poniedziałek, 23 października 2017 r.

Magazyn

Niedziela, godzina 11, plac przed Galerią Centrum w Lublinie. Do psiej budy przypną się łańcuchem znani lubelscy politycy, artyści i dziennikarze. To będzie nasz wspólny protest przeciwko nieludzkiemu traktowaniu psów.

Wszystko zaczęło się w Stanach Zjednoczonych kilka lat temu. W Święto Niepodległości 4 lipca mieszkańcy wszystkich stanów spontanicznie przypinali się łańcuchami do psich bud, manifestując w ten sposób swój sprzeciw wobec złych warunkach w jakich trzymane są psy. Rok temu pomysłem zainteresowała się redakcja miesięcznika "Mój pies”.

Nie możemy być gorsi

- Zastanawialiśmy się, jak tę akcję przenieść na polski grunt - opowiada Paulina Król, dyrektor wydawniczy miesięcznika "Mój pies”. - Myśleliśmy, że na początek dobrze będzie, jeśli zerwiemy łańcuchy w Warszawie. Ale zainteresowanie problemem przerosło nasze oczekiwania.

Rok temu 30 września budy stanęły w 12 miastach w Polsce, m in. w Krakowie, Łodzi, Poznaniu, a nawet Zakopanem.

- Nie możemy być gorsi - postanowiła Irena Szafrańska, lubelski koordynator akcji "Zerwijmy łańcuchy” i zabrała się do organizacji. - Ponad miesiąc rozmawiałam z lubelskimi władzami i posłami. Reakcje w ogromnej większości były pozytywne.

Łańcuch jest wbrew naturze

- Nie mam żadnych oporów przed przypięciem się do budy - zapowiada Jacek Sobczak, wicemarszałek województwa lubelskiego. - Sam mam dwa psy. I jestem zadeklarowanym przeciwnikiem sadyzmu wobec zwierząt, który świadczy o tym, jakimi naprawdę jesteśmy ludźmi.

- Nie mam w domu zwierząt, ale bardzo je kocham. Dlatego nałożę sobie na szyje łańcuch i przypnę się nim do budy. Mam nadzieję, że ta nasza "demonstracja” uświadomi przynajmniej jednej osobie, jaką odpowiedzialnością jest opieka nad zwierzęciem - dodaje Elżbieta Kołodziej-Wnuk, wiceprezydent Lublina.

W akcję włączyli się także prezydent Zamościa Marcin Zamoyski i burmistrz Świdnika Waldemar Jakson. - Pamiętam, jak w dzieciństwie, gdy odwiedzałem rodzinę na wsi dziwiłem się, że można trzymać psa na łańcuchu - opowiada Waldemar Jakson. - To przecież wbrew naturze, każdej, także psiej naturze! To najwyższy wymiar zniewolenia.

Zmieniamy ludzką mentalność

Przy psich budach nie zabraknie też posłanek z Lubelszczyzny. Swoje poparcie dla akcji wyraziły chętnie Izabella Sierakowska, Elżbieta Król i Joanna Mucha. - Czuję się swego rodzaju ambasadorem zwierząt, gdyż właśnie rozpoczynam prace nad nowelizacja ustawy o ochronie zwierząt - mówi Joanna Mucha, posłanka PO. - Oczywiście nie wyobrażam sobie, że mogłabym nie wziąć w niej udziału. Podpisuję się pod nią obiema rękami.

- Pani poseł zaproponowała symbolicznego łańcucha, który będziemy zrywać - mówi Szafrańska. - Zapewniam, że nie zabraknie też innych atrakcji. Dlatego warto przyjść i przyłączyć się do nas.

Łańcuchy pomogą zrywać obrońcy praw zwierząt ze Straży dla Zwierząt. - Na każdym kroku spotykamy się z przejawami okrucieństwa wobec psów - mówi Zdzisław Małysz ze Straży dla Zwierząt. - Zależy nam, żeby publicznie pokazywać, jaka dzieje się im krzywda. Może dzięki takim akcjom powoli zaczniemy zmieniać ludzką mentalność.

Jak to było rok temu

W pierwszej edycji akcji wzięło udział ponad 300 osób, a ponad 5 tys. zadeklarowało dla niej swoje poparcie. Do budy przypięło się wielu VIP-ów m.in. piosenkarze: Kasia Kowalska i Małgorzata Ostrowska, aktorzy Sławomira Łozińska i Jacek Wójcicki; dziennikarze Kazimiera Szczuka, Marek Król i Grzegorz Miecugow. W tym roku twarzą akcji będzie dziennikarz Marcin Prokop.

"Zerwijmy łańcuchy”

W województwie lubelskim akcję koordynuje Irena Szafrańska. Jeszcze dziś możesz się zgłosić jako wolontariusz akcji. Kontakt: irena.szafranska@gmail.com
Swoje poparcie można wyrazić na stronie www.zerwijmylancuchy.pl
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
ramol
jerry
~gość~
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ramol
ramol (6 października 2008 o 23:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A moze by tak Pani Prezydent i Pan Marszalek tam zostali do konca kadencji bylo by na pewno lepiej dla nas wszystkich
Rozwiń
jerry
jerry (5 października 2008 o 18:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
łańcuch jest przeciw naturze ! woła miłośnik piesków.
a trzymanie psa , niekiedy bardzo dużego przez 23 godziny na dobę w bloku - to jest zgodne z naturą ???!!!!
dla zwierzaka to jest męczarnia !
trzeba cierpieć na zanik mózgu żeby brać np. psa rasy husky i trzymać go w naszym klimacie ( 35 st. upały ) w bloku !!!
i wyprowadzać go na ten upał 2 x po 15 minut. widziałem jaki był " szczęśliwy "
lubię zwierzątka owszem , ale z w/w powodów, tzn. mieszkanie w bloku, praca - nie biorę żadnego pieska czy kotka.
to są mimo że domowe , to jednak dzikie zwierzęta, które powinny przebywać całą dobę na dworze
Rozwiń
~gość~
~gość~ (5 października 2008 o 18:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Spuśćmy psy z łańcuchów, niech biegają stadami po drogach..niech siedzą w fotelach przed telewizorem, a właściciele będą im aportować piłeczki w zębach..

Właśnie, dać tym psim pomyleńcom łopatki i woreczki i niech zbierają odchody po swoich pupilach. I niech taki psi pomyleniec płaci mandaty za zakłócanie ciszy nocnej biegając i gwiżdżąc za swoim psem po godzinie 23 lub o 5 rano.
Rozwiń
Gość
Gość (5 października 2008 o 15:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Spuśćmy psy z łańcuchów, niech biegają stadami po drogach..niech siedzą w fotelach przed telewizorem, a właściciele będą im aportować piłeczki w zębach..
Rozwiń
Gość
Gość (5 października 2008 o 15:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gość napisał:
Dlaczego nie wymienisz innych przykładów?? Kilka tygodni temu starsza pani zaginęła w lesie, przeżyła tylko dlatego że czuwał przy niej pies i ogrzewał ją swoim ciałem. Nie pamiętasz jak ciężko pracują psy kiedy szukają rannych np. w gruzowiskach. A poza tym niczego nie zrobili człowiekowi żeby być na uwięzi. Te przykłady które podałeś na pewno dają coś do myślenia, ale najpierw trzeba się zastanowić czy to nie jest wina ludzi, np rodziców kiedy zostawiają dzieci pod opieką psa groźnej rasy.

Wina rodziców,że zostawiają dziecko z psem, które go rozdrażni, zostanie pogryzione..I DLATEGO ZAPEŁNIAJĄ SIĘ SCHRONISKA..bo piesek jest kochany i wszystko mu wolno, potem rodzi się dziecko i piesek już nie jest kochany, wręcz przeszkadza, więc oddajemy go do schroniska, tam czeka na adopcję, biorą go inni właściciele, ale piesek ma już swoje nawyki i nie jest taką słodką zabawką dla dziecka, któremu nie chce się go wyprowadzać, no i na dodatek choruje, a to kosztuje, więc oddaje się go do schroniska..potem adopcja..itp..itd...
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!