piątek, 9 grudnia 2016 r.

Moto

Z policjantem się nie potargujesz

Dodano: 11 kwietnia 2003, 21:11

Od 1 lipca wszyscy będą płacić mandaty po równo. Nie będzie dyskusji z policją na temat ich wysokości. Wszystko przez to, że z taryfikatorów znikną widełki „od–do”.

Tak w tym tygodniu postanowili posłowie. Obecnie policjanci sami określają wysokość mandatu. Wyznaczona jest jedynie minimalna i maksymalna jego wysokość (czyli tzw. widełki). Przy wymiarze kary policjant bierze pod uwagę sytuację materialną kierowcy, stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu, karalność sprawcy (czy ma punkty karne) i to, czy wyraża skruchę.
Od lipca nie będzie to miało znaczenia. Wracamy do systemu sprzed trzech lat – sztywne kwoty za wykroczenie. W nowym taryfikatorze kary będą ustalone według górnych, obowiązujących teraz stawek.
– Uważam, że za konkretne przewinienia powinny być stosowane konkretne kary – uważa Zyta Gilowska z Platformy Obywatelskiej (posłanka nie brała jednak udziału w głosowaniu nad nowym taryfikatorem). – Policjant ma się kierować przepisami, a nie na przykład sytuacją materialną kierowcy. Kogo stać na samochód, powinno stać także na mandaty. Obecny system karania jest korupcjogenny i niewygodny dla obydwu stron – obwinionego i policjanta.
– Ewentualny powrót do „starego” systemu spowoduje, że policjant nie będzie mógł brać pod uwagę na przykład sytuacji materialnej kierowcy – uważa kom. Arkadiusz Delekta z Wydziału Ruchu Drogowego KWP w Lublinie. – Nie będzie tu żadnych okoliczności łagodzących.
Według nowych przepisów jednakową karę poniesie kierowca, który przekroczy o 20 km/h prędkość na zatłoczonej drodze przed szkołą, jak i ten, który będzie jechał w nocy pustą drogą na terenie nie zabudowanym.
– Wolałbym jednak, aby pozostała pewna furtka – mówi z kolei Wiesław Migas z Lublina. – Każdy za kierownicą popełnia czasami błędy. Nie trzeba od razu karać go kilkusetzłotowym mandatem.
Sami policjanci komentują, że od 1 lipca mogą się stać bezdusznymi urzędnikami. – Wiele razy mam dylemat, w jaki sposób ukarać kierowcę starego malucha, który nie pracuje i ma na utrzymaniu sześcioosobową rodzinę – mówi anonimowo policjant lubelskiej drogówki. – W takich przypadkach staramy się być wyrozumiali. Od lipca nie będzie to już możliwe.

Ile zapłacimy od lipca

Jazda bez pasów bezpieczeństwa – 150 zł
Przewożenie dziecka bez fotelika – 150 zł
Postój na chodniku w niedozwolonym miejscu – 200 zł
Rozmawianie przez telefon komórkowy w czasie jazdy – 200 zł
Jazda na motocyklu bez kasku – 200 zł
Niewłączenie świateł przy złej widoczności – 300 zł
Przekroczenie prędkości o 31–40 km na godz. – 300 zł
Przyspieszanie, jeśli jesteśmy wyprzedzani – 500 zł
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO