poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Na sygnale

Był wypadek, kierowca zniknął. Rutkowski wziął się za szukanie 30-latka

Dodano: 29 kwietnia 2015, 18:42

Rutkowski zaoferował 10 tys. zł nagrody dla osoby, która przekaże informacje o losach Pawła Jemielni
Rutkowski zaoferował 10 tys. zł nagrody dla osoby, która przekaże informacje o losach Pawła Jemielni

Wyszedł do pracy i przepadł bez wieści. Policja znalazła tylko rozbity samochód. Teraz 30-latka ze wsi Młyniec koło Białej Podlaskiej szukać będzie też Krzysztof Rutkowski

W sobotę 18 kwietnia Paweł Jemielnik jak co dzień wyjechał do pracy w miejscowości Żelizna. Przed południem do jego domu zapukali mundurowi.

– Wtedy dowiedzieliśmy się, że miał wypadek – opowiada Rafał Jemielnik, brat zaginionego. – Jego samego nie było w aucie. Policjanci przyjechali do domu, szukając pijanego kierowcy.

Opel Pawła po uderzeniu w trzy drzewa został doszczętnie zniszczony. W aucie nie było jednak śladów krwi. Po kilku godzinach rozpoczęły się poszukiwania 30-latka.

– Sami organizowaliśmy ludzi. Po południu policjanci zobaczyli co się dzieje i też zaczęli szukać – wspomina brat zaginionego. Według Rafała Jemielnika, mundurowi nie zabezpieczyli od razu rozbitego samochodu i miejsca wypadku.

– Potem przyjechał policjant z psem i powiedział, że wszystko zadeptano. Mówił też, że pies którego przywiózł jest za młody do poszukiwań, a drugi, którego mają, jest z kolei za stary – opowiada.

Do wypadku doszło na bagnistym terenie. Wokół miejsca zdarzenia nie odnaleziono żadnych śladów, które mogłyby pomóc w rozwiązaniu zagadki. Kilkaset metrów od drogi leżał tylko telefon Pawła. Ktoś wyjął z niego baterię i kartę SIM.

– Tajemnicza sprawa. Jest wypadek, a nie ma człowieka – mówi Krzysztof Rutkowski, którego biuro zajmuje się sprawą. –Policja przyjęła, że Paweł był pijany i uciekł. Może jednak był w szoku po wypadku? A może zginął lub z jakiegoś powodu popełnił samobójstwo? Będziemy go szukać żywego lub martwego – zapowiada.

Rutkowski zaoferował 10 tys. zł nagrody dla osoby, która przekaże informacje o losach Pawła Jemielnika. Mężczyzna zostawił ciężarną żonę i dziecko. 30-latek to szczupły blondyn o wzroście ok. 185 cm. W dniu zaginięcia ubrany był w sportową bluzę, jeansy i sportowe buty z pomarańczowymi wstawkami.

– Mężczyzna ten jest poszukiwany, ale nie mogę informować o szczegółach naszych działań. Bierzemy pod uwagę różne wersje wydarzeń. – mówi Wojciech Lesiuk z bialskiej policji. I zapewnia: – Zrobiliśmy wszystko, co należało zrobić. Działania policjantów były profesjonalne. W akcji poszukiwawczej brali udział policjanci, strażacy i funkcjonariusze z komendy głównej. Wykorzystano również drona, śmigłowiec i kamerę termowizyjną.

Poszukiwania Pawła Jemielnika w rejonie wypadku trwały trzy dni. Krzysztof Rutkowski zamierza je wznowić. Rodzina zaginionego 30-latka korzystała również z pomocy jasnowidza. Ten stwierdził, że zwłoki mężczyzny leżą w kanale Wieprz-Krzna. Wskazał dokładnie miejsce, ale jego wizja się nie potwierdziła.

Czytaj więcej o: Lublin policja Krzysztof Rutkowski
Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 kwietnia 2016 o 18:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jakie uprawnienia ma pajac rutkowski wraz ze swoim patrolem?Czy mogą użyć siły?Czy mogą zatrzymać delikwenta,zakuć w kajdanki,etc?Czy palanty od rutkowskiego mają prawo nosić kominiarki?
Rozwiń
Gość
Gość (3 maja 2015 o 20:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kto normalny, po zaginięciu bliskiej osoby udaje się do jasnowidza?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!