czwartek, 29 czerwca 2017 r.

Magazyn

Za bardzo spieszą się na świat

Dodano: 4 lipca 2002, 20:43

Mamy coraz więcej wcześniaków – alarmują lubelscy lekarze.
To wynik tego, że jesteśmy coraz biedniejsi i złego odżywiania się kobiet w ciąży.

– Ubóstwo zatacza coraz szersze kręgi, kobiety źle się odżywiają, żyją w stresie – mówi prof. Jan Oleszczuk, kierownik Kliniki Perinatologii i Położnictwa AM w Lublinie, wojewódzki konsultant ds. ginekologii. – Wiele z nich w ogóle nie chodzi do lekarza, nie ma więc mowy o profilaktyce. Stąd liczba urodzeń wcześniaków z roku na rok rośnie.
Badania pokazały, że wcześniactwo ma również bezpośredni związek z zakażeniem dróg rodnych. Dlatego prof. Oleszczuk namawia kobiety, by w ciąży koniecznie piły kefir, jogurt czy zsiadłe mleko. – Są tam pałeczki kwasu mlekowego, niezbędne do utrzymania prawidłowej flory bakteryjnej – wyjaśnia.
Wcześniak to problem dla lekarzy i rodziców. Jeśli jego waga urodzeniowa przekracza 1500 gramów, jest duża szansa, by nie było kłopotów z rozwojem. Niestety, aż 30 procent dzieci urodzonych z niższą wagą ma problemy ze wzrokiem, słuchem, cierpi na porażenie mózgowe.
– Wcześniactwo i wady są ze sobą nierozerwalnie związane – mówi prof. Bożena Leszczyńska-Gorzelak. – Wiele kobiet nie dba jednak o siebie w ciąży, co wynika z ich sytuacji materialnej. Większość z nich przychodzi pierwszy raz do lekarza dopiero wtedy, gdy zaczynają rodzić.
Najbardziej zagrożone wcześniaki trafiają na oddział intensywnej terapii noworodka w Dziecięcym Szpitalu Klinicznym.
– Są to wcześniaki o skrajnej masie urodzeniowej poniżej 1000 gramów, dzieci z wadami przygotowywane do zabiegów chirurgicznych – mówi ordynator dr Witold Lesiuk. – 80 procent z nich udaje nam się uratować, nawet takie, które po urodzeniu ważyły 600–650 gramów. Nie wszystkie jednak będą w pełni zdrowe.
Leczenie jest bardzo kosztowne – średnio 25 tys. złotych na jedno dziecko. I na tym się nie kończy. Po 8–12 tygodniach pobytu na tym oddziale wcześniaki trafiają na jeszcze inne, gdzie nadal trwa walka o ich zdrowie.

Coraz mniej, coraz wcześniej

W województwie lubelskim w 2000 roku urodziło się 22.714 dzieci, w 2001 roku – 21.897.
5,5 procent z nich to wcześniaki.
W I kwartale tego roku odsetek wcześniaków zwiększył się
do 6 procent. To wynik coraz gorszej sytuacji materialnej społeczeństwa.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!