sobota, 10 grudnia 2016 r.

Moto

Autokomisy – jakim warto zaufać

Dodano: 6 lutego 2003, 13:16

Rynek samochodów używanych przeżywa hossę. Samochody z drugiej ręki kupujemy na giełdzie, z ogłoszeń prasowych oraz w autokomisach. Ta ostatnia forma staje się coraz bardziej popularna.

Zanim oddasz


Klienci autokomisu dzielą się na dwie grupy. Pierwsza, to ci, którzy chcą sprzedać. Druga, ci, którzy chcą kupić. Nasz poradnik zaczniemy od tej pierwszej.
Znane są zapewne naszym czytelnikom afery z autokomisami. Wieczorem jeszcze są, a rano już nie ma samochodów na placu. Auta, pieniądze i właściciel – rozpłynęły się jak kamfora. Co zatem zrobić, aby zminimalizować ryzyko.
– Nie ma to uniwersalnej recepty – mówi Tomasz Bodzioch, dyrektor regionalnego Oddziału Polskiego Towarzystwa Finansowego w Lublinie, jednego z głównych operatorów na rynku kredytów samochodowych. – Zanim zapadnie decyzja o pozostawieniu samochodu w autokomisie warto dokładnie sprawdzić firmę, której powierzamy dosyć spory majątek.
Po pierwsze, sprawdzić należy czy autokomis posiada ochronę przez całą dobę. Po drugie, najlepiej jest odsprzedać samochód autokomisowi, biorąc od razu gotówkę Po trzecie, przy wycenie pozostawionego samochodu komisant musi się posługiwać cennikami Eurotaxu lub Polskiego Związku Motorowego. Po czwarte, należy wybierać takie placówki, które są obecne na rynku od kilku lat, posiadają dobrą renomę.

Zanim kupisz

Kupując samochód w autokomisie musimy mieć pewność, co do jego pochodzenia. Taka pewność, dobrze udokumentowana jest podstawą do udzielenia kredytu przez bank czy towarzystwo finansowe. Jak to sprawdzić? Po pierwsze, poprzez policję, która w swoich kartotekach ma odnotowane wszystkie samochody skradzione. Komisant powinien też przedstawić zaświadczenie, że sprzedawany samochód nie widnieje w policyjnej kartotece. Po drugie, musimy mieć pewność, czy upatrzone auto nie jest przedmiotem zastawu bankowego. Można to sprawdzić w Lublinie, w urzędzie, przy ulicy Związkowej. Wystarczy podać kod VIN samochodu oraz numer silnika, aby od ręki, za cenę 20 złotych, uzyskać stosowny dokument.
Kupując auto sprowadzone, jeszcze w Polsce nie zarejestrowane, należy domagać się kilku dokumentów. Przede wszystkim kompletu papierów samochodu, potwierdzenia opłacenia wszystkich należności celno-skarbowych oraz zaświadczenia o pomyślnym przejściu rozszerzonego badania technicznego. Bez tego zaświadczenia nie zarejestrujemy w samochodu. Chodzi tu przede wszystkim o normę czystości spalin. Ostre przepisy ekologiczne zabraniają wprowadzenia na terytorium Polski samochodów wydzielających nadmierne ilości szkodliwych substancji w spalinach.

Jak powinien wyglądać

Dobry komis to także odpowiedni wygląd firmy. Utwardzony, w miarę duży plac o pojemności, co najmniej 30 samochodów. Przyjemny budynek biurowy, a nie kawałek lichego baraku czy altanki ogrodowej. Mile widziany jest też serwis, który jest w stanie na miejscu sprawdzić stan techniczny samochodu. To oczywiście ideał, z którym, po komisami dilerskimi, trudno się na lubelskim rynku spotkać. Lecz taka jest przyszłość komisów.
Z prognoz wynika, że będziemy kupować coraz więcej samochodów używanych. Komisy będą miejscem zakupu takich pojazdów. Wymagani klientów także będą rosły. Nabywcy będą oczekiwać, że samochód używany wystawiony w komisie, będzie musiał mieć wygląd jak najbardziej zbliżony do nowego, wystawionego w salonie. Poza tym, na samochody z drugiej ręki też będzie obowiązywać gwarancja, co najmniej 3-miesięczna.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO