piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Moto

"Z dacią duster jest jak z disco polo". Kusicielka za rozsądną cenę

Dodano: 17 marca 2017, 10:32
Autor: Paweł Puzio

Z dacią duster jest jak z disco polo. Nikt nie słucha, ale każdy nuci „oczy zielone” Zenka Martyniuka. Rumuńskie auto też nikomu „nie leży”, ale każdy chciałby je mieć. Nawet, jeśli w niemieckich rankingach jest uznawane za awaryjne w kategorii 3-5-latków. To jest bez znaczenia, bo duster kusi nie tylko ceną.

21 centymetrów prześwitu – to jeden z parametrów dacii duster. Te 21 centymetrów jest manifestem możliwości tego auta. Wbrew pozorom tak duży prześwit przydaje się nie tylko w terenie, ale także i w mieście.

Zbilansowane proporcje

Projektantom nadwozia dustera należy się order. Rzeczywiście wykonali kawał dobrej pracy. Rumuńskie auto jest nad wyraz dobrze zbilansowane. Nie razi ani jednym fałszywym tonem źle dobranych proporcji. Długa maska, zgrabna kabina płynnie przechodzi w „lekki” tył. Jak na typowego SUV, duster wygląda zgrabnie. Gdyby przeprowadzić tzw. ślepy test na najładniejsze nadwozie typu SUV, to duster nie byłby bez szans.

Projektanci nie przesadzili też z chromami czy czarnymi nakładkami na nadkola i progi. Zachowano umiar, który nie kłuje w oczy. Prosty wzór felg podkreśla traperski charakter dustera. Całość jest dopełniona zgrabnymi relingami dachowymi.

16-calowe obręcze obuto w opony 215/65. Duże koła dobrze współgrają w bryłą nadwozia. Mają też jeszcze jeden walor. Są odporne na uszkodzenia mechaniczne, nie boją się krawężników i czy poziomowych dziur.

Spory, blisko 450-litrowy bagażnik, był wyłożony plastikową matą – praktyczne rozwiązanie. Z natury rzeczy próg załadunkowy jest wysoko, ale nie przesadnie. Wysoko unoszące się 5. drzwi zapewniają łatwy dostęp do ustawnej przestrzeni bagażowej. Wysoki próg to wypadkowa prześwitu, który wynosi aż 21 centymetrów, czyli najwięcej w klasie.

Bez „ściemy”

Kto spodziewa się miękkich plastików, to nie w tym samochodzie. Duster to pojazd budżetowy, zatem w środku panuje „twarda” czerń, przeplatana srebrnymi wstawkami. Skórzana kierownica i klimatyzacja są namiastką luksusu.

Skromne wykończenie nie jest tożsame z jakością montażu. Do precyzji złożenia nie można mieć zastrzeżeń. Przejazd po dziurawej drodze nie powoduje „koncertu świerszczy”. Jak na budżetowe auto, to nie można mieć zastrzeżeń.

Wygodne fotele i prosta obsługa tego samochodu, to kolejne jego zalety. Duże, czytelne, analogowe zegary przekazują wszystkie informacje o samochodzie. Dacia nie oszukuje, nie udaje samochodu z wyższej klasy. Wykończenie wnętrza jest relatywnie dobre, jak na auto budżetowe.

Miękkość terenówki

Jazda tym samochodem jest w pewnym sensie powrotem do przeszłości. Przyjemnie miękkie zawieszenie przypomina francuskie auta z lat 80. W całej masie twardych, „niemieckopodobnych” modeli, duster wyróżnia się tą cechą.

Taka charakterystyka zawieszenia doskonale wpisuje się w quasi terenowe właściwości tego samochodu. Na łąkach w okolicach Bystrzycy Jakubowickiej duster dosłownie płynął po dziurawej gruntówce. Koleiny wyjeżdżone przez ciągniki rolnicze nie robiły na nim większego wrażenia. Wyjazd w trudniejszy teren mógłby wiązać się z ryzykiem ugrzęźnięcia, bo auto testowe dysponowało jedynie napędem na jedną oś. Jednak lekki teren nie był dla tego modelu żadną przeszkodą.

Pod maską pracował silnik 1.6 o mocy 114 KM i momencie 156 Nm. Teoretycznie wystarcza to na rozsądne napędzanie tego samochodu. Książkowe 170 km/h i 11 sekund do „setki” również wyglądają dobrze. W rzeczywistości dusterowi nieco brak mocy. Na panelu środkowym zainstalowano przycisk „eco”. Pod żadnym pozorem nie wolno go włączyć, bo duster nagle zapada na astmę i jedzie, jak norweskie biegaczki bez sterydów.

Jest to jednak dość spore auto, wysokie o areodynamice cegły z Kraśnika. Nie ma zatem podstaw, aby oczekiwać sportowych doznań. Tych nie będzie. W zamian mamy wygodną pozycję za kierownicą, gwarantującą doskonałą widoczność. Sprawne manewrowanie zapewnia lekko pracujący układ kierowniczy. Duże koła chronią przed częstymi wizytami w zakładzie oponiarskim.

Podsumowanie

Za 51 tysięcy złotych otrzymamy duże, „dziuroodporne” auto, tanie w eksploatacji. Duster nie boi się krawężników, a miękkie zawieszenie gwarantuje komfortową jazdę po dziurawych drogach lub leśnych duktach. Duster to auto „bez ściemy”, nie udaje modnych suwów, w terenie potrafi wiele więcej niż większość konkurentów.

Auto testowe: duster
Laureate SCe 115 S&S,
benzyna
Koszty eksploatacji: przeglądy gwarancyjne wykonujemy co 1 rok lub co 20 tys. km, co pierwsze nastąpi. Średni koszt przeglądów waha się między 700 - 800 zł. Dacia duster posiada 3-letnią gwarancję mechaniczną z limitem 100 tys. km.

Czytaj więcej o: motoryzacja samochód dacia
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (14 kwietnia 2017 o 20:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kupiłem Dustera 2 lata temu i jestem bardzo zadowolony. Pierwsze informacje znalazłem na Dacia Klub Polska i czytałem kilka testów na Francuskie.pl. Mam 1.5 dCi, 4x4, samochód idealny. Niedrogi, dobrze zrobiony, serwis tani, w środku cisza i spokój do 130 km/h. Polecam każdemu, spalanie 4-5 litrów, chyba, że w terenie typu błoto. Za grosze dołożyłem wyciągarkę, zwisy idealne do lekkiej zabawy w błocie.
Rozwiń
Gość
Gość (21 marca 2017 o 16:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Racja. Większego gówna jak Duster nie ma . Plastiki w srodku, trzeszczy podczas jazdy. A na dodatek pracownik salonu mówi, że za taką cenę tak musi być. To za 60 tys kupię 3 letnią terenowke z prawdziwego zdarzenia. Duster kolo takiej nie stał nawet.
Rozwiń
Gość
Gość (18 marca 2017 o 08:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Swietny artykul. Trafia w sedno. Mam taka wlasnie dusterke ale w odmianie 105KM i od trzech lat, kiedy jej nie oszczedzam (93000km) wciaz przekonuje sie ze zakup tego wlasnie auta to byl dobry wybor. Poza tym coraz wiecej dusterow pojawia sie na ulicach! Aha - troszke przestrzeliliscie z kosztami przegladow- ja w ASO w Bielsku-B. mieszcze sie w kwocie 600zl.
Rozwiń
Gość
Gość (17 marca 2017 o 12:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Artykuł sponsorowany, do tego błyskotliwy jak "norweskie biegaczki bez sterydów."
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!