niedziela, 24 września 2017 r.

Moto

Spiesz się powoli, młody człowieku

Dodano: 18 listopada 2002, 20:57

Mechanik Tomasz Pomorski przy wraku audi. Markę samochodu rozpoznano po tylnych światłach (Fot. Maci
Mechanik Tomasz Pomorski przy wraku audi. Markę samochodu rozpoznano po tylnych światłach (Fot. Maci

Z samochodu, który uderzył w autobus, została kupa złomu. 18-letni kierowca zginął na miejscu. Jechał za szybko. Rząd chce wprowadzić dwuletni okres próbny dla młodych kierowców.

Do wypadku doszło w niedzielę około godz. 22 na skrzyżowaniu ulic Harnasie i Koncertowej w Lublinie. Kierujący samochodem osobowym zjechał ze swojego pasa ruchu i zderzył się z autobusem MPK. Kierowca audi zginął na miejscu. Ranny został również kierowca autobusu.
- To była masakra - mówią policjanci.
Na jezdni nie było widocznych śladów hamowania. Według świadków kierowca mógł jechać z prędkością nawet 150 km/h.
To kolejny tragiczny wypadek z udziałem młodego kierowcy. Osiemnastolatek miał prawo jazdy od roku. Ministerstwo Infrastruktury chce w przyszłym roku wprowadzić dwuletni okres próbny dla początkujących kierowców. W tym okresie mogliby jeździć z maksymalną prędkością 50 km/h w terenie zabudowanym i 80 km/h poza nim (doświadczeni kierowcy odpowiednio 60 i 90 km/h). Przy popełnieniu wykroczenia okres próbny mógłby zostać wydłużony. Trzecie wykroczenie lub przestępstwo (np. jazda pod wpływem alkoholu) oznaczałoby odebranie prawa jazdy.
- To dobry pomysł - ocenia podkom. Sławomir Grześ z lubelskiej drogówki. - Młodzi niedoświadczeni kierowcy powinni być poddani szczegółowej kontroli. Samo zdanie egzaminu o niczym nie świadczy. Do tego musi dojść jeszcze rozsądek i poczucie odpowiedzialności. Egzamin z tego trwa całe życie.
Policjanci twierdzą, że nowe przepisy mogą ograniczyć liczbę wypadków, których sprawcami są młodzi kierowcy. - To jest tak samo, jak przy nauce jazdy na rowerze - dodaje podkom. Grześ. - Najpierw dziecko jeździ z rodzicami, potem dopiero, kiedy można mu zaufać, może jeździć samodzielnie i to nie od razu na ruchliwej drodze.
W krajach, gdzie wprowadzono ograniczenia dla młodych kierowców (m.in. Francja, Niemcy, Austria), liczba wypadków z ich udziałem spadła nawet o połowę.
Za okresem próbnym są również instruktorzy i właściciele ośrodków szkolenia kierowców. - Żeby pewnie i bezpiecznie jeździć, trzeba przejechać kilkadziesiąt tysięcy kilometrów - mówi Mirosław Małecki, właściciel ośrodka szkoleniowego "Amigo” w Lublinie. - Nie jest sztuką rozpędzić samochód, o wiele trudniej jest nim bezpiecznie zahamować.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!