poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Na sygnale

Gang wyłudzał pieniądze od starszych osób. Wśród oszustów były piłkarz lubelskiego klubu

Dodano: 11 lipca 2017, 20:14

Jedna z oszukanych kobiet wypłaciła w pięciu bankach w sumie 120 tys. zł. Oszczędności przekazała na ulicy jednemu z „kurierów”
Jedna z oszukanych kobiet wypłaciła w pięciu bankach w sumie 120 tys. zł. Oszczędności przekazała na ulicy jednemu z „kurierów”

Osiem osób odpowie za wyłudzanie pieniędzy metodą „na policjanta”. Wśród nich są zarówno bezrobotni, jak i ochroniarz czy młody zawodnik jednego z lubelskich klubów piłkarskich.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Chodzi o 20-letniego Krystiana B. Zdaniem śledczych, młody sportowiec brał udział w przynajmniej dwóch oszustwach. Jego ofiary, starsze mieszkanki Lublina, straciły 47 tys. zł. Krystian B. został zatrzymany na parkingu przy ul. Lwowskiej, kiedy odbierał pieniądze od kolejnej kobiety.

– Podczas późniejszego przesłuchania 20-latek przyznał się do zarzutów. Składał obszerne wyjaśnienia, pokrywające się z ustaleniami śledczych – wyjaśnia Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Z relacji Krystiana B. wynika, że w sierpniu ubiegłego roku skontaktował się z nim obcy mężczyzna i zaoferował możliwość zarobienia pieniędzy. Młody człowiek miał tylko odbierać paczki.

Okazało się, że 20-latek uczestniczy w nielegalnym procederze zakrojonym na szerszą skalę. Śledczy skierowali właśnie do Sądu Okręgowego w Lublinie akt oskarżenia w tej sprawie. Wraz z Krystianem B. na ławie oskarżonych zasiądzie jeszcze siedem osób. Odpowiedzą głównie za wyłudzenia i udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Zdaniem śledczych, wyłudzali pieniądze metodą „na policjanta”. Na ofiary typowali zwykle starsze i samotne kobiety.

Najczęściej dzwonił do nich oszust, podający się za komisarza Andrzeja Piotrowskiego. Mężczyzna informował rozmówczynię, że przestępcy mają jej dane osobowe i wiedzą o jej oszczędnościach. Jedyną metodą na uratowanie pieniędzy miała być likwidacja lokat i przekazanie gotówki do depozytu. Po pieniądze miał zgłosić się kurier.

Większość kobiet próbowała sprawdzić tożsamość policjanta. Panie dzwoniły więc na nr 112 lub 997, ale – zgodnie z poleceniem rozmówcy – nie przerywały wcześniejszego połączenia. W rezultacie nadal rozmawiały z oszustami. Później jechały do banku, wypłacały pieniądze i przekazywały je oskarżonym w umówionych miejscach. Zwykle na ulicy przed bankiem.

W opowieść oszustów uwierzyła m.in. pani Wiesława z Lublina. W banku przy ul. Królewskiej wypłaciła 30 tys. zł. Później wzięła taksówkę i odwiedziła 4 inne banki, wypłacając w sumie 120 tys. zł. Wszystkie pieniądze przekazała fałszywym policjantom. W sumie ofiary naciągaczy straciły kilkaset tysięcy złotych. Oskarżonym grozi teraz do 8 lat więzienia.

Jak ustalili śledczy, organizatorzy nielegalnego procederu działali z Wielkiej Brytanii. Sami dzwonili do ofiar. Zatrudnieni wcześniej pośrednicy odbierali gotówkę i przesyłali ją szefom grupy, korzystając z usług firmy Western Union. Większość oskarżonych w sprawie nie przyznała się do winy.

Czytaj więcej o: policja oszustwo
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Ml
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (12 lipca 2017 o 18:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten dział prowadzi lublni112?
Rozwiń
Gość
Gość (12 lipca 2017 o 18:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a wy dalej te 112 lublin - chyba napisze do *** żeby tagowali materiały wschodni dziennik żałosna taktyka z waszej stronie
Rozwiń
Ml
Ml (12 lipca 2017 o 16:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Młody piłkarz. Hm, 20000 z klubu mu nie wystarczało?
Rozwiń
Gość
Gość (12 lipca 2017 o 09:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie byłoby takich przestępstw gdyby nie było głupich i naiwnych ludzi
Rozwiń
Gość
Gość (12 lipca 2017 o 08:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I do pudłago tam będzie grał pod prysznicami.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!