wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Wspomnienie Daniela de Tramecourta. Książka kucharska dla malarzy

Dodano: 31 stycznia 2015, 14:30

We wtorek zmarł Daniel de Tramecourt, znakomity malarz związany z Kazimierzem Dolnym. Zostawił wspaniałe obrazy, grafiki i kolaże. Oraz kilka przepisów kulinarnych.

Złota kamizelka. Rogowe okulary. Świetna woda toaletowa, laseczka i markowe buty. Takiego go zapamiętam na kazimierskim murku. Człowiek legenda, którego prace znajdują się w galeriach na całym świecie.

Daniel był wnukiem Jerzego de Tramecourta, ostatniego wojewody lubelskiego przed wojną. Jego drugi dziadek, Stanisław Zagrodziński, przyjaźnił się z Charlie Chaplinem.

W 2007 roku potomek francuskiej arystokracji wielką wystawę swoich prac pokazał w lubelskiej Galerii Wirydarz, mieszczącej się wówczas w obiektach klasztoru sióstr Urszulanek. W jednej sali umieścił ryby Św. Piotra, ukrzyżowania i pejzaże. W drugiej gorące akty. Takie bowiem było jego życie. Wciąż na granicy sacrum i profanum.

W 2008 roku przyszła choroba. Daniel stracił przytomność, mowę i władzę w lewej ręce. Po kilkunastu dniach zaczął mówić, ale wstać nie mógł. Został mu wózek. Na przekór chorobie zaczął malować i rysować.

W ubiegłym roku w galerii Mieczysławy Izdebskiej-Łazorek Kazimierzu Dolnym pokazał wystawę ostatnich prac. Przez telefon głośnomówiący rozmawiał z ludźmi. Chciał wrócić do Kazimierza. Nie zdążył.

Życie ma smak przemijania

Był znakomitym malarzem. Smakował życie do ostatniej kropli. Uwielbiał dobrze zjeść i znał się na kuchni. Rok temu zapytałem Daniela, czy w przerwach w malowaniu nie spisałby swoich przepisów.

- Dobrze, pod warunkiem, że będą to przepisy dietetyczne i będziesz się do nich stosował - odparł ze stoickim spokojem.

Przepisy miały swoją premierę na portalu jemlublin.pl, miał je przygotowywać co tydzień. Mówiliśmy także o zebraniu ich, połączeniu z wybranymi grafikami. Tak miała powstać "Dietetyczna książka kucharska dla malarzy”. Oto niektóre z nich.

Chłodnik pomidorzany

Składniki: sześć średnich pomidorów, sok pomidorowy dobrej marki 1 litr, ser biały chudy (dla niepokornych feta), natka pietruszki, czosnek 1 ząbek, półtorej łyżeczki papryki mielonej, spora szczypta czubrycy, co najmniej łyżka cukru, pieprz i sól do smaku.

Wykonanie: w ulubionej głębokiej misie (garnku) umieszczamy pomidory pozbawione skórki i nasion pokrojone w kostkę. Wlewamy sok pomidorowy, dodajemy zmiażdżony czosnek, paprykę i czubrycę. Delikatnie mieszamy, próbujemy, doprawiamy pieprzem, solą i cukrem.
Jeżeli uznamy smak za zbyt intensywny, bez ryzyka możemy dodać wody przegotowanej; nawet dwie szklanki.

Pora dodać pokrojony w kostkę ser. Posypujemy drobno posiekaną zieleniną, odstawiamy do lodówki na co najmniej godzinę lub dwie, żeby się przegryzł. Proponuję ciemne pieczywo.

Młoda, biała kapusta

Składniki: średnia główka kapusty, pęczek koperku, łyżka czubiasta masła, cytryna, cukier, pieprz i sól.
Wykonanie: pokrojoną kapustę parzymy w osolonej jedną łyżką soli wodzie około trzech minut. Odcedzamy. W drugim garnku rozpuszczamy masło, dodajemy kapustę. Dodajemy tyle łyżek cukru, ile łyżek soku z cytryny.

Nie mieszamy, nie przykrywamy garnka. Gotujemy na maleńkim ogniu 40 minut. Dodajemy drobno posiekany koperek i szczyptę pieprzu dla podkręcenia. Teraz można wymieszać i podawać jako samodzielne danie na przykład z młodymi kartofelkami.

Rybka, co już nie może

Składniki: kawałek dorsza (może być mintaj, ryba nie może być tłusta), spory pęczek koperku, cytryna, masło, sól i pieprz.
Wykonanie: rybę układamy na folii aluminiowej. Solimy, pieprzymy, solidnie skrapiamy cytryną. Dodajemy koperku. Od spodu też - to istotne, by ryba miała pełny kontakt z koprem. Zostawiamy w lodówce na 3 -4 godziny.

Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Rybę szczelnie zawijamy w aluminiowy pakunek, uprzednio kładąc kawałek masła. Pieczemy 15-20 minut.

Wspomnienie flaczków

Składniki: 1/2 kurczaka, włoszczyzna (bez kapusty), 1 puszka białej fasoli (odcedzona), imbir świeży (lub w proszku - 1 płaska łyżeczka kawowa), gałka muszkatołowa świeżo starta (pół łyżeczki kawowej), papryka czerwona (płaska łyżeczka herbaciana), majeranek, ziele angielskie, pieprz mielony, ziarna i sól, maggi do smaku.

Wykonanie: do garnka z gotującą się posoloną wodą wkładamy kurczaka. Gotujemy na ostrym ogniu przez około pięć minut, zmniejszamy ogień, dodajemy ziele, liście i kilka ziaren pieprzu. Gotujemy pod pokrywką, aż kurczak będzie zupełnie miękki. Wyjmujemy i studzimy.
Oddzielnie w dwu litrach osolonej wody gotujemy warzywa (jeżeli mamy korzeń imbiru to gotujemy kawałek w towarzystwie jarzyn).
W tak zwanym międzyczasie obieramy kurczaka i kroimy w formy flakopodobne. Odcedzone warzywa, trochę marchewki i selera drobno siekamy. Do wywaru jarzynowego wrzucamy mięso, jarzyny i fasolę.

Przyprawiamy gałką muszkatołową, papryką, pieprzem, solą i dodajemy dużo majeranku. Na małym ogniu doprowadzamy do bulgotania i przykrywamy. Trzeba odczekać kilka minut, by majeranek się zaparzył. Podajemy jak flaki z pieczywem.

Indyk piwny

Składniki: mięso z piersi indyka, piwo mocno chmielowe, powidła śliwkowe 1-2 łyżki, masło 1 łyżka, pieprz, sól, 4 ziela angielskie, 2 liście laurowe.
Wykonanie: mięso kroimy w paski 2x2 cm, przyprawiamy solą i pieprzem (bez przesady), odkładamy na pół godziny do lodówki, żeby stężało. Następnie w rondlu zagotowujemy powoli piwo z liściem laurowym i zielem angielskim. Spokojnie, by piana znikła i odparował alkohol.
Teraz piwo doprowadzamy do wrzenia, kawałki indyka wkładamy pojedynczo nie przerywając gotowania tak, by mięso się "ścinało”. Zmniejszamy ogień, gotujemy 10-15 minut pod przykryciem.

Łyżką cedzakową wyjmujemy mięso i robimy sos w ten sposób, że do piwnego wywaru dodajemy powidła i płaską łyżkę masła, przyprawiamy mieszając.

Wkładamy mięso do sosu. Jeżeli potrzeba, na maleńkim ogniu podgrzewamy. Podajemy z ziemniaczkami z wody i delikatnymi buraczkami winegret.
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!