piątek, 21 lipca 2017 r.

Magazyn

Zagrożeniem dla Polski są Polacy

Dodano: 27 września 2001, 20:33

Rozmowa z Janem Nowakiem-Jeziorańskim

Z zaskoczeniem słucham, że pan, były szef Wolnej Europy, dobrze dziś życzy SLD, a nawet żałuje, że partia ta nie uzyskała jeszcze większego sukcesu w ostatnich wyborach.

- Nie oznacza to bynajmniej, że dobrze życzę postkomunistom. Jestem zatroskany o przyszłość Polski. A więc skoro oni, na mocy mandatu, który otrzymali w demokratycznych wyborach tworzyć będą teraz rząd, chciałbym, aby był to rząd jak najbardziej skuteczny. Bo inaczej źle się to może odbić na losach Polski i Polaków. Ale też Miller z 1989 r. i 2001 r. to dwaj inni ludzie.

Czy ja dobrze pana zrozumiałem: dziś największym zagrożeniem dla Polski i siebie, jesteśmy my sami?

- Tak jest. Nie mamy żadnych wrogów zewnętrznych. Nad Polską rozpostarty jest parasol najsilniejszego paktu militarnego. Natomiast nikt nas nie obroni przed nami samymi. A trzeba być świadomym trudnych dni, które czekają Polaków. Realny jest dalszy wzrost bezrobocia. Koniecznością jest spłacanie "gierkowskich” długów itd. Polakom towarzyszyć więc mogą poczucie niespełnienia, frustracje, a wynikiem tego są często niepokoje społeczne. Tych za wszelką cenę należy uniknąć. Nie można stracić wiarygodności w przeddzień przyjęcia do unii Europejskiej.

Po co nam unia? Szwajcarzy, Norwegowie nie należą i dobrze się mają?

- Te kraje są bogate, Polska nie. Jeśli nie przystąpimy do unii, wynikną z tego same szkody. Skażemy się na coraz głębsze, permanentne ubóstwo. I to na własne życzenie. Rozumiem obawy przed zagrożeniami, które niesie globalizacja. Tożsamość pomoże nam zachować - jeśli o to zadbamy - dom, szkoła, Kościół.

Przyjeżdża pan niemal wprost
z Nowego Jorku. Jakie tam panują nastroje?


- Powiada się, że Ameryka po zamachu jest już inną Ameryką. I to prawda. Ludzie uświadomili sobie, że przy współczesnej technice, oceany nie są już tarczą. Także i to, że największa potęga gospodarcza niewiele znaczy w przypadku aktów terroru. W pierwszym odruchu Amerykanie żądali odwetu. Dziś powszechna jest świadomość, że mogłoby to doprowadzić do katastrofy, włącznie z III wojną światową. Dlatego też w pierwszym rzędzie tworzony jest - zresztą z powodzeniem - światowy alians przeciwko terrorystom. I to jest właściwy kierunek. W czasie tych dramatycznych wydarzeń okazało się, że Amerykanie słusznie wybrali Busha prezydentem, który okazał się wielkim mężem stanu. Mówię o tym z niejakim zażenowaniem, bo ja akurat... na niego nie głosowałem.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!