sobota, 21 października 2017 r.

Mieszkanie za czytanie

Warto mieć marzenia i grać

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 stycznia 2014, 11:01

Rozmowa z Mateuszem Błaszczakiem, zwycięzcą naszej loterii mieszkaniowej w 2010 roku

• Jak dowiedział się pan o tym, że wygrał mieszkanie w naszej loterii? - Pamiętam bardzo dobrze tą sytuację. Żona przyjechała do mnie, do pracy wraz z całą ekipą z Dziennika Wschodniego i poinformowała mnie o tym, co się wydarzyło. Długo nie mogłem w to uwierzyć. Naprawdę byłem w szoku przez kilka ładnych dni, ale z czasem ochłonąłem i przyjąłem to do wiadomości (śmiech). • Przed losowaniem mieszkanie było pana wymarzoną nagrodą? - Szczerze mówiąc nie. Traktowałem to wszystko jako zabawę. Ale prawdę mówiąc chciałem przede wszystkim wygrać samochód. Wysłaliśmy parę serii kuponów na mnie, kilka na żonę. Chociaż z drugiej strony, jeżeli ktoś ma szczęście to powinien wygrać nawet z jedną serią. My postanowiliśmy jednak szczęściu nieco pomóc. Po cichu liczyłem też, że może uda się zdobyć trochę gotówki. Wyszło jednak zupełnie inaczej i wygraliśmy mieszkanie. Co mogę powiedzieć. Jesteśmy szczęśliwi, że tak się to wszystko ułożyło (śmiech). • Od tamtej chwili sporo się zmieniło w waszym życiu? - Na pewno jesteśmy szczęśliwi i wszystko dobrze się układa. Żyje się nam dużo swobodniej. Nie musieliśmy też brać kredytu, co w dzisiejszych czasach jest bardzo ważne. Dlatego zachęcamy wszystkich do udziału w loterii mieszkaniowej Dziennika Wschodniego. Na naszym przykładzie widać, że warto mieć marzenia i grać, bo czasami marzenia jednak się spełniają. • Weźmiecie udział w tej edycji naszej loterii? - Raczej nie. Chyba damy szansę innym. My już swoje wygraliśmy. • Po takim sukcesie warto chyba sprawdzić swoje szczęście w innych grach. Brał pan jeszcze udział w podobnych loteriach? - Prawdę mówiąc od czasu do czasu gram tylko w totolotka. Nie zauważyłem jednak, żebym od tamtej pory wygrywał częściej (śmiech).
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: loteria mieszkanie za czytanie
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!