piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Moto

Dieslowskie brzmienie ciszy

Dodano: 10 marca 2015, 13:31
Autor: Paweł Puzio

Opel wprowadza mokkę i insignię z nowymi dieslami - 1.6 i 2.0 CDTI. Mieliśmy okazję sprawdzić te silniki podczas testów po pagórkowatych i krętych drogach wokół Dublina.

Oba te silniki powstały w centrum technicznym Opla w Turynie. Oba też mają kilka cech wspólnych - są aluminiowe, nowoczesne i bardzo ciche. Pierwszy, o mniejszej pojemności, jest dedykowany do opla mokki, drugi do insignii. Silnik 1.6 CDTI rozwija moc 136 KM, a dwulitrowy - 170 KM. Nowe silniki charakteryzują się wysoką kulturą pracy, o czym można się przekonać zaraz po uruchomieniu.

Blok z aluminium

Odchudzanie to nie tylko domena celebrytów. To także jeden z głównych kierunków poszukiwań w przemyśle motoryzacyjnym. Zbędnych kilogramów szuka się wszędzie - w szybach, cieńszych blachach czy lżejszych silnikach. Sposobem na zbicie wagi jest aluminium. I właśnie z tego materiału zbudowano oba silniki.

Decydującą rolę ma jednak technika zastosowana przez Opla. O walorach jezdnych, niskiej emisji hałasu oraz konsumpcji paliwa decydują dwa najważniejsze rozwiązania - turbina o zmiennej geometrii oraz wysokociśnieniowy wtrysk paliwa common‑rail. Wtryskiwacze zdolne do pracy przy ciśnieniu 2000 barów i 10 wtryskach na jeden cykl pracy cylindra zapewniają większą moc, wydajniejsze rozpylanie paliwa oraz skuteczne mieszanie go z doprowadzanym powietrzem. Turbosprężarką VTG (ze zmienną geometrią kierownicy turbiny) w insignii steruje elektryczny siłownik, dzięki czemu elastyczność podzespołu w porównaniu z siłownikiem podciśnieniowym zwiększa się o 20 procent. Takie rozwiązanie zapewnia więcej przyjemności z jazdy dieslem.

Sporo uwagi poświęcono ekologii. Oba silniki emitują spaliny o czystości porównywalnej z czystością spalin silników benzynowych. Największa słabość diesli - emisja tlenków azotu - to już historia. W silniku 1.6 CDTI zastosowano technologię zwaną pułapką tlenków azotu (LNT), która jest układem oczyszczania spalin umieszczonym za filtrem cząstek stałych silnika, przechwytującym i eliminującym tlenki azotu z wytwarzanych spalin. Układ ten nie wymaga stosowania dodatków do paliwa.

Z kolei insignia jest wyposażona w system selektywnej redukcji katalitycznej (SCR) BlueInjection firmy Opel, który również służy do usuwania tlenków azotu ze spalin. Minimalne ilości AdBlue - nieszkodliwego płynu stanowiącego mieszankę mocznika i wody - są wtryskiwane do strumienia spalin między filtrem cząstek stałych (DPF) a katalizatorem SCR. Roztwór ten natychmiast zamienia się w amoniak, który zostaje wchłonięty przez katalizator SCR. Następnie, wskutek reakcji chemicznej z amoniakiem, tlenki azotu w spalinach ulegają redukcji do nieszkodliwego azotu i pary wodnej.

Superciche diesle

Aluminiowy 1.6 zastąpi w mocce zastąpił przestarzałą jednostkę 1.7 CDTI rodem z Isuzu. Już po uruchomieniu słychać aksamitną pracę nowego diesla. Jest miękko i cicho. To zasługa 10 wtrysków paliwa na cykl.

136 koni dynamicznie rusza podcięte przez pedał gazu. Konstruktorom udało się wydobyć 85 KM z 1 litra. To bardzo dobry wynik w tej klasie. A 320 Nm to już prawdziwy pokaz mocy. Mokka płynnie przyspiesza rozpędzając się od 0 do 100 km/h w 9,9 sekundy. Jednak to kolejny parametr pokazuje, jak bardzo elastyczna jest nowa jednostka. Na zwiększenie prędkości z 80 do 120 km/h na piątym biegu mokka potrzebuje również tylko 9,9 sekundy.

Podczas jazdy rzeczywiście silnik jest supercichy. Kręcąc go w zakresie od 1800 do 2400 obrotów na minutę, szum opon skutecznie zagłusza aksamitny bas nowego diesla. Producent deklaruje średnie zużycie na niskim poziomie 4,1 litra paliwa na 100 kilometrów w cyklu mieszanym, czyli 0,5 l mniej w porównaniu z silnikiem 1.7. Natomiast komputer pokładowy wyliczył średnią na poziomie 5,7 litra.

Podobne cechy ma wyjątkowo cichy dwulitrowy turbodiesel oferowany w insignii. Dzięki wyjątkowo korzystnemu stosunkowi mocy do pojemności, który wynosi 87 KM na litr - czyli odrobinę więcej niż w przypadku silnika 1.6 CDTI nowej generacji - dwulitrowy diesel dostarcza mnóstwo przyjemności z jazdy, nie obciążając nadmiernie kieszeni właściciela. Imponujące 400 Nm jest dostępne w przedziale 1750-2500 obr./min, a maksymalną moc 170 KM silnik rozwija już przy 3750 obr./min.

Prędkość maksymalna insignii z nowym silnikiem wzrosła o 5 km/h, do 225 km/h. Sedan przyspiesza od 0 do 100 km/h w zaledwie 9 sekund - o pół sekundy szybciej niż pojazd wyposażony w starszy silnik. Dwulitrowy motor jest równie cichy, jak jego mniejszy brat.

Pozostaje tylko jedno pytanie. Jak długą żywotność mają turbiny w tych silnikach? O tym przekonamy się po kilku miesiącach użytkowania tych jednostek.

Podsumowanie

Nowe aluminiowe silniki w porównaniu z poprzednikami są cichsze i sprawniejsze w każdym przedziale obrotów. Na biegu jałowym różnica wynosi 5 decybeli, czyli jak między szeptem a krzykiem. Mokka i insignia z nowym silnikami pojawią się w sprzedaży na początku wakacji. Silniki są produkowane na Węgrzech.
Czytaj więcej o: motoryzacja
hejt
roman diesel
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

hejt
hejt (14 marca 2015 o 13:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

tylko że reno sie zara zepsuje, a łoplu może troche dłużej pojeździ :D

Rozwiń
roman diesel
roman diesel (14 marca 2015 o 11:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

renówka już dawno to ma

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!