czwartek, 23 listopada 2017 r.

Moto

Światła przynajmniej za miastem

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 marca 2002, 18:49

Z dniem 1 marca przestał obowiązywać nakaz jazdy z włączonymi światłami mijania przez całą dobę. Wielu kierowców w trosce o swoje akumulatory skwapliwie wyłącza światła zarówno w mieście, jak też poza nim. Wielu z nich traktuje konieczność
jazdy z włączonymi światłami jako wymuszaną groźbą mandatu i punktów karnych, nie biorąc pod uwagę bezpieczeństwa tak swojego, jak też innych użytkowników dróg.
Jednakże oczywiste jest, że samochód jadący z włączonymi światłami jest lepiej widoczny, a co za tym idzie – bardziej bezpieczny. Podczas jazdy w ruchu miejskim z prędkościami ograniczonymi stosownymi przepisami skutki zderzenia pojazdów przeważnie nie powodują ofiar w ludziach. Jednakże w zderzeniu pieszego z pojazdem w większości kończy się to poważnymi obrażeniami. Statystyki podają, że w Polsce najechanie na pieszych stanowi ok. 38 proc. ogółu wypadków drogowych, podczas gdy na Węgrzech ok. 23 proc., a w Niemczech ok. 10 proc.
Z kolei jazda poza miastem – gdy brak jest dobrych, wielopasmowych dróg – z prędkościami znacznie większymi niż w miastach, wydłuża drogę niezbędną do wykonania wszelkich manewrów obronnych i drogę zatrzymania pojazdu.
Skutki zderzeń pojazdów są w tym przypadku znacznie poważniejsze. Dlatego zachęcam kierowców, aby pomimo braku nakazu, kierując się względami bezpieczeństwa i zdrowego rozsądku, przez cały rok jeździli – przynajmniej poza miastem – z włączonymi światłami, nawet kosztem szybszego zużycia akumulatora. Leży to w interesie wszystkich użytkowników dróg i może zapobiec wielu nieszczęściom spowodowanym brakiem dostatecznej widoczności nadjeżdżających samochodów.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!