wtorek, 24 października 2017 r.

Na sygnale

Prokurator przyszedł do szpitala. Podejrzany o zamordowanie studentki usłyszał zarzuty

Dodano: 30 maja 2017, 14:16

Mateusz C. z Lublina usłyszał we wtorek zarzut zabójstwa. 25-latek nie przyznał się jednak do zamordowania swojej dziewczyny. W najbliższych dniach może zostać przeniesiony ze szpitala do aresztu.

Mateusz C. nadal przebywa w szpitalu przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. Ma m.in. połamane nogi. Biegły ocenił jednak, że 25-latek może zostać przesłuchany. We wtorek prokurator oficjalnie postawił Mateuszowi C. zarzut zabójstwa.

– Podejrzany nie przyznał się i odmówił składania wyjaśnień. Przygotowujemy wniosek o tymczasowe aresztowanie Mateusza C. – informuje Agnieszka Kępka, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Postanowienia sądu w sprawie aresztu można się spodziewać w najbliższych dniach. Nawet po aresztowaniu Mateusz C. będzie jednak musiał być pod opieką lekarzy. Skacząc z 11 piętra połamał obie nogi. Ma również złamany nos, kości twarzy oraz dwa żebra. Podczas operacji usunięto mu śledzionę.

Z ustaleń śledczych wynika, że 25-latek wyskoczył z okna swojego mieszkania po tym, jak zamordował swoją dziewczynę. Do zbrodni doszło na początku maja przy ul. Bursztynowej w Lublinie. Mateusz C. wysłał do matki wiadomość. Pisał, że się zabije. Miał się również przyznać do zabójstwa 25-letniej Kamili. Matka zawiadomiła policję.

Kiedy mundurowi weszli do mieszkania Mateusza C., znaleźli tam zwłoki jego dziewczyny. Były ułożone w walizce. Z późniejszych ustaleń wynika, że kobieta zginęła kilka godzin wcześniej. Kamila była studentką jednej z lubelskich uczelni. Od lat znała się z Mateuszem C. Spotykali się od ok. 2 miesięcy. Feralnego wieczora dziewczyna bawiła się przy grillu ze znajomymi. Na imprezie miał pojawić się mężczyzna, o którego Mateusz C. był zazdrosny. Po imprezie wraz z Kamilą poszedł do mieszkania przy ul. Bursztynowej. Tam miało dojść do kłótni, która skończyła się śmiercią dziewczyny.

Prokuratura ustaliła, że Mateusz dusił Kamilę, po czym okładał ją tłuczkiem do mięsa. Bił przede wszystkim w głowę. Później cztery razy ugodził dziewczynę nożem kuchennym.

Mateusz C. wchodził już w konflikty z prawem. Był karany za rozbój, kradzież z włamaniem i przestępstwa narkotykowe. W 2015 r. wyszedł z więzienia. Teraz grozi mu dożywocie.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(12) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (31 maja 2017 o 08:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Współczuję pracy prokuratorowi: stanąć przed taką kanalią i nie móc mu łba ukręcić. Jak on to wytrzymał?
Rozwiń
Gość
Gość (30 maja 2017 o 18:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nasi prasa propagowała fotografię rzekomego mordercy jak siedział na oknie a nogi miał oparte na daszku wiatrochronu budynku.
Rozwiń
Gość
Gość (30 maja 2017 o 18:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
***ył z xi piętra i żyje i to w pełnej świadomości. a nie był to skok z daszu witrochronu budynku? przypomniał mi się kawał sprzed lat. dyskutują. a merykanin z usa, anglik i rosjanin. chwalą się jakością produkowanych w ich krajach gumy. amerykanin dał przykład:" john mył szyby w wieżowcu. spadając z platformy na której przebywał podczas mycia szyb zaczepił szeklką o otwarte okno. szelka rozciągneła się na 15 mb i straż wyratowała pechowca. u nas rzekł anglik samolot pasażerski miał awarię silnika. lotnicy zobaczyli , że na pobliskiej łące chłopcy grają w "nogę". samoolt szybko zanurkował i spodem kilka razy odbijał się od kopanej piłki i wylądował szczęśliwie bo piłka nie pękła. za to rosjanin zaczął swą gadkę. w moskwie mnogo iglic. wańka wszedł na iglicę Łomonosowa ( uniwersytet ) i ***ył w dół. podchodzą ludzie do ***ka a tam: wania smród a kalosze całe.
Rozwiń
Gość
Gość (30 maja 2017 o 18:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
O jakim mózgu mowa w tym przypadku? Na facjate wystarczy popatrzeć,nieskalana myśleniem.
Rozwiń
Ja
Ja (30 maja 2017 o 17:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Strasznie inteligentna z niej studentka była jak widać. 
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (12)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!