sobota, 21 października 2017 r.

Moto

„Wueska” powróci w sierpniu. Pokażą trzy nowe modele kultowego motocykla

Dodano: 7 maja 2017, 21:19
Autor: Paweł Puzio

Dawnych „wuesek” czar
Dawnych „wuesek” czar (fot. Wojciech Nieśpiałowski)

W sierpniu zostaną zaprezentowane trzy wyjściowe modele nowej „wueski”. Jeden z nich ma szansę trafić do produkcji. Takie są plany reaktywacji polskiego motocykla.

W prace nad tym projektem mocno zaangażowały się władze Świdnika. To tu przez lata powstawały może nie najlepsze, ale niesłychanie popularne motocykle. Przypomnijmy tylko, że Wytwórnia Sprzętu Komunikacyjnego w Świdniku od 1955 do 1985 roku wyprodukowała 1,6 miliona motocykli. Maszyny były montowane w sąsiedztwie helikopterów, co bynajmniej nie wpłynęło na ich jakość.

– „Wueski” raczej nie miały dobrej opinii. Często psuły się i były postrzegane jako pojazd na tereny wiejskie. Nie bez przyczyny miały przydomek „wiejski sprzęt kaskaderski”. Mówiło się też o nich „zemsta dzielnicowego”, bo były używane przez milicjantów – opowiada pan Jerzy z Lublina. – W czasach komuny, w latach 80., marzeniem była MZ 250 z płaską głowicą lub Jawa 350 – dodaje.

Z biegiem czasu zapomniano o wadach, a „wueska” stała się poszukiwana. Na jednym z popularnych portali ogłoszeniowych to właśnie „wueski” są najczęściej wbijane w wyszukiwarkę. Zyskały nawet miano maszyn hipsterskich.

W sprawie wskrzeszenia marki sporo się dzieje. Urząd Miasta Świdnik od kilku lat wspiera pomysł uruchomienia produkcji „wuesek”.

– W sierpniu zaprezentujemy trzy modele „wueski”. Jeden z nich ma szansę wejść do produkcji. Pokażemy te modele podczas sierpniowego zlotu wielbicieli motocykli WSK w Świdniku – mówi Michał Piotrowicz, zastępca burmistrza miasta, prywatnie wielbiciel tej marki i posiadacz trzech maszyn WSK.

– To będą motocykle na miarę XXI wieku, ale oparte o modele koncepcyjne WSK, które nie trafiły do produkcji. Wybraliśmy zlot w Świdniku, aby usłyszeć w pierwszej kolejności opinie na temat „nowych wuesek” od fanów tej marki – dodaje Piotrowicz.

Uruchomienie produkcji nie jest rzeczą prostą. – Dziś niewiele mogę na ten temat powiedzieć, ponieważ wciąż trwają rozmowy. Mamy potencjalnego polskiego inwestora. Produkcja będzie realizowana w naszym województwie, ale nie wiem, czy akurat w Świdniku – dodaje Piotrowicz. – Założenie jest takie, aby w tym motocyklu był jak największy udział części wytwarzanych w Polsce. Na pewno silnik będzie sygnowany tabliczką „Made in Poland” – dodaje.

W prace nad nowym modelem mają być zaangażowane polskie ośrodki naukowo-techniczne. Czy wśród nich znajdzie się Politechnika Lubelska? Tego jeszcze nie wiadomo.

– Maszyna musi przejść szczegółowe testy w ośrodku badawczo-rozwojowym. To koszty zdecydują, która placówka zostanie wybrana – dodaje Piotrowicz.

Przypomnijmy, że już reaktywowano markę Junak. Są to jednak maszyny wytwarzane w Chinach. Koszt postawienia linii i uruchomienia montażu motocykli jest szacowany na 40–45 milionów złotych.

Motocykle ze Świdnika

Motocykle w Świdniku były produkowane od 1955 roku. Ostatni egzemplarz zjechał z taśmy 31 października 1985 r. Podstawowym modelem był M06, wielokrotnie modernizowany. W Świdniku produkowano motocykle z silnikami 125 ccm, 150 ccm i 175 ccm. Poza wspomnianym M06, z taśmy zjeżdżały tak kultowe modele, jak Dudek, Kobuz. Fabryka przymierzała się do kooperacji z Yamahą, eksperymentowała z silnikami Hondy. W Świdniku wciąż żywa jest pamięć o „wueskach”. 13 maja 2010 roku otworzono muzeum tej marki motocykli. Moto Strefa WSK jest jedną z części składowych świdnickiej Strefy Historii, otwartej 7 września 2013 roku.

Zobacz także: Moto Strefa WSK: Muzeum motocykli

Użytkownik niezarejestrowany
choper
Użytkownik niezarejestrowany
(23) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 maja 2017 o 18:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To bedzie zwykła chińska tandeta. Raka prawda
Rozwiń
choper
choper (10 maja 2017 o 12:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ale silnik minimum pięśsetka.
Rozwiń
Gość
Gość (10 maja 2017 o 08:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Burmistrz uruchomi produkcję? hahaha Urzędnik, który nigdy praca się nie hańbił, fantasta i iluzorysta . Gówno wam z tego wyjdzie, oprócz pisania medialnych głupot.
Rozwiń
Gość
Gość (9 maja 2017 o 23:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cena wyższa niż japońskie, jakość wykonania niższa, niż cokolwiek. A jeśli nie będzie tak źle z jakością, to na pewno stosunek cena-jakość będzie fatalny. Motocykle dla kompletnych fanatyków z klapkami na oczach. Ale osobniki internetowe skandujące "my chcemy tylko made in Poland", nie zrozumieją. Chińczycy już dawno temu zaczęli tworzyć dobre jakościowo motocykle, z których ludzie na świecie są zadowoleni. To jednak zawistne, mało rozumne polaczki, swoimi kłamstwami, farmazonami i kompleksami, ciągle muszą w każdym miejscu w internecie pisać te swoje brednie o "chińskiej tandecie". Nie wiem kiedy taki stan rzeczy miał miejsce, ale na pewno nie w ostatnich 10 latach, kiedy to popularne, chińskie 125cm3 rozpowszechniły się w Polsce. Słaba opinia o chińskich motocyklach, wzięła się od najtańszych chińskich skuterów 50cm3, ale to nie ma NIC wspólnego z dobrymi, chińskimi motocyklami. Jeśli ktoś myśli inaczej, to są kłamstwa i jeszcze raz kłamstwa, na początku rozpowszechnione przez osobników z kompleksami wyższości, po czasie zalały umysły reszty i teraz na prawdę dobre, chińskie motocykle, z których właściciele są zadowoleni od lat, które spokojnie robią dziesiątki tysięcy kilometrów i więcej, muszą mierzyć się z wymyśloną, zakłamaną "renomą" o rzekomo złej jakości. Marki dostępne w Polsce takie jak Romet, Junak, Benyco, Barton, Zipp, mają dobrą selekcję chińskich motocykli, to są sprawdzone konstrukcje, mało awaryjne, które z powodzeniem były wprowadzane na inne rynki europejskie. Nie ma co się bać, farmazony, ze odpadają silniki, koła czy pękają ramy, w dobrych, chińskich motocyklach, to szczyt głupoty, jawne kłamstwa nie poparte niczym, oprócz kompleksów i strachu, że reszta może autentycznie pasjonować się chińskimi motocyklami.
Rozwiń
Gość
Gość (9 maja 2017 o 11:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Yeah super, już nie mogę się doczekać
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (23)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!