piątek, 17 listopada 2017 r.

Na sygnale

Kot wyszedł na spacer, ale nie wiedział jak wrócić. Strażacy ruszyli na pomoc

Dodano: 19 maja 2017, 13:02
Autor: gr

W piątek rano strażacy zostali wezwani na ul. Żmigród. W akcji ściągania kota, który wyszedł przez okno z mieszkania i nie wiedział jak wrócić, wzięły udział dwa zastępy Straży Pożarnej.

Do zdarzenia doszło po godzinie 9. Strażacy z wykorzystaniem drabiny próbowali ściągnąc kota z elewacji kamienicy. Drugi zastęp ratowników stał pod budynkiem z rozciągniętym kocem -- na wypadek gdyby zwierzę spadło.

Rzecznik lubelskich strażaków podkreśla, że podobne wezwania nie zdarzają się często.

– Należą one raczej do rzadkości. Oprócz ściągania kotów z dachów czy drzew, czasem uwalniamy ptaki zaklinowane w odpływach wody – mówi kpt Andrzej Szacoń, oficer prasowy Komendy Miejskiej PSP w Lublinie.

Szacoń przyznaje, że czasem strażacy czekają z interwencją licząc, że np. kot sam zejdzie z drzewa.

– Jeśli jednak podejmiemy się interwencji, jest ona traktowana na równi z innymi działaniami ratowniczymi i jej koszty pokrywane są z publicznych pieniędzy – tłumaczy.

Czytaj więcej o: Lublin straż pożarna kot
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(14) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (19 maja 2017 o 21:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
paranoja
Rozwiń
Gość
Gość (19 maja 2017 o 20:15) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Brawo!
Rozwiń
Gość
Gość (19 maja 2017 o 15:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale nieodpowiedzialne komentarze
Rozwiń
Gość
Gość (19 maja 2017 o 14:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie prościej było zestrzelić?
Rozwiń
Gość
Gość (19 maja 2017 o 13:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Koszt akcji powinien pokryć w całości nieodpowiedzialny właściciel zwierzęcia bo przez swoją głupotę i niezabezpieczone okna naraził życie kota.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (14)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!