środa, 21 lutego 2018 r.

Moto

Uczniowie odnowili starego "komarka". Ma 48 lat, a wygląda jak z fabryki

Dodano: 11 kwietnia 2017, 12:02
Autor: Paweł Puzio

Powstał w 1969 roku. Był w fatalnym stanie, póki nie trafił w ręce uczniów i nauczycieli z Radzynia Podlaskiego. Dziś wygląda jakby przed chwilą wyjechał ze sklepu. Komarek odzyskał blask w Radzyniu Podlaskim.

Była jesień ubiegłego roku. – Zgłosiliśmy akces do Ogólnopolskiego Konkursu „Szkoła Renowacji Pojazdów” pod patronatem Fundacji Centrum Motoryzacji Historycznej Zbyszka Koprasa. Od fundacji otrzymaliśmy „komarka” rocznik 1969. Wyglądał źle, ale podjęliśmy te wyzwanie – mówi Wojciech Mackiewicz, nauczyciel z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Jana Pawła II z Radzynia Podlaskiego.

Do pracy przy motorowerze zawiązała się grupa składająca się z czterech uczniów: Marka Chudka, Roberta Zabielskiego, Mateusza Puszkarza oraz Sebastiana Guza. Fachową wiedzą wspierali ich nauczycie Paweł Michalak, Karol Leszak i Wojciech Mackiewicz.

Komarek trafił do szkolnych warsztatów. Najpierw został rozebrany na części pierwsze. – Części potrzebne do naprawy silnika, układu napędowego i jezdnego, otrzymaliśmy od właściciela motoroweru i głównego sponsora konkursu Zbigniewa Koprasa z fundacji – dodaje nauczyciel. Ramę, błotniki, bak i inne elementy oczyszczono i wypiaskowano.

Po przygotowaniu elementy trafiły na lakiernię. – Dzięki sponsorowi projektu, firmie NOVOL for Classic Car, komar otrzymał lakier w oryginalnych kolorach – mówi nauczyciel. Po kilku miesiącach pracy ekipa pochwaliła się odrestaurowanym motorowerem. – Najpierw pokazaliśmy go w Radzyniu. Komar odpalił i pojeździł. Potem pojechaliśmy z nim do Poznania, na Motor Show. Tam wzbudził duże zainteresowanie. – Motorower ma teraz ponad 90 proc. oryginalnych części. Nawet rączki są nowe. – Musieliśmy jedynie dorabiać wydech, ale ten ma być wymieniony na oryginał – dodaje Wojciech Mackiewicz.

Renowacja motoroweru to dla uczniów nie tylko konkurs, to także powrót do historii polskiej motoryzacji, którą uczniowie mogą poznać z bliska. – Jest to również wydarzenie historyczne w naszej szkole, w której nauczyciele samochodówki podejmują wyzwania, by promować szkolnictwo zawodowe, a przez udział w takich projektach aktywizują uczniów do nauki – dodaje nauczyciel.

Szkoła za renowację komara otrzymała wyróżnienie. Motorower trafił do muzeum, a nauczyciele juz myślą kolejnym projekcie. Teraz czas na motocykl...

Czytaj więcej o: motocykl moto komarek
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Luk
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (30 stycznia 2018 o 00:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo chłopaki, brawo. Świetna robota. Pozdrawiam.
Rozwiń
Gość
Gość (11 kwietnia 2017 o 21:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Trochę smutno się robi na sercu kiedy się patrzy na to wszystko. Można pogratulować pietyzmu i samozaparcia tym ludziom i zadumać się nad nędzą i absurdem tego ustroju, który przez kilkadziesiąt lat istnienia w wielkim kraju, z 30-mln narodem, wydał z siebie kilka tandetnych motorowerów i kilka równie tandetnych motocykli. Teraz to już tylko historia, ciekawostka techniczna i to chyba dobrze.
Rozwiń
Luk
Luk (11 kwietnia 2017 o 15:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A pochu ja ciebie zmajstrowali? Byle  chińczyk będzie o niebo lepszy od ciebie!
Rozwiń
Gość
Gość (11 kwietnia 2017 o 15:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No ale pochu ja? Przeca tera za bezcen mozna kupic chińczyka któren będzie o niebo lepszy od tego pierdzidełka?
Rozwiń
Gość
Gość (11 kwietnia 2017 o 14:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chłopaki spisali się super.Z ogromnym sentymentem patrzę na ten nowiuteńki pojazd.Miałem takiego.To jest pojazd montowany "na sztywno", jeszcze bez dodawanych w kolejnych modelach amortyzatorów.Pamiętam, że największą bolączką był często ścinający się klin mocujący koło magneta do osi wału.W wyposażeniu fabrycznym nie był ściągacza magneta.Ten mały przyrządzić trzeba było kupić w małych prywatnych sklepach oferujących wyroby rzemieślnicze.Takie w Lublinie były dwa: na ul. Zielonej i na 1-go Maja.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!