środa, 13 grudnia 2017 r.

Moto

Sprowadzać prywatnie czy poczekać?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 maja 2004, 09:12

Po 1 maja zniknął VAT. Nie całkowicie, bo chodzi jedynie
o używane auta sprowadzane w ramach importu tzw. prywatnego. Wielu rodaków zadaje sobie pytanie; czy jechać już na Zachód po samochód, czy też poczekać na spadek cen?


Po 1 maja nastapiła mała rewolucja w imporcie aut używanych. Zniknął VAT, czyli 22 proc. podatku od wartości samochodu. Nie potrzeba też okazywać dokumentu potwierdzającego, że auto spełnia normę Euro 2 – poziom emisji spalin.
Wspomniany VAT zapłacą jednak osoby, które sprowadzą z zagranicy auta nowe. Polski ustawodawca za nowe auto uważa pojazd, który nie przejechał więcej niż 6 tys. kilometrów lub od daty jego pierwszej rejestracji nie minęło 6 miesięcy. Rada zatem prosta. Na Zachodzie należy kupować auta ponadpółroczne z minimalnym przebiegiem 6001 km.
Importując samochód musimy posiadać niezbędne dokumenty, czyli fakturę zakupu, deklarację wartości samochodu, świadectwo homologacji – to w przypadku auta nowego. Gdy pojazd był już zarejestrowany, niezbędne są tablice oraz dowód rejestracyjny, gdy został wyrejestrowany – trzeba posiadać dokument stwierdzający ten fakt oraz dowód rejestracji. Przed wyjazdem dobrze też jest skonsultować się w urzędzie celnym. Urzędnik poinformuje nas, jakie powinniśmy posiadać dokumenty oraz o obligatoryjnych terminach. W ciagu 5 dni od daty nabycia pojazdu powinniśmy złożyć deklaracje w odpowiednim urzędzie celnym, a przed pierwszą rejestracją opłacić akcyzę. Nie zapomnijmy o ubezpieczeniu OC. W Polsce jest honorowane to unijne. Tak samo jak polskie w unii.
Jechać w ciemno nie warto. Przysporzymy sobie tylko kłopotu i kosztów. Po podjęciu decyzji i prywatnym imporcie skorzystajmy z Internetu. Przez wyszukiwarkę znajdziemy mnóstwo adresów autokomisów w Niemczech, Holandii, Belgii czy Francji. Część z nich oferuje kontakt w języku polskim. Zorientujmy się w cenach, porównajmy je z krajowymi. Najlepiej jest jednak skorzystać z kontaktów rodzinnych. Trochę czasu i lektury lokalnych gazet może zaowocować znalezieniem ciekawego samochodu w bardzo dobrym stanie.
Aha, warto się pospieszyć. Rząd bowiem pracuje nad ograniczeniem prywatnego importu (czytaj rekompensatą utraconego VAT). Jak głosi plotka, w miejsce VAT ma wejść opłata rejestracyjna wwozowa. Może ona wynieść 1000 euro lub 1000 złotych za każdy rok z metryki samochodu. Nowy przepis ma wejść w życie 1 czerwca – tak wynika z krążącej po giełdzie samochodowej plotki.

Ile zapłacimy opłat za importowany samochód

Rodzaj opłaty Kraje UE Inne kraje
VAT 0 22 proc.
Cło 0 10 proc.

Akcyza
Auta do dwóch latach (rok prod. 2003–2004)
Silnik do 2.0 3,1 proc 3,1 proc.
Silnik powyżej 2.0 13,6 proc. 13,6 proc.

Auta 3-letnie (rok prod. 2002)
Silnik do 2.0 15,1 proc 15,1 proc.
Silnik powyżej 2.0 25,6 proc. 25,6 proc.

Auta 4-letnie (rok prod. 2001)
Silnik do 2.0 27,1 proc 27,1 proc.
Silnik powyżej 2.0 37,6 proc. 37,6 proc.

Auta 5-letnie (rok prod. 2000)
Silnik do 2.0 39,1 proc 39,1 proc.
Silnik powyżej 2.0 49,6 proc. 49,6 proc.

Auta 6-letnie (rok prod. 1999)
Silnik do 2.0 51,1 proc 51,1 proc.
Silnik powyżej 2.0 61,6 proc. 61,6 proc.

Auta 7-letnie (rok prod. 1998)
Silnik do 2.0 63,1 proc 63,1 proc.
Silnik powyżej 2.0 65,0 proc. 65,0 proc.

Auta 8-letnie i starsze 65 proc. 65 proc.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!