wtorek, 17 października 2017 r.

Magazyn

Zaczęło się zwyczajnie, od rybek. Teraz, zamiast sympatycznego akwarium są straszyki, traszki, gekon, raki, aksolotle i nawet jedno emu. A rybki, owszem, tez zostały. Maciek Kościuk, gimnazjalista ze Świdnika w swoim pokoju ma prawdziwy zwierzyniec. Ale marzy, by zostać podróżnikiem i oglądać takie zwierzaki w ich naturalnym środowisku. Tym bardziej, że jego kolekcja już mu się w blokowym mieszkaniu nie mieści.

Maciek: wysoki, postawny z burzą loków na głowie, to zwyczajny nastolatek. Komórka i komputer to jedne z najważniejszych rzeczy w jego życiu.
Ale przekraczając próg pokoju, wchodzi w niezwykły świat. A m razem z nim.

Czerwonoskrzydły
Nad biurkiem, na ścianie, olbrzymia langusta, obok skrzypłocz i krab zwany pająkiem morskim.
- To tylko ozdoby. Zasuszone i spreparowane. A tam jest ryba papuzia - Maciek demonstruje nam rybę z dziobem jak u papugi. - A to najeżka. Kiedyś miałem taką w akwarium tylko, że mniejszą.
Na pamiątkę został też patyczak czerwonoskrzydły, muszle ślimaków, koralowce i krab mangrowy. Wszystko w szafce za szybą; jak w muzealnej gablocie niezapomniane okazy.
- Najładniejsze są oczywiście żywe okazy, można je godzinami obserwować - mówi, zaglądając do plastikowych pudełek z pokrywą.
Wszystkie pudła jednakowe, ustawione na półce przy oknie. Brunatna ściółka, liście i... coś w środku? Trzeba dobrze poszukać. W jednym pudełku pod korą śpi czarny, błyszczący krocionóg, którego przysmakiem są owoce i warzywa.

Pogrom patyczaków
W pudełku obok większe zamieszanie. To straszyki "harcują” na liściach dębu. Małe żyjątka przypominają gałązki. Grubszy, dłuższy i z szaro-zielonkawym nalotem patyk to głowa, tułów i odwłok na raz, a cieńsze "patyczki” z boku to odnóża.
Mistrz kamuflażu siedzi w parę pudełek dalej. To całkiem spory patyczak. Kiedy siedzi w bezruchu, naprawdę trudno go zauważyć.
- To ciekawe bezkręgowce. Miałem kiedyś jeszcze straszyki kolczaste. Te szybciej rosną, ale i krócej żyją. Te rosną wolniej, ale dłużej je mam. Chociaż różnie to bywa. Kiedyś padło mi całe stado patyczaków: 20 sztuk w ciągu trzech dni. Właściwie nie wiem czemu. Może od liści - zastanawia się Maciek. - Trzeba też uważać z pryskanymi warzywami. Bezpieczniej zawsze szorować je w gorącej wodzie. Tak robią w akwarystycznych sklepach.

Jeże są białe
W podręcznej biblioteczce książki o przyrodzie, płazach, gadach, rybach.
Obok sterty specjalistycznych pism: "Salamandra” i "Wolier”. Maćka świat zwierząt zwyczajnie zafascynował i co jakiś czas w pokoju pojawiają się nowe, niespotykane okazy. Ostatnio naprzykład myszki. Ale nie te zwyczajne.
- Te w podłużne paski to myszy berberyjskie. Ta, z futerkiem i przypominająca bardziej jeża, to mysz kolczysta - Maciek jednak już myśli o nowym zakupie: - Białe jeże - mówi z błyskiem w oku. - Mam już namiary, ale muszę na nie czekać.
Na szczęście czekanie to nie problem. Cierpliwość w tej pasji to podstawa, więc Maciek już się przyzwyczaił.

Mały gad
Jak coś go zainteresuje, od razu siada przy komputerze i szuka informacji. Albo wertuje książki. Jak i to nie pomoże, to pyta znajomych hodowców.
A jego szkolni koledzy patrzą na to wszystko z niedowierzaniem. - W pierwszej klasie zrobiłem w szkole wystawę. Kilku po wystawie pytało o niektóre okazy. Każdy coś tam hoduje: kota, psa, rybki, chomiki, ale tyle na raz to raczej mało kto - śmieje się chłopak i dodaje, że z rówieśnikami o swojej pasji nie pogada. Nieco osamotniony nie narzeka: ma znajomych wśród dorosłych hodowców i zna się na zwierzakach równie dobrze jak oni. Gdy coś kupuje pyta o CITES, a nawet o badania DNA, żeby mieć legalne i czyste gatunkowo okazy.
- Z ciekawszych "rzeczy” to mam jeszcze raki florydzkie i raka luizjański. Siedzą osobno, każdy w swoim akwarium.
Jeszcze większy indywidualista to gekon
- Mały gad. Właśnie zaczął wylinkę, czyli wychodzi ze starej skóry. Nie jest niebezpieczny. Czasem kładę go na biurku i wygrzewa się pod lampką. Mam go od czwartej klasy podstawówki. Jada żywe świerszcze. Jednego, dwa dziennie. Ale czasem lubi na raz zjeść kilka i ma spokój na tydzień.

Albinos
Są jeszcze aksolotle; płazy.
Rozmnażają się już w stadium larwalnym. To larwy i takie pozostaną. - Można je sztucznie doprowadzić do postaci dorosłej, żeby wyglądały jak prawdziwe traszki. Do tego jednak potrzebny hormon tyroksyna - piętnastolatek zaskakuje wiedzą o swoich podopiecznych. Niektórych zwierzaków przeciętny zjadacz chleba nie widział, a nawet o nich nie słyszał. A tu w świdnickim bloku takie rzeczy... - Ten jeden to albinos, Drugi jest zwyczajny, czarny - opowiada o aksolotlach pełzających po dnie niebieskiego pojemnika z zimną wodą.
To nie wszystko. Duże gurami, zielony bojownik, kruszczyce.
Na balkonie papużki nierozłączki, łąkówki, zeberki.
A reszta menażerii na działce.

Znajomość od jajka
Kilka kilometrów za Świdnikiem, na wsi, Maciek ma swój azyl. To tu hoduje to, co nie zmieści się w mieszkaniu. Pawie, bażanty, kury, gołębie. Ale u Maćka nawet drób to zupełna egzotyka: kury to tureckie sułtanki, do tego bojowce z południowo-wschodniej Azji, indyjski Asil, Sumatry, a jeszcze chińska kaczka mandarynka, gęsi nilowe.
Z gołębi nawet indyjskie pawiki czy przypominający barwą pingwina Lahore.
Ale największą radość sprawił mu nowy gość w jego zwierzyńcu.
- To samiczka australijskiego strusia emu, ma jakieś cztery miesiące. Ma też krzywicę. Trzeba będzie podawać witaminę D3 i preparaty wapnia. Mam nadzieję, że wyjdzie z tego i się wychowa. Wtedy będę miał swoje emu. A znam ją przecież od jajka.

Pogotowie
U Maćka znajdują schronienie i fachową opiekę różne zwierzaki, czasem z wypadku, albo "bo się komuś znudziły"
- Był u mnie młody jastrząb, czyżyk, teraz emu. Tylko kotów i psów nie przyjmuję - zastrzega z powagą - Mam zbyt cenne ptaki.
Hodowcy z Lubelskiego Stowarzyszenia Hodowców Gołębi Rasowych, Drobiu Ozdobnego, Ptaków Egzotycznych i Drobnego Inwentarza z podziwem patrzą na dokonania młodego kolegi ze stowarzyszenia.
Sąsiedzi tez się nadziwić nie mogą - Jak on nad tą różnorodnością panuje?
A rodzice zadowoleni. Tata podziela pasje syna, mama się cieszy, że syn nie wysiaduje pod blokiem, a oboje nie mogą się doczekać nowych gości w Maćkowym zwierzyńcu.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!