmowego, czasem wygląd jakiejś postaci lub przedmiotu, czasem wygląd lokacji w której rozgrywa się akcja filmu lub gry. To takie wstępne określanie klimatu i wyglądu danej rzeczy zanim zostanie ona przesłana do dalszej realizacji.

• Jak wyglądał początek współpracy z największymi producentami filmów i gier?

- Niewiele się to różniło od tego, jak wygląda obecnie mój standardowy kontakt z nowym klientem. Zgłasza się do mnie ktoś, kto reprezentuje studio filmowe lub wydawcę gier, mówi że widział moje prace i szuka właśnie kogoś, kto tworzy ilustracje w podobnym stylu do mojego i pyta czy byłbym zainteresowany współpracą przy projekcie. Jeśli mam czas i projekt jest ciekawy, dogadujemy szczegóły, rozmawiamy o tym, jak ma wyglądać współpraca i czego klient ode mnie oczekuje. Zazwyczaj sprowadza się to do wysyłania klientowi codziennych aktualizacji i rozmowy na Skypie o tym, co mam poprawić lub robić dalej.

Osobiście wolę pracować nad projektami filmowymi. W przypadku gier uzgadnia się wiele kwestii technicznych, wymagana jest większa interakcja z pozostałymi osobami pracującymi nad projektem, a więc trzeba bywać w studiu. Przy filmie mogę pracować w domu.

• Nie myślał pan o pracy w zagranicznym studiu? Z takim portfolio nie byłoby problemu.

- Spędziłem jakiś rok w Stanach Zjednoczonych, podczas prac nad grą The Last of Us. W Kalifornii jest oczywiście ciepło, fajnie się tam żyje, ale jednak rodzina zrobiła swoje i postanowiłem wrócić. Lublin to fajne miasto, a specyfika mojej pracy pozwala mi, by tu mieszkać i pracować zdalnie.

• Nad czym najlepiej się panu pracowało? Co dało najwięcej satysfakcji?

- Najbardziej dumny jestem z pracy w studiu Naughty Dog. To ludzie, którzy stworzyli serię nagradzanych gier komputerowych: Uncharted oraz The Last of Us. Ściągnęli mnie do Los Angeles, gdzie na miejscu pracowałem z rewelacyjnymi grafikami przy naprawdę ciekawych projektach. Z kolei najciekawszym doświadczeniem była praca przy filmie Jupiter Ascending ze względu na miejscami naprawdę abstrakcyjne projekty, które ilustrowaliśmy. Przy tym filmie musiałem opanować wiele nowych technik pracy w 2D i w 3D, by móc zrealizować wizje kierownika artystycznego. Ale było warto, bo film wygląda naprawdę rewelacyjnie i strasznie fajnie jest zobaczyć w nim kilka wymyślonych przeze mnie scen. Jestem również zadowolony ze swojej pracy przy filmie Kingsman: Złoty krąg, niestety film nie miał jeszcze premiery i nie mogę zdradzić szczegółów. Pierwsze, co się robi przy tego typu projektach to podpisanie NDA (rodzaj umowy poufności - przyp. aut.). Dlatego nie mogę też zbyt wiele powiedzieć o bieżącym projekcie. Zdradzę jedynie, że to film robiony przez wytwórnię DC.

• Ulubione momenty w pracy?

- Początek pracy nad nowym projektem jest zawsze bardzo ciekawy, ponieważ ten wczesny etap eksploracyjny to wielka niewiadoma. Fajne uczucie jest również później, gdy pomysły zaczynają kwitnąć.

• Stworzył pan grafiki do wielu świetnych, bijących rekordy popularności gier. Prywatnie też pan gra?

- Uwielbiam grać, choć niestety mam na to dużo mniej czasu niż kiedyś. Bardzo lubię gry z dobrą fabułą i ciekawymi bohaterami. Jestem wielkim fanem sagi o Wiedźminie i z przyjemnością grałem w każdą część gry, przy czym Dziki Gon to jedna z najlepszych gier, w jakie dane mi było kiedykolwiek zagrać. Duże brawa dla twórców. No i oczywiście niemal wszystko co wydaje Naughty Dog jest tak niesamowicie dopracowane i daje tyle frajdy z gry, że aż ciężko odłożyć kontroler. Pamiętam, że jak pracowałem nad The Last of Us starałem się jak najmniej dowiedzieć o samej fabule. Udało się i końcówka gry była dla mnie takim samym zaskoczeniem jak dla innych graczy.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 czerwca 2017 o 05:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ALE Z WAS POŻAŁOWANIA GODNE UFOLUDKI.
Rozwiń
Gość
Gość (19 czerwca 2017 o 01:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Fajnie tylke te wszystkie tytuly to gry nie filmy.... nie ma to jak pisac o czyms o czym sie pojecia nie ma
Rozwiń
Gość
Gość (18 czerwca 2017 o 17:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wrócił bo nie zrobił kariery jak większość
Rozwiń
Gość
Gość (18 czerwca 2017 o 11:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Spełnia się idea stronki upland.one
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!