sobota, 3 grudnia 2016 r.

Moto

Stępiona czujność

Dodano: 23 lipca 2003, 17:56

Długie wakacyjne weekendy i urlopy sprzyjają długim spotkaniom rodaków. Bardzo często na towarzyską wódeczkę przyjeżdżają autami. Później koniecznie starają się nimi odjechać...

Dla nielicznych samochód jest pretekstem do tego, aby stanowczo odmówić picia. Dla zbyt wielu jest jedynym i niezastąpionym środkiem komunikacji, którego się używa, dopóki widzi się na oczy.

Preteksty

Kierowcy zatrzymani przez policjanta, poproszeni o dmuchnięcie w alkomat, najpierw dziwią się ogromnie, kiedy wykaże on większą ilość promili niż dopuszczalna. Szukają wtedy gorączkowo wytłumaczenia. Najczęstsze to:
• najadłem się jabłek (lub śliwek – w zależności od sezonu),
• boli mnie gardło, musiałem wypić syrop,
• używałem odświeżacza do ust w aerozolu.
Niestety, na takie bajki nikt się nie da nabrać. Może gdyby zjadło się worek jabłek, ilość promili we krwi lekko by podskoczyła. Podobnie – gdyby wypić wiaderko syropu, mogłoby zaszumieć w głowie. Jeśli idzie o odświeżacz do ust, który kiedyś narobił takiego zamieszania, daje się to zweryfikować. Bo badanie w wydychanym powietrzu powtarza się po 15 minutach. O ile od razu po użyciu aerozolu może być wskazanie nawet do 4 promili, to po 15 minutach wskaźnik pokazuje 0 promila.

Co najdłużej trzyma?

Niektórzy uważają, że wypicie 50 gramów wódki lub kieliszka wina to nic takiego. Można po takiej ilości alkoholu wsiąść do auta. Jednak, jeśli dmuchniemy w alkomat to się okaże, że:
• po 10 minutach
– 50 gramów wódki = 0,33 promila
– kieliszek wina = 0,23 promila
– 0,5 litra piwa = 1,30 promila
• po 30 minutach
– 50 gramów wódki = 0,30 promila
– kieliszek wina = 0,26 promila (!)
• 0,5 litra piwa = 0,33 promila.
Nie darmo mówi się, że wino powoduje „rausza”...

Kac

Pijesz niemal do rana, kładziesz się do łóżka, ale poranna rzeczywistość skrzeczy – musisz się dostać do pracy. Jeśli zostało ci trochę rozsądku, weźmiesz taksówkę albo – jeszcze lepiej – przejdziesz się. Ruch na powietrzu pozwoli spalić w twoim organizmie resztki toksyn po alkoholowej libacji. Gorzej, jeśli wydaje ci się, że po dwóch, trzech godzinach snu możesz z powodzeniem wsiąść do auta. Zupełnie źle, gdy jesteś kierowcą zawodowym i samochód jest twoim miejscem pracy i etatem. To po prostu znaczy, że ryzykujesz ogromnie.
Policjanci mówią, że najgorsi są kierowcy zawodowi, którzy na kacu wyruszają w trasę. Boją się  utraty pracy. Często im się tylko wydaje, że już nie są pod wpływem alkoholu. Z obserwacji wiadomo że alkohol w organizmie znajduje się nawet do 48 godzin po wypiciu głębszego...
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO