poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Moto

Dieslowskie brzmienie ciszy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 10 marca 2015, 13:31
Autor: Paweł Puzio

Opel wprowadza mokkę i insignię z nowymi dieslami - 1.6 i 2.0 CDTI. Mieliśmy okazję sprawdzić te silniki podczas testów po pagórkowatych i krętych drogach wokół Dublina.

Oba te silniki powstały w centrum technicznym Opla w Turynie. Oba też mają kilka cech wspólnych - są aluminiowe, nowoczesne i bardzo ciche. Pierwszy, o mniejszej pojemności, jest dedykowany do opla mokki, drugi do insignii. Silnik 1.6 CDTI rozwija moc 136 KM, a dwulitrowy - 170 KM. Nowe silniki charakteryzują się wysoką kulturą pracy, o czym można się przekonać zaraz po uruchomieniu.

Blok z aluminium

Odchudzanie to nie tylko domena celebrytów. To także jeden z głównych kierunków poszukiwań w przemyśle motoryzacyjnym. Zbędnych kilogramów szuka się wszędzie - w szybach, cieńszych blachach czy lżejszych silnikach. Sposobem na zbicie wagi jest aluminium. I właśnie z tego materiału zbudowano oba silniki.

Decydującą rolę ma jednak technika zastosowana przez Opla. O walorach jezdnych, niskiej emisji hałasu oraz konsumpcji paliwa decydują dwa najważniejsze rozwiązania - turbina o zmiennej geometrii oraz wysokociśnieniowy wtrysk paliwa common‑rail. Wtryskiwacze zdolne do pracy przy ciśnieniu 2000 barów i 10 wtryskach na jeden cykl pracy cylindra zapewniają większą moc, wydajniejsze rozpylanie paliwa oraz skuteczne mieszanie go z doprowadzanym powietrzem. Turbosprężarką VTG (ze zmienną geometrią kierownicy turbiny) w insignii steruje elektryczny siłownik, dzięki czemu elastyczność podzespołu w porównaniu z siłownikiem podciśnieniowym zwiększa się o 20 procent. Takie rozwiązanie zapewnia więcej przyjemności z jazdy dieslem.

Sporo uwagi poświęcono ekologii. Oba silniki emitują spaliny o czystości porównywalnej z czystością spalin silników benzynowych. Największa słabość diesli - emisja tlenków azotu - to już historia. W silniku 1.6 CDTI zastosowano technologię zwaną pułapką tlenków azotu (LNT), która jest układem oczyszczania spalin umieszczonym za filtrem cząstek stałych silnika, przechwytującym i eliminującym tlenki azotu z wytwarzanych spalin. Układ ten nie wymaga stosowania dodatków do paliwa.

Z kolei insignia jest wyposażona w system selektywnej redukcji katalitycznej (SCR) BlueInjection firmy Opel, który również służy do usuwania tlenków azotu ze spalin. Minimalne ilości AdBlue - nieszkodliwego płynu stanowiącego mieszankę mocznika i wody - są wtryskiwane do strumienia spalin między filtrem cząstek stałych (DPF) a katalizatorem SCR. Roztwór ten natychmiast zamienia się w amoniak, który zostaje wchłonięty przez katalizator SCR. Następnie, wskutek reakcji chemicznej z amoniakiem, tlenki azotu w spalinach ulegają redukcji do nieszkodliwego azotu i pary wodnej.

Superciche diesle

Aluminiowy 1.6 zastąpi w mocce zastąpił przestarzałą jednostkę 1.7 CDTI rodem z Isuzu. Już po uruchomieniu słychać aksamitną pracę nowego diesla. Jest miękko i cicho. To zasługa 10 wtrysków paliwa na cykl.

136 koni dynamicznie rusza podcięte przez pedał gazu. Konstruktorom udało się wydobyć 85 KM z 1 litra. To bardzo dobry wynik w tej klasie. A 320 Nm to już prawdziwy pokaz mocy. Mokka płynnie przyspiesza rozpędzając się od 0 do 100 km/h w 9,9 sekundy. Jednak to kolejny parametr pokazuje, jak bardzo elastyczna jest nowa jednostka. Na zwiększenie prędkości z 80 do 120 km/h na piątym biegu mokka potrzebuje również tylko 9,9 sekundy.

Podczas jazdy rzeczywiście silnik jest supercichy. Kręcąc go w zakresie od 1800 do 2400 obrotów na minutę, szum opon skutecznie zagłusza aksamitny bas nowego diesla. Producent deklaruje średnie zużycie na niskim poziomie 4,1 litra paliwa na 100 kilometrów w cyklu mieszanym, czyli 0,5 l mniej w porównaniu z silnikiem 1.7. Natomiast komputer pokładowy wyliczył średnią na poziomie 5,7 litra.

Podobne cechy ma wyjątkowo cichy dwulitrowy turbodiesel oferowany w insignii. Dzięki wyjątkowo korzystnemu stosunkowi mocy do pojemności, który wynosi 87 KM na litr - czyli odrobinę więcej niż w przypadku silnika 1.6 CDTI nowej generacji - dwulitrowy diesel dostarcza mnóstwo przyjemności z jazdy, nie obciążając nadmiernie kieszeni właściciela. Imponujące 400 Nm jest dostępne w przedziale 1750-2500 obr./min, a maksymalną moc 170 KM silnik rozwija już przy 3750 obr./min.

Prędkość maksymalna insignii z nowym silnikiem wzrosła o 5 km/h, do 225 km/h. Sedan przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 9 sekund - o pół sekundy szybciej niż pojazd wyposażony w starszy silnik. Dwulitrowy motor jest równie cichy, jak jego mniejszy brat.

Pozostaje tylko jedno pytanie. Jak długą żywotność mają turbiny w tych silnikach? O tym przekonamy się po kilku miesiącach użytkowania tych jednostek.

Podsumowanie

Nowe aluminiowe silniki w porównaniu z poprzednikami są cichsze i sprawniejsze w każdym przedziale obrotów. Na biegu jałowym różnica wynosi 5 decybeli, czyli jak między szeptem a krzykiem. Mokka i insignia z nowym silnikami pojawią się w sprzedaży na początku wakacji. Silniki są produkowane na Węgrzech.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: motoryzacja
hejt
roman diesel
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

hejt
hejt (14 marca 2015 o 13:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

tylko że reno sie zara zepsuje, a łoplu może troche dłużej pojeździ :D

Rozwiń
roman diesel
roman diesel (14 marca 2015 o 11:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

renówka już dawno to ma

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!