piątek, 9 grudnia 2016 r.

Moto

Pojechali jak z nut

Dodano: 24 lipca 2002, 17:25
Autor: p.p.,

Lubelscy zawodnicy zdominowali Samochodowy Wyścig Górski o Grand Prix Sopotu 2002, który był jednocześnie V i VI rundą Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski.

W zawodach rozegranych w miniony weekend (19 – 21 bm.) trzy z czterech lubelskich załóg zajęły czołowe miejsca. O pechu może mówić jedynie Marek Kozłowski, który przy znacznej prędkości opuścił trasę wyścigu. Jego audi zostało poważnie uszkodzone. Na szczęcie zawodnik nie odniósł groźniejszych obrażeń.
– Wyścig nie należał do najłatwiejszych – mówi Mariusz Stec. – Zawody odbywały się m.in. na krętej drodze obsadzonej drzewami, gdzie osiągaliśmy prędkości 150–200 km/h.
W trakcie wyścigów, najgroźniejszy konkurent Mariusza wypadł z gry, z powodu awarii samochodu. Mariusz mógł zatem pojechać dla kibiców. Jazda Steca – juniora najeżona widowiskowymi poślizgami wywoływała zachwyt wśród sopockiej publiczności, która nagradzała lubelskiego zawodnika gromkimi brawami. Nowe mitsubishi lancer evo 6 spisywało się bez zarzutu
Mariusz Stec zdecydowanie zwyciężył grupę N, zajmując czołowe miejsce w klasyfikacji generalnej. Dwóch pozostałych lubelskich zawodników także zajęło dobre lokaty. Aleksander Michałowski (honda civic) zwyciężył grupę N poniżej 1600 ccm pojemności, zaś Andrzej Stachurski (subaru legacy RS3) uplasował się na 3 pozycji w grupie A-2000.
Jak zwykle nasz czołowy zawodnik Mariusz Stec mógł wystartować dzięki pomocy sponsorów, wśród których należy wymienić prezesów, czyli Piotra Parysa z firmy Parys, Marka Maja z Zakładów Tytoniowych w Lublinie, Stanisława Stachowicza z LWK Bogdanka oraz Krzysztofa Sarnę z kraśnickiego Car-Systemu Wschód.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO