sobota, 18 listopada 2017 r.

Moto

Nasz dziennikarz jeździł ze Stigiem z Top Gear (wideo)

Dodano: 5 maja 2015, 16:19
Autor: Paweł Puzio

Lexus RC F
Lexus RC F

Ponad 20 kompletów opon zostawił Ben Collins vel Stig na torze w Bednarach. To efekt kilkudniowego ujeżdżania najmocniejszego, sportowego lexusa RC F.

Osławiony prezenter Top Gear, Jeremy Clarkson, nie pała miłością do marki Lexus. Jednak i ten zdeklarowany sceptyk wobec Lexusa był pod wrażeniem nowego RC F. I nie bez powodu.

Bestia jest gotowa

Polski oddział Lexusa na torze w Bednarach zorganizował pokaz tego potwora na kołach. Bestia oznaczona literką „F” jest najmocniejszym sportowym samochodem z silnikiem V8, jaki został zbudowany przez tę firmę Lexus.

Na początek słowa wyjaśnienia. Litera „F” nie jest to skrót od Franka czy fajowe, ale oznacza tor „Fuji Speedway”, na którym rodziła się ta bestia. Jest to matecznik wszystkich sportowych aut Lexusa. Tam są testowane wszystkie rozwiązania związane z potężnymi prędkościami, jakie rozwijają Lexusy z „F” w nazwie.

Wracając do naszego bohatera. Pod maską charakterystycznie mruczy silnik V8 o pojemności 5 litrów i mocy 477 KM przy 7100 obr./min, z momentem obrotowym 530 Nm w zakresie 4800 - 5600 obr./min.

Ta potężna dawka mocy napędza tylne koła za pośrednictwem „ciasno” zestopniowanej, ośmioprzełożeniowej skrzyni biegów. Po raz pierwszy na świecie w tym modelu zastosowano mechanizm różnicowy typu torque vectoring, który poprawia przekazywanie momentu napędowego w pojazdach z silnikiem z przodu napędzającym koła tylne. W innym razie to auto bez przerwy, w rękach mniej wprawnego kierowcy, jeździłoby bokiem.

Wyluzowany Ben

Pierwsze spotkanie z RC F odbyło się w towarzystwie przyzwoitki za kierownicą, czyli Bena Collinsa. Przypomnijmy, że ten Anglik z Bristolu przez lata wcielał się w rolę człowieka w białym kombinezonie, czyli Stiga z Top Gear.

Po zajęciu miejsca w ciasnym, sportowym fotelu pasażera, wyluzowany Ben zapytał się jedynie, czy wszystko w porządku, po czym wdepnął pedał gazu w podłogę. RC F ochoczo ryknął 8 cylindrami i wystrzelił do przodu uzyskując na 150-, 200-metrowej prostej prawie 170 km/h.
Ben Collins z dużym luzem wbił hamulec i w charakterystyczny rajdowy sposób „posadził” rozpędzonego lexusa.

Zgrabnie minął szykanę i wjechał na tor do gymkhany. Lexus dzięki potężnej nadwyżce mocy, przy wyłączonych systemach kontroli trakcji, slajdami pokonywał zakręty lub kręcił się wokół własnej osi spowity kłębami dymu.

Collins przy tym nie wykazywał śladu emocji – kamienna twarz i zero wysiłku. Prawdziwy pokaz umiejętności kierowcy i możliwości maszyny.

WIDEO

Stery są twoje

RC F okazał się wymagającym przeciwnikiem. Na specjalnie ustawionym torze, z kilkoma długimi zakrętami oraz ciasnymi łukami przechodzącymi jeden w drugi, RC F pokazał swoją duszę. Pierwszy przejazd był jak ujeżdżanie dzikiego konia. Auto wystrzeliwało zza zakrętów przy byle muśnięciu gazu. Jednak po kilku chwilach, wyczuciu samochodu, RC F zaczynał się oswajać.
Drugi przejazd już pozwolił poczuć moc i cząstkę możliwości tego sprintera z Japonii. Podczas jazdy po długim, nagumowanym zakręcie RC F stawał lekko bokiem. Kontrola gazem i kontra kierownicą pozwalała trwać w lekkim drifcie. Systemy kontroli trakcji działały jakby w tle, pozwalając kierowcy na znacznie więcej, niż w zwykłym seryjnym aucie.

RC F po kilku minutach jazdy, oswojeniu się z jego mocą, dawał niesamowicie dużo frajdy z prowadzenia. Dźwięk, moc, szybkość, hamulce, układ kierowniczy – to elementy z innej ligi. Lexus sprawiał wrażenie szytego na miarę. A emocje związane z tym samochodem są jak jazda na kolejce górskiej. Kto raz spróbuje, ten nigdy nie zapomni.

Trochę techniki

RC F jest autem dla ludzi o zasobnym portfelu. Jego konkurenci to BMW serii M, czy porsche 911. Ten samochód powstał jednak, aby sprawdzać się w życiu codziennym, jak i podczas szaleństwa mocy na torze. Aby sprostać tym wielorakim wyzwaniom, musi prezentować najwyższy poziom techniki.

Lexus RC F ma 4705 mm długości, 1390 mm wysokości i 1845 mm szerokości. Specjalnie opracowana aerodynamika nadwozia oraz płyta podłogowa, wraz z wysuwanym spojlerem tylnym, zapewniają optymalny docisk zarówno podczas szaleństwa na torze, jak i codziennej jazdy.

Najważniejsze jest jednak serce. Nowa głowica i lżejsze elementy ruchome pozwoliły zwiększyć moc maksymalną 5-litrowego silnika z 32 zaworami do 477 KM, a maksymalną prędkość obrotową z 6800 do 7300 obr./min. Aby zwiększyć moment obrotowy w całym zakresie prędkości obrotowych silnika stopień sprężania został zwiększony do 12,3:1. Ulepszony został układ chłodzenia silnika i skrzyni biegów, aby lepiej przystosować samochód do jazdy po torze.
Nowy silnik współpracuje z 8-przełożeniową skrzynią SPDS (Sports Direct Shift), co zapewnia bardziej liniową odpowiedź na zmianę położenia pedału przyspieszenia.

Wyjątkową cechą nowego wyczynowego silnika Lexusa 2UR-GSE jest to, że w zakresie średnich prędkości obrotowych pracuje według obiegu Atkinsona, co powoduje obniżenie zużycia paliwa.
W tym samochodzie technika spotyka się z emocjami. Niestety ten mariaż mocy i wrażeń jest drogi… sercu każdego kierowcy.

Lexus RC F

• Prędkość maksymalna: 270 km/h
• Przyspieszenie 0-100 km/h: 4,5 s
• Maksymalna moc 477 KM przy 7100 obr./min
• Cena od 383 400 zł

Czytaj więcej o: motoryzacja Top Gear Lexus
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!