środa, 23 sierpnia 2017 r.

Moto

Polonezy pojadą do lamusa

Dodano: 27 maja 2003, 23:42

Sierż. Adam Brudziński (z prawej) i starszy sierż. sztab. Piotr Bednarczyk z V komisariatu w Lublini
Sierż. Adam Brudziński (z prawej) i starszy sierż. sztab. Piotr Bednarczyk z V komisariatu w Lublini

W tym roku komenda wojewódzka w Lublinie powinna wycofać 259 wysłużonych radiowozów. Nie wiadomo jednak, czy uda się znaleźć tyle samo nowych. Ale jest szansa, że w ciągu trzech lat lubelscy policjanci przestaną ścigać przestępców starymi polonezami.

- Wstyd się przyznać, ale kilka razy odpuściłem pościg za kierowcą, który się nie zatrzymał do kontroli - mówi policjant z lubelskiej drogówki. -  Czym miałem go gonić, jak facet ucieka bmw? Szkoda czasu i nerwów. Przez radiostację podałem jego numery.
Z takimi problemami spotyka się na co dzień wielu funkcjonariuszy drogówki. - Przez cały czas poszukujemy funduszy na zakup nowych radiowozów - przyznaje insp. Marek Hebda, komendant wojewódzki policji w Lublinie. - Pomagają w tym lokalne władze. W tym roku sporo pieniędzy znalazło się w powiecie zamojskim. Myślę, że w drugiej połowie roku przybędzie trochę radiowozów.
Według komendanta sytuacja policyjnego taboru i tak szybko się nie poprawi. - Ileś radiowozów przybędzie, ale w tym samym czasie będziemy musieli wycofać wyeksploatowane samochody - tłumaczy komendant Hebda.
Funkcjonariusze przyznają, że wiele samochodów powinno już dawno trafić na złom. - Skłamałbym jednak, gdybym powiedział, że jeździmy niesprawnymi samochodami - mówi jeden z policjantów. - Co kilka tysięcy kilometrów mamy przeglądy techniczne.
Jedną z nielicznych komend, która nie ma problemów z radiowozami, jest KPP w Rykach. Ostatnio otrzymała trzy skody fabie, jedną octavię i lanosa. Reszta to polonezy, które są jeszcze w przyzwoitym stanie. - Tymi polonezami, które poszły na złom, strach było jeździć na zdarzenia - mówi asp. sztab. Kazimierz Stefanek, oficer prasowy KPP w Rykach. - Miały już po kilkaset tysięcy kilometrów, w jednym dwa razy był wymieniany silnik. Często się psuły.
Jest szansa, że z naszych dróg w ogóle znikną wysłużone radiowozy. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji przygotowuje plan radykalnej wymiany samochodów w służbach ratowniczych. Tylko do policji miałoby trafić 5 tysięcy nowych aut. Państwo płaciłoby za użyczenie samochodów, a po 6 latach właściciele wycofywaliby wyeksploatowane wozy i zajmowali się ich odsprzedażą. W grę wchodzi kontrakt o wartości kilkuset milionów zł.

Średnio 300 tysięcy

KWP w Lublinie posiada 1111 radiowozów. Ich średni przebieg wynosi 300 tys. km. Większość z nich to polonezy i volkswageny. "Rodzynkami” w policyjnym taborze jest pięć samochodów marki Land Rover. Co kilka tysięcy kilometrów przechodzą badania techniczne. W tym roku lubelska policja otrzymała dwa radiowozy - więźniarki. Jak dotychczas był to jedyny zakup w 2003 roku.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!