czwartek, 8 grudnia 2016 r.

Moto

Pijesz, nie posiedzisz

Dodano: 20 marca 2002, 21:29

Choć ostrzejsze przepisy miały ograniczyć jazdę na dwóch gazach, z policyjnych statystyk wcale nie w
Choć ostrzejsze przepisy miały ograniczyć jazdę na dwóch gazach, z policyjnych statystyk wcale nie w

Kierowcy nie przejęli się zaostrzeniem kar za jazdę po pijanemu. Od grudnia 2000 roku, kiedy nietrzeźwy kierowca traktowany jest jak przestępca, lubelskie sądy za jazdę po pijanemu posłały za kratki tylko sześć osób.

Niebezpiecznie na drogach było w miniony czwartek: policja zatrzymała 62 pijanych kierowców. 47 z nich jechało rowerami. Rekordzista, który mknął ulicami Hrubieszowa, miał prawie trzy promile. U rowerzysty z Radzynia Podlaskiego stwierdzono 1,8 promila. W 2000 roku, gdy jazda po pijanemu była wykroczeniem, lubelska policja zatrzymała ponad 7,3 tys. osób, które prowadziły pojazdy "po użyciu alkoholu”, a więc od 0,2 promila alkoholu wzwyż. Ubiegłoroczna statystyka obejmuje tylko przestępców, czyli tych, którzy mieli co najmniej pół promila. Było ich 5,2 tys.
Kierowanie po pijanemu jest przestępstwem od połowy grudnia 2000 r. Grozi za nie do dwóch lat więzienia i nawet 10-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Poprzednio było to wykroczenie, za które oprócz kary grzywny można było stracić prawo jazdy do trzech lat.
Pierwsze sprawy pijanych kierowców trafiły na sądową wokandę w styczniu ub. roku. - W 95 procentach spraw orzeczono kary pozbawienia wolności w zawieszeniu na co najmniej dwa lata - mówi Beata Górna-Gierala, przewodnicząca wydziału grodzkiego Sądu Rejonowego w Lublinie. - Nikt nie otrzymał takiej kary bez zawieszenia.
Niekiedy na ławę oskarżonych trafiali kierowcy, którzy za jazdę po pijanemu byli wcześniej karani przez kolegium ds. wykroczeń. Sąd co prawda traktował to jako okoliczność obciążającą, ale nawet przy najcięższych przewinieniach nie przeważało to za posłaniem kogoś za kratki.
- Kara surowa to nie tylko pozbawienie wolności bez zawieszenia, ale też taka, która jest dla sprawcy dolegliwa - uważa Jarosław Matras, rzecznik Sądu Okręgowego w Lublinie. - Grzywna, zakaz prowadzenia pojazdów też mogą spowodować, że kierowca dojdzie do wniosku, że mu się nie opłacało jechać po alkoholu.
Z sądowych statystyk wynika, że na Lubelszczyźnie za jazdę po pijanemu zostało skazanych w ub. roku nieco ponad 5 tys. osób, z czego 3,5 tys. jechało rowerami. Poza zakazem prowadzenia pojazdów połowa kierowców samochodów dostała wyroki w zawieszeniu, reszta grzywny. Sześciu zostało posłanych do więzienia. Co trzeci rowerzysta dostał wyrok pozbawienia wolności w zawieszeniu.
Skazany na karę w zawieszeniu musi jednak bardziej uważać. Jeśli w okresie próby znowu przyłapie go na tym policja, wyrok zostanie mu odwieszony.

Bibianna Bortacka - rzecznik KWP w Lublinie

Wyraźny spadek liczby kierowców przyłapanych na jeździe po pijanemu, odnotowaliśmy tylko w pierwszym miesiącu po wejściu w życie przepisów zaostrzających kary. Potem kierowcy jakby zapomnieli, że jest to przestępstwo. Jak każdej wiosny w ciągu najbliższych tygodni statystyki znowu pójdą do góry, bo na ulicach pojawi się więcej rowerzystów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO