czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Na sygnale

Prokuratura: Dziewczynka była bita i przypalana papierosem. Matka i konkubent oskarżeni

Dodano: 26 czerwca 2017, 11:44

Jest akt oskarżenia w sprawie pary z Lublina, która miała znęcać się nad dwuletnim dzieckiem. Zdaniem śledczych, dziewczynka była bita i przypalana papierosem. Jej matka ma być pozbawiona praw rodzicielskich.

Chodzi o 22-letnią Klaudię O., która wraz z córką i swoim konkubentem mieszkała w jednym z bloków przy ul. Gęsiej w Lublinie. Na początku kwietnia kobieta i jej partner, 26-letni Paweł G. zostali zatrzymani. Był to rezultat interwencji świadka, którego zaniepokoił widok posiniaczonej dziewczynki.

– Ta osoba zauważyła, że dziecko ma rozciętą wargę i guza na głowie. Podejrzewała, że może to być skutek przemocy domowej – tłumaczyła wówczas Magdalena Suduł, rzecznik prasowy Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie w Lublinie.

Dwuletnia Amelia, trafiła pod opiekę lekarzy. Miała obrażenia na całym ciele, wskazujące na to, że padła ofiara przemocy. Jej matkę objęto dozorem policji. Z kolei Paweł G. został aresztowany na 3 miesiące. Z ustaleń śledczych wynika, że to głównie on maltretował dziewczynkę.

– Paweł G. został oskarżony o znęcanie się nad dzieckiem ze szczególnym okrucieństwem – informuje Piotr Sitarski, z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.

Według lekarzy badających Amelię, była ona bita tępym narzędziem oraz przypalana.

– Dziewczynka miała na stopie ślad po przypalaniu papierosem – przyznaje prokurator Sitarski. – Na całym ciele miała również szereg innych obrażeń, typowych dla znęcania się.

Były to głównie siniaki i otarcia. Paweł G. nie przyznał się do bicia dziecka. Tłumaczył, że dziewczynka często się przewracała. Miała spaść ze schodów i wypaść na chodnik podczas wysiadania z samochodu. Rana na stopie, to rzekomo efekt chodzenia po podłodze, umytej silnym detergentem. Paweł G. przyznał, że mógł „podnosić głos” na Amelię i czasem ciągnął ją za ucho.

Matka dziewczynki również została oskarżona o znęcanie się nad córką. Według śledczych, jej wina polegała przede wszystkim na zaniedbaniach.

– Nie dbała o higienę dziecka oraz tolerowała zachowanie swojego partnera – tłumaczy prokurator Sitarski. – Bezkrytycznie przyjmowała jego wyjaśnienia, dotyczące okoliczności w jakich u dziewczynki pojawiały się różnego rodzaju obrażenia.

Z relacji kobiety wynika, że jej konkubent miał „wybuchowy charakter”. Krzyczał na dziecko i zamykał je w pokoju.

Paweł G. czeka na proces w areszcie. Grozi mu do 10 lat więzienia. Jego partnerka musi się liczyć z karą do 5 lat pozbawienia wolności. Ich sprawą zajmie się Sąd Rejonowy Lublin – Zachód. Amelia jest pod opieką biologicznego ojca. Jak informują śledczy, wszczęto już postępowanie, zmierzające do odebrania jej matce praw rodzicielskich.

Czytaj więcej o: policja prokuratura MOPR Lublin
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(22) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 czerwca 2017 o 18:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dajcie mi tą matkę, chętnie się nią zajmę. Boa gwałciciel.
Rozwiń
Gość
Gość (28 czerwca 2017 o 15:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Mam nadzieję że wspolwięźniowie ,,dadzą ''mu to na co zasłużył. ..
Rozwiń
Gość
Gość (27 czerwca 2017 o 07:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
k*rwa zatłukłbym gołymi rękami. Dajcie mi ich
Rozwiń
Gość
Gość (27 czerwca 2017 o 07:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Teraz trzeba w ramach kary papierosem to bydło poprzypalać. Ja bym tak zrobił. Niech zobaczy co to cierpiernie. Suka z Bydlakiem.
Rozwiń
Gość
Gość (27 czerwca 2017 o 05:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
roz***e masz już dupsko pod celą a potem na harem.. a na spacerku pocisk na rajdach i chara w pysk.. mycie ryjem podłogi i tak minimum przez 7lat. każdy cfel i frajer tak kończy a ty gosciu nim jesteś.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (22)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!