czwartek, 18 stycznia 2018 r.

Moto

Samochód na abonament. Jak to działa?

Dodano: 12 grudnia 2017, 20:02
Autor: opr. p.p.

Abonament na samochód jest dostępny w Polsce od niedawna i choć tę formę finansowania oferuje jeszcze niewiele firm, to jej popularność rośnie. Jakie najczęściej pytają dostawców aut na abonament?

(fot. Wojciech Nieśpiałowski / archiwum)

Abonament na samochód to forma finansowania, odmienna od leasingu czy kredytu. Umożliwia stałe użytkowanie pojazdu za ustaloną z góry, a płaconą w systemie miesięcznym kwotę – bez konieczności kupowania samochodu na własność. Zasady korzystania z auta opisane są w umowie – zawiera ona okres użytkowania samochodu i limit kilometrów do pokonania. Maksymalny czas korzystania z samochodu w abonamencie to cztery lata, a minimalny – rok.

Zamiast brać kredyt, spłacać go przez kilka lat, a później szukać szczęścia na rynku wtórnym podczas sprzedaży samochodu, można go po prostu użytkować, a po upływie okresu umowy wymienić na nowy. Do tego dochodzi możliwość pełnego serwisowania, przechowywania opon, czy ubezpieczenia bez dodatkowych kosztów. W abonamencie nie ma problemu związanego ze spadkiem wartości samochodu, powszechnego w przypadku posiadania auta na własność. Słowem – wszystko, co zajmuje czas i pieniądze przy użytkowaniu samochodu, nie jest już na głowie właściciela pojazdu.

Abonament dotyczy zarówno samochodów nowych, jak i używanych. Najczęściej są to auta pokontraktowe, 3-4 letnie. Finansowanie samochodu w abonamencie, w firmie leasingowej, daje pewność, że korzysta się ze sprawdzonego pojazdu.

– Warto podkreślić, że dostępne w abonamencie samochody pochodzą z pewnych źródeł. To ważne, bo pamiętajmy, że jednym z głównych problemów osób szukających używanych aut, jest brak pewności dotyczący przebiegu czy historii serwisowej – mówi Grzegorz Grodecki, dyrektor operacyjny Grupy Masterlease.

Przy podpisaniu umowy użytkownik ma możliwość wniesienia opłaty na start, dzięki czemu miesięczny koszt użytkowania samochodu będzie niższy. W cenie abonamentu – w zależności od warunków zawartych w umowie – użytkownik ma możliwość korzystania z koordynacji likwidacji szkód, samochodu zastępczego, serwisowania i wymiany opon.

Przed podpisaniem umowy należy oszacować, ile kilometrów przejedzie się samochodem w okresie abonamentu. To dlatego, że jeśli założony limit zostanie przekroczony, użytkownik będzie musiał ponieść koszty dodatkowych kilometrów – stawki zależą od modeli samochodów. Na szczęście limity są bardzo obszerne – od 20 000 do 40 000 km rocznie, co dla większości osób jest w zupełności wystarczające.

Po zakończeniu umowy, użytkownik samochodu ma kilka opcji w ramach zakończenia umowy. – Najbardziej optymalnym rozwiązaniem dla klienta jest zwrot samochodu i wymiana na nowy model w ramach kolejnego kontraktu. Umowa abonamentu może też zostać wydłużona o wymaga to indywidualnych ustaleń i wyliczeń – mówi Grzegorz Grodecki.

Trzeba jednak pamiętać, że na koniec abonamentu przepada opłata początkowa. Ale także przy kupnie auta za gotówkę lub na kredyt, za sam fakt wyjechania z salonu tracimy około 15-20 proc. wartości auta. Dlatego przed decyzją o wyborze nowego auta, trzeba dokładnie policzyć i rozważyć wszystkie „za” i „przeciw”.

>>>

Zobacz także: Nowe Subaru Impreza w lubelskim salonie

WIDEO

byznesmen
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

byznesmen
byznesmen (15 grudnia 2017 o 17:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ciekawe czy to sie opłaca i czy dodatkowym opłat małym druczkiem nie ma. Ja akurat na działalności jestem to z leasingu korzystam i co raz nowe auto biore z wykupem lub bez. Ostatnio xlv akurat. Też rata nie jest wysoka z resztą i tak w koszty sie to wrzuca także drogo nie wychodzi.
Rozwiń
Gość
Gość (14 grudnia 2017 o 10:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ciekawa propozycja właściwie, to nie jest głupie rozwiązanie, bo ja na przykład jak przeszedłem z samodzielnej działalności gospodarczej na umowę o pracę i nie mogę wiząć leasingu znowu, ciekawe jak będzie to wyglądało w przełożeniu na pomysły które się pojawiają teraz zeby OC było przypisane do kierowcy, co też uważam za bardzo spoko pomysł, bo jakby tak było to by było dużo łatwiej właśnie przy takiej umowy "najmu pojazdu", ja jestem mega za taką opcją, ciekawe jak będzie rozwiązane serwisowanie no i przy ewentualnym wypadku, bo ja na przykład ostatnio przy leasingu to nie dość, że się szarapałem z ubezpieczycielem to i z firmą leasingową, gdyby nie CRU i sąd to by się raczej kwestia nie wyjaśniła.. trzeba czytać co sie podpisuje nawet ze 4 razy zanim się złoży parafkę. Także ja jestem na tak! :)
Rozwiń
Gość
Gość (13 grudnia 2017 o 16:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Słyszałem o abonamencie kilka miesięcy temu i popukałem się w głowę, ale jak przeczytałem ten artykuł to muszę przyznać, że taka opcja brzmi naprawdę sensownie. Bez kredytu i problemów ze sprzedażą lub serwisowaniem, czyli największych bolączek każdego właściciela samochodu. A do tego opcja abonamentu jest możliwa w Masterlease, która jest pewną firmą na rynku.
Rozwiń
Gość
Gość (12 grudnia 2017 o 20:29) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
kasa wyrzucona w błoto jak dla mnie, lepiej coś małego swojego mieć. A nie wypożyczać. Zwłaszcza ze auta mają coraz lepsze ceny, sama zaczęłam na początku roku oszczędzać i kupiłam peugeota 208 teraz na promocji. Dodatkowy plus że nie pali dużo to mnie nie wydoi na benzynie
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!