poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

muzyka

Krzysztof Zalewski "Zelig" (recenzja)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 listopada 2013, 15:01
Autor: dudi

Okładkę płyty wykonał Roslaw Szaybo, który tworzył m.in. dla Eltona Johna, Roya Orbisona, Judas Prie
Okładkę płyty wykonał Roslaw Szaybo, który tworzył m.in. dla Eltona Johna, Roya Orbisona, Judas Prie

Pamiętacie jeszcze młodego heavymetalowca, który wygrał drugą edycję Idola?

Ja pamiętam. Zanim na dobre zaczęła się medialna przygoda, Zalewskiego można było usłyszeć w rodzimym liceum na festiwalu "Staś". Długowłosy chłopak o dziewczęcej twarzy grał wtedy w rockowo-metalowym Loch Ness. Po koncercie mój kolega zapytał czy "Tears of the dragon" to ich kawałek. Bruce Dickinson do tej pory się do niego nie odzywa.

Po wygranym Idolu przyszedł czas na debiutancką płytę "Pistolet” firmowaną coverem Edie Brickell "What I Am”. Krzysiek trochę wyluzował, ale nadal było "na rockowo”. To wtedy zakumplował się z Katarzyną Nosowską, która napisała mu kilka tekstów. Nieźle, jak na debiutanta. Potem zresztą grał w jej zespole.

Chociaż przez lata było o nim ciszej, nigdy nie zszedł ze sceny. Zalewski koncertował z zespołem Nie-bo, występował w telewizyjnym show Janusza Józefowicza. na festiwalu w Opolu, trafił do Szansy na Sukces. Śpiewał także w elektronicznym Japoto, koncertował z Brodką. W końcu trafił do Much.

I tak po 9 latach ukazuje się drugi album. Chociaż ledwie poznałem Zalewskiego na okładce, to po kilku sekundach płyty wiedziałem, że to Krzysiek, który śpiewał niegdyś "Jeremy" czy "Smoke on the water". Przez lata dojrzał i stał się bardziej elastyczny wokalnie. Już w pierwszym kawałku jest i rockowy pazur, są czyste wokale. Dalej jest śpiew, a czasem niezłe popisy, falset. Jednym słowem różnorodność. Może dlatego tytuł "Zelig", zaczerpnięty od Allena, świetnie pasuje do tej płyty.

Tym bardziej, że praktycznie każdy z tych 10 utworów jest z trochę innej bajki. Taka wariacka mieszanka, która trwa tylko 32 minuty. Nie można się znudzić, bo całość brzmi po prostu ciekawie.

Tekstowo "Zelig" wypada równie dobrze. Autor bawi się słowem i nawet mocno oklepane tematy (miłość) potrafi przedstawić w taki sposób, że nie trzeba zatykać uszu (wcale nie chciałem tutaj obrazić Patrycji Markowskiej). "Tak kręci się ten świat. Co chwile wpada w szał ktoś i krzyczy, że kocha. Nie może jeść i spać. Miota się jak wariat, żeby gatunek trwał". Jest sporo smaczków, dlatego warto się dobrze wsłuchać, a kiedy się skończy kliknąć "repeat”.

Trzeba przyznać, że scena młodych i utalentowanych artystów w tym kraju rośnie w siłę. I chociaż w "Jaśniej" Zalew rzuca: "Czego najbardziej się boisz? Przeciętności lękam się w ch..j". Jestem przekonany: Krzysiu, po takiej płycie nie musisz się bać!
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!