wtorek, 17 października 2017 r.

Moto

Poślizg policji na oleju

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 kwietnia 2003, 21:47

Jak na razie wyniki kontroli baków są mizerne. Na zdjęciu: sierż. sztab. Dariusz Kułak pobiera próbk
Jak na razie wyniki kontroli baków są mizerne. Na zdjęciu: sierż. sztab. Dariusz Kułak pobiera próbk

Zapowiadane szumnie kontrole samochodowych baków nie wypaliły. Przez trzy dni policjanci złapali w regionie zaledwie czterech kierowców jeżdżących na oleju opałowym. Nie zwrócił się nawet zakup urządzeń pomiarowych.

Wczoraj na ul. Witosa w Lublinie policjanci z drogówki olej opałowy wykryli w baku ciężarówki z Przemyśla. Funkcjonariusze wypisali kierowcy 300-złotowy mandat i sporządzili notatkę do izby skarbowej (chodzi o nie zapłacony podatek akcyzowy).
Ale to jedyny kierowca, który wpadł wczoraj w regionie na jeździe na oleju opałowym. We wtorek policjanci ukarali trzy takie osoby - wszystkie na trasie Lublin-Bełżyce. A w poniedziałek - ani jednej. W ciągu trzech dni policjanci zajrzeli do 34 zbiorników (wychodzi 11 dziennie). Na razie suma wypisanych mandatów nie pokryła nawet ceny zakupu urządzeń pomiarowych.
- Nie zajmujemy się wyłącznie kontrolami paliwa - tłumaczy rezultaty kontroli kom. Arkadiusz Delekta z lubelskiej drogówki. - Ci policjanci mają też inne zadania. Pilnują przede wszystkim bezpieczeństwa. A wynik? Co dziewiąty kierowca jeździł na oleju opałowym, a dopiero początek kontroli.
Zdania kierowców na temat zasadności kontroli są podzielone. - Dobrze, że się wzięli za cwaniaków - twierdzi Mariusz Rzucidło, kierowca dostawczego lublina. - Dlaczego mam do nich dopłacać? Ja tankuję tylko olej napędowy.
Według kierowcy mercedesa ze Świdnika (nie chciał podać nazwiska) policyjne kontrole są zbyteczne. - To zawracanie głowy. Czy policja nie ma nic innego do roboty? - pyta.

Jan Serwa, prezes zarządu spółki Orlen Petroprofit, uważa, że działania policji są potrzebne, ale nie wierzy w ich skuteczność. - Należy wprowadzić bardziej drastyczne kary dla tych, którzy jeżdżą na oleju opałowym - uważa. - To jedyna skuteczna metoda. Oszukują państwo. Kilkusetzłotowy mandat nikogo nie odstraszy.
Wiele osób uważa, że kontrola powinna dotyczyć przede wszystkim sprzedających olej opałowy. Kupujący taki olej ma obowiązek składania od 1 lutego 2002 roku oświadczenia, na jaki cel go kupuje. Miało to działać odstraszająco na tych, którzy wlewają olej do baków, a nie używają go np. do ogrzewania domu.
- W praktyce wygląda to tak, że mamy oświadczenia na nazwisko na przykład Mikołaja Kopernika lub Hugo Kołłątaja i adresem ul. Floriańska, Kraków - mówi naczelnik Wydziału Szczególnego Nadzoru Podatkowego Urzędu Kontroli Skarbowej w Lublinie (nie chciał ujawnić nazwiska). - W świetle przepisów skarbowych musielibyśmy każdy tego rodzaju przypadek sprawdzać. A sprzedający nie ma obowiązku legitymowania klienta.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!