poniedziałek, 24 lipca 2017 r.

Moto

Zaleją nas tanie gruchoty?

Dodano: 6 stycznia 2002, 18:40

Od 1 stycznia obowiązuje zerowa stawka na towary przemysłowe
z krajów UE, CEFT-y, EFT-y i kilku innych. Nie dotyczy to USA,
Japonii czy np. Ukrainy.

– Według tych przepisów auta z tych państw nie są objęte cłem – tłumaczy Piotr Witkowski, naczelnik II oddziału celnego w Lublinie. – Można także sprowadzać auta ponad 10-letnie. Warunek: z silnikami benzynowymi muszą mieć katalizator.
Nowe przepisy uderzą przede wszystkim sprzedawców nowych i tanich aut – uważa większość dealerów i znawców rynku motoryzacyjnego.
– Samochody ponad 10-letnie to margines sprzedaży i przynajmniej dla nas nie stanowią one zagrożenia – mówi Arkadiusz Ziemiński, specjalista ds. sprzedaży w salonie nissana.
Jednak nowe przepisy o cle na samochody już wywołały niepokój na rynku. Wczoraj na giełdzie samochodowej w Elizówce wielu potencjalnych kupców wstrzymało się od transakcji. Wolą poczekać na spadek cen.
– Na razie nie wiemy, czy będzie jakaś obniżka cen na nowe auta, jednak te przepisy prawie na pewno spowodują taką sytuację – mówi Marcin Wójcik z salonu citroëna. – Największą konkurencję dla nowych aut będą stanowić 2–3-letnie samochody.
– Jestem przekonany, że ceny używanych aut spadną – dodaje Eugeniusz Dyjach z autokomisu „Zorza”. – Większy ruch zacznie się od lutego
– Ceny na pewno się zmienią, ale nie aż tak bardzo – mówi Andrzej Kochalski, właściciel komisu „Eurocar”. – Ceny używanych aut podbijają kupcy z byłej Jugosławii. Potrafią przebić cenę i o tysiąc marek. Ostatnio chciałem kupić forda za 3 tys. DM, a jakiś Chorwat z miejsca dał 4200. Wydaje mi się, że rynek samochodowy ustabilizuje się na wiosnę.
– Może nas zalać fala tanich aut nie najlepszej jakości. Na granicach powinna być surowa kontrola techniczna, dotycząca zwłaszcza norm czystości spalin – uważa Wiesław Mrozowski, z-ca dyrektora ds. motoryzacji w „Żaglu”, dealerze Skody.
– To już nie te czasy, kiedy stare modele świetnie się sprzedawały – dodaje Arkadiusz Ziemiński.
Rzeczywiście, wielu klientów zwraca uwagę nie tylko na cenę, ale i stan techniczny czy poziom bezpieczeństwa. Od doraźnych oszczędności wolą dodatkowe poduszki powietrzne czy ABS, a te nie zawsze znajdują się w sprowadzanych samochodach.
Brak na razie sygnałów o większym napływie tanich aut: – Chociaż 11-letniego VW golfa można już kupić (z akcyzą i VAT) za 3,5 tys. złotych – kończy Piotr Witkowski. – Myślę jednak, że w Polsce na pewno stanieją auta używane.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!