poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Magazyn

Zostań sobie wirtualną Frytką

Dodano: 19 kwietnia 2007, 15:25

Nie załapałeś się na "Big Brothera”? Brakuje ci reality show? Chciałbyś w którymś wystąpić? A proszę bardzo. Już wkrótce będzie to możliwe.

I to bez wychodzenia z domu. Na dodatek w programie będziesz piękny i młody. Chyba, że nie będziesz chciał.
Endemol, holenderski producent "Big Brothera” i kilku innych programów właśnie podpisał umowę z Electronics Arts, jedna z największych firm branży komputerowej.
Efekt tej umowy nazywa się "Virtual Me” i wystartuje już w maju.

e-Wielki Brat

Wchodzisz na stronę internetową i tworzysz swojego awatara (czyli komputerową postać). Pole do popisu spore: projektujesz twarz, fryzury, kolor oczu i włosów, stroje, dodatki, itd. A potem twoje komputerowe alter ego bierze udział w reality show rozgrywanym w wirtualnej rzeczywistości.
- Dom "Wielkiego brata” będzie dokładnie odwzorowany - wyjaśnia Lidia Zalewska, PR manager Electronics Arts Polska. - Awatary będą oceniane przez widzów, którzy będą głosować i eliminować najmniej popularne postacie. Tak samo jak w telewizyjnym programie.
Zresztą wirtualny "Big Brother” będzie transmitowany w telewizji. - Na razie tylko angielskiej - zastrzega Zalewska.

e-kariera

Agnieszka "Frytka” Frykowska zasłynęła kilka lat temu występem w "Big Brotherze”. A dokładnie kąpielą w jacuzzi z innym uczestnikiem. To wystarczyło, by zrobić z niej gwiazdkę. Czy podobny los czeka wirtualnych uczestników programów?
Bardzo możliwe, bo "Virtual Me” to kilkanaście programów.
Będzie wirtualna "Famous academy” (program w stylu Idola), "Deal or No Deal” (w Polsce znany jako "Grasz czy nie grasz”) czy wreszcie "FeraFactory” (Nieustraszeni). W każdym programie będą też nagrody. Jak najbardziej realne.
- "Virtual me” ma stworzyć całą społeczność. Oprócz uczestnictwa w samych programach, awatary będą oceniane i komentowane przez uczestników. Na stronie będzie tez można prowadzić blogi, czy zakładać swoje konta internetowe - tłumaczy Zalewska.

e-ambasada

Czyi będzie można żyć i robić karierę w internetowym świecie. Podobnie dzieje się w bardzo popularnej grze internetowej "Second Life”. nie dość, że grają tu miliony ludzi, to jeszcze są prawdziwe reklamy, a nawet wirtualne siedziby prawdziwych firm. Mało tego: niedawno w "Second Life” Szwecja otworzyła... ambasadę.

e-życie

Strona virtualme.com ruszy prawdopodobnie w maju. Spróbować swoich sił będzie mógł każdy. jedyną barierą może być tylko język (polskojęzyczna wersja strony powstanie najprawdopodobniej dopiero w przyszłym roku). Według wstępnych zapowiedzi przynajmniej podstawowe jej funkcje jak i udział w reality show będą darmowe, co zapewne przyciągnie jeszcze więcej uczestników.
- Dzięki nowej technologii ludzie będą chętniej spędzać czas w wirtualnym świecie niż oglądać telewizję. Nasza współpraca z Electronic Arts daje odbiorcom nowe spojrzenie na kulturę masową i rozrywkę w codziennym życiu - komentuje Peter Bazalgette, szef działu kreacji Endemol. Gerhard Florin z Electronic Arts podkreśla, że "Virtual Me” to futurystyczne przedsięwzięcie: - Kształtującym nowe trendy w branży rozrywkowej.
Rzeczywiście, jeszcze trochę i w prawdziwym życiu będziemy tylko jeść i spać.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!