niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Moto

Z Lublina na Magadan. Przed nimi 2x13 000 km

Dodano: 5 lipca 2015, 19:06
Autor: Paweł Puzio

Wyprawa pojedzie dwoma nissanami patrol. Dystans 26 tysięcy kilometrów chcą pokonać w dwa miesiące (Fot. Wojciech Nieśpiałowski)
Wyprawa pojedzie dwoma nissanami patrol. Dystans 26 tysięcy kilometrów chcą pokonać w dwa miesiące (Fot. Wojciech Nieśpiałowski)

Jest ich ośmioro. Mają dwa miesiące, aby dotrzeć na Magadan i wrócić do Polski. To jest najtrudniejsza wyprawa w karierze Piotra Masicza, eks rajdowca, podróżnika z Lublina.

Dwa specjalnie przygotowane nissany patrole z ośmioma śmiałkami z całej Polski wyruszyły w niedzielę w drogę sprzed lubelskiego Ratusza. – Chcemy dotrzeć do Magadanu, ostatniego miejsca nad brzegiem Morza Ochockiego. Wyzwanie jest spore, bo latem samochodami z trudem można tam dojechać. Naszym wrogiem będzie nie tylko błotnista droga, ale także komary, meszki i rwące rzeki. Liczymy, że pomoże nam upalne lato i osuszy trudny do przejechania o tej porze trakt Kołymski – mówi Piotr Masicz.

Podróżnicy muszą być także przygotowani na spotkania z niedźwiedziami. Mają petardy hukowe, ale liczą, że misie o tej porze roku będą najedzone, co wydatnie zmniejszy ich zainteresowanie polskimi podróżnikami. A przed muszkami, komarami i innymi owadami podróżników mają chronić moskitiery wykonane z podwójnej warstwy siateczki do cedzenia lakierów samochodowych.

Ośmioosobowa wyprawa pojedzie dwoma nissanami patrol. Dystans 26 tysięcy kilometrów planują pokonać w dwa miesiące. Trasa prowadzi przez Moskwę, Ural, nad jezioro Bajkał, gdzie odwiedzą wieś Wierszyna zamieszkaną przez Polaków. Ostatni etap to trakt Kołymski, miejsce zesłania do łagrów tysięcy rodaków. – Do Wierszyny wieziemy dary, które przekażemy polskiemu księdzu. Są to pomoce dydaktyczne – dodaje Piotr Masicz.

Piotr Masicz swoim specjalnie przygotowanym patrolem był kilka razy na Islandii, odwiedził także Rumunię, Albanię, Czarnogórę, Turcję, Gruzję, a najdalej na wschód dotarł do Pamiru, pod granicę Afganistanu. Z wyprawy na Syberię podróżnicy wrócą na początku września.

Gość
bartek
j
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 listopada 2015 o 18:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ŁAŁ.To naprawdę fajowe.
Rozwiń
bartek
bartek (6 lipca 2015 o 12:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Panie Piotrze życze szerokości i aby wam sie udalo dotrzec szczesliwie do celu i z powrotem. Pozdrawiam wiermny klient :)
Rozwiń
j
j (6 lipca 2015 o 08:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

nie wiem czy ta wyprawa nie jest za późno !

Polski podróżnik Koperski , który zjeździł Rosję wzdłuż i wszerz , na Syberię tak planował trasę , żeby zdążyć przed rozpuszczeniem zamarzniętej ziemi. bo błota są straszne później

Rozwiń
Gość
Gość (6 lipca 2015 o 08:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wielki szacun. Potrzeba dużo drterminacji żeby się zdecydować na taki trip.
Rozwiń
Gość
Gość (6 lipca 2015 o 06:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przasny lans w przasnym dzienniku.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!