sobota, 10 grudnia 2016 r.

Moto

Mądry Polak po szkodzie


Zwracam się z prośbą o przekazanie mojego przykrego doświadczenia wszystkim zmotoryzowanym czytelnikom Dziennika Wschodniego, aby jak mówi przysłowie „Polak nie był mądry tylko po szkodzie”.

Byłem uczestnikiem kolizji drogowej, samochód ubezpieczony OC i AC w PZU, sprawę uszkodzeń pokolizyjnych mieliśmy zamiar załatwić na oświadczenie. Przechodzący obok mężczyzna powiedział: „wezwijcie policję bo będą kłopoty w ubezpieczeniu”. Wezwaliśmy policję, sprawa załatwiona na mandat, zatrzymany dowód rejestracyjny i punkty karne. Ponieważ mój samochód nie nadawał się do dalszej jazdy pan policjant stwierdził, że samochód trzeba holować i wezwał pomoc drogową. Zapytałem kto płaci za takie holowanie bo nie mam pieniędzy. Policjant powiedział, że płacę ja, a po wykonaniu usługi fakturę składam do PZU i otrzymuję zwrot za holowanie. Zapłaciłem 183,00 zł i otrzymałem fakturę, którą przekazałem do ubezpieczalni. Za szkodę pieniądze otrzymałem, ale za holowanie, niestety, nie. Okazało się bowiem, że nie dopełniłem obowiązku powiadomienia assistance w celu wykonania usługi bezpłatnej.
Teraz należy zadać pytanie, kto zawinił? Po zastanowieniu się i spokojnym sprawdzeniu przepisów po części to moja wina. Po pierwsze: w przypadku kolizji PZU dopuszcza likwidację szkody załatwionej na oświadczenie bez wzywania policji po spełnieniu kilku warunków, po drugie na druku polisy jest nr tel. Assistance, gdzie otrzymuje się bezpłatną pomoc i po trzecie nawet w Dzienniku Wschodnim w rubryce informator lubelski pod hasłem pomoc drogowa widnieje nr 9631, pod który zadzwoniłem i otrzymałem informację, że to właśnie ta pomoc mogła wykonać holowanie z tytułu assistance.
Przykrym doświadczeniem było stwierdzenie funkcjonariusza, że PZU odda za holowanie. Dowiedziałem się również, że każdy policjant w Lublinie wie, co znaczy AC Assistance Polska i pod jaki numer należy dzwonić, by otrzymać bezpłatną pomoc. Jedynym usprawiedliwieniem mojego zachowania jest to, że byłem podenerwowany stłuczką i nie miałem możliwości przeczytać na łamach Dziennika czyjegoś takiego doświadczenia. No cóż, nauka kosztuje w tym przypadku tylko lub aż 183 zł i teraz wiem, że nawet w czasie awarii przysługuje bezpłatne holowanie bez utraty zniżki AC. Pozostaje tylko żal do policjanta nie o mandat, bo tak ma być według prawa ale o to, że fundnął mi płatną pomoc wiedząc, że mogę mieć za darmo. Być może takie działanie ma związek z negatywnymi artykułami o policjantach i ubezpieczycielach. Jeśli jest to cicha zemsta za aresztowania to dlaczego kosztem zwykłych ludzi takich jak ja? Być może moje wnioski idą zbyt daleko, ale... nie odpowiedź oficera prasowego, lecz codzienne pozytywne działania policjantów mogą wyprzeć zły mit o mundurowych bez konieczności rozwiązywania Wydziału Ruchu Drogowego.
Nazwisko i adres znane redakcji
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO