czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Na sygnale

Piłkarze Motoru Lublin z zarzutami. Odpowiedzą za szarpaninę z ochroniarzami

Dodano: 4 września 2015, 12:52
Autor: jsz

Trzej piłkarze Motoru Lublin odpowiedzą za szarpaninę ze stadionowymi ochroniarzami. Odciągali ich od agresywnego kibica, który wcześniej wtargnął na murawę i zaatakował pracowników ochrony.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

Do przepychanki doszło 10 czerwca na Arenie Lublin. Motor grał wówczas z Chełmianką. Tuż po ostatnim gwizdku na murawę wtargnęli kibice. Interweniowała ochrona. Jeden z kibiców Motoru Lublin wyrwał chorągiewkę z narożnika boiska. Zaczął okładać nią ochroniarzy.

– Wszystko zarejestrowały kamery monitoringu – mówi Kamil Gołębiowski z zespołu prasowego lubelskiej policji. – Pracownicy ochrony próbowali obezwładnić agresywnego kibica.

Wtedy do akcji wkroczyli trzej piłkarze Motoru Lublina.

– Zaczęli szarpać i odpychać ochroniarzy, próbując uwolnić zatrzymanego mężczyznę – dodaje Gołębiowski.

W czwartek mundurowi zatrzymali trzech piłkarzy Motoru w wieku 19-25 lat. Wszyscy usłyszeli już zarzuty z ustawy o bezpieczeństwie imprez masowych. Odpowiedzą za naruszenie nietykalności cielesnej ochroniarzy. Podczas przesłuchania, sportowcy próbowali usprawiedliwiać swoje zachowanie.

– Wyjaśnili, iż byli przekonani, że kibic biegnie tylko po koszulkę. Nie wiedzieli, że był agresywny – dodaje Gołębiowski.

Piłkarzom grozi do 3 lat więzienia. Zarzuty w tej sprawie usłyszało również kilku kibiców. Odpowiedzą za wtargnięcie na murawę.

Czytaj więcej o: prokuratura lublin
sama prawda
Gość
Gość
(16) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

sama prawda
sama prawda (5 września 2015 o 18:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

spoko koles ale ludzie we wczesniejszych wpisach maja racje, 80% obecnych kiboli to patologia i nie oszukujmy rzeczywistosci, mam nadzieje , ze to sie zmieni jak w innych cywilizowanych miastach wraz z awansem.

Rozwiń
Gość
Gość (5 września 2015 o 11:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Artykuł jest nieobiektywny. Zajście obserwowałem z ok. 50m. Wyglądało to tak, że po zwycięstwie Chełmianki w pucharze kilku jej kibiców wbiegło na boisko do swoich piłkarzy. Wiadomo, że nie w celach chuligańskich i nie było zagrożenia dla nikogo. Część przebiegła przez stojących ochroniarzy, którzy z opóźnieniem zaczęli łapać pozostałych i szarpać się z nimi. Tego gościa z boczną chorągiewką łatwo powalili (pewnie był lekko "wstawiony") i wykręcili mu ręce ale jeden z ochroniarzy zaczął leżącego bezbronnego biedaka glanować buciorami, co wzbudziło oburzenie zarówno kibiców, jak i piłkarzy, którzy zainterweniowali bo stali najbliżej. My kibice też chętnie "poprosilibyśmy" ochronę o nie kopanie kibica po żebrach ale dopiero by się narobiło, że bydło wpadło na boisko robić dym z biedną ochroną. U mnie ci piłkarze maja szacun.
Rozwiń
Gość
Gość (5 września 2015 o 11:11) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Większość osób które się tu wypowiedziały to osoby, które na żadnym meczu Motoru nie był i media wpajają im kłamstwa. Od kiedy odciąganie kibica to szarpanie ochroniarzy? Media jak zwykle oczerniają kibiców, ale taka już rola Dziennika Gównianego i innych...Osoby, które komentują a tak na prawdę nic o tym nie wiedzą niech pójdą na jakikolwiek mecz Motoru. Przychodzą tam rodziny z dzieciakami, starzy, młodzi, tylko takie pismaki jak tutaj psują opinię o kibicach i piłkarzach.
Rozwiń
Gość
Gość (4 września 2015 o 22:14) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
patologia motorowa złodzieje i nalkomani gówniarze w chusteczkach na ryjach
Rozwiń
Gość
Gość (4 września 2015 o 19:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kur...Nie obrażaj Motoru bo co w 3 lidze i co z tg wole byc za motorkiem a nie być sezonowcem. Po Pierwsze to był kibic Chełmianki ale okey. Ci co nie chodzą na mecze Motorku niech sie nie wypowiadają.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (16)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!