czwartek, 22 czerwca 2017 r.

Moto

No to jak, strajkujemy?

Autor: (jaxa)

Czy godzisz się na udział w akcjach protestacyjnych w obronie miejsc pracy ze strajkiem włącznie? – to jedno z dwóch pytań, na które odpowiadali wczoraj pracownicy Dae­woo Motor Polska. Referendum zorganizowały trzy związki działające w fabryce. To reakcja na decyzję syndyka o zwolnieniu 1100 osób.

W drugim pytaniu związki chciały się dowiedzieć, czy pracownik weźmie udział w proteście, jeżeli za okres jego trwania nie otrzyma wynagrodzenia. Referendum miało zakończyć się dzisiaj rano.
Czy pozytywne dla związków rozstrzygnięcie plebiscytu oznacza automatycznie rozpoczęcie strajku? – Nie od razu używa się dział wielkiego kalibru. Przede wszystkim chcemy negocjować, bo ciągle jest szansa na porozumienie – twierdzi Andrzej Chrząstowski, przewodniczący NSZZ „Solidarność” w DMP.
Zarządy związków utworzyły wspólną sześcioosobową grupę koordynującą. – To rodzaj nadbudowy, która będzie występować w imieniu wszystkich pracowników – wyjaśnia A. Chrząstowski.
Związkowcy chcą też zmiany syndyka. Złożyli już w tej sprawie wniosek do Sądu Rejonowego. Zarzucają Leszkowi Liszczowi naruszenie praw pracowniczych i związkowych. – W naszej ocenie syndyk łamie prawo. Działa na niekorzyść masy upadłościowej i pracowników zakładu – argumentuje szef „Solidarności”.
Przeciwko zwolnieniu z pracy osób z zarządów związków zawodowych działających w Daewoo zaprotestował obradujący w Poznaniu Krajowy Zajazd Delegatów NSZZ „Solidarność”. – Próba pozbawienia pracowników ich reprezentacji, pomimo kontynuowania produkcji, jest bezprecedensowym przykładem łamania prawa – czytamy w komunikacie.
– Wszystkie działania syndyka są zgodne z prawem. Zarzuty związków są bezzasadne – ripostuje Paweł Wądołowski, rzecznik syndyka.
Wyniki referendum będą znane w poniedziałek.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!