poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Na sygnale

Skazany student: Dostałem trzy strzały w twarz od policjanta w świetlicy komisariatu

Dodano: 4 lipca 2017, 14:30

Zatrzymany student został przewieziony na I Komisariat Policji przy ul. Okopowej
Zatrzymany student został przewieziony na I Komisariat Policji przy ul. Okopowej (fot. Google Street View)

Policjant wyrzucony ze służby za nadużywanie przemocy był już zamieszany w podobną sprawę. Miał poturbować studenta, który obrażał mundurowych. Skończyło się jednak na skazaniu młodego człowieka.

– Zaprowadził mnie do świetlicy w komisariacie, posadził na krześle i dostałem trzy strzały w twarz. Jeszcze śmiał się do kolegi i mówił „patrz, jak dobrze przyjmuje” – tak spotkanie z policjantem Marcinem G. wspomina Mateusz, student z Lublina.

Marcin G. jest obecnie w areszcie. 41-latek odpowie za znęcanie się ze szczególnym okrucieństwem. W czerwcu tego roku miał bez powodu razić zatrzymanych prywatnym paralizatorem.

Teraz wyszła na jaw kolejna sprawa z jego udziałem. Niemal dokładnie 2 lata temu funkcjonariusz zatrzymywał pana Mateusza. Student miał mu przeszkadzać w interwencji, związanej z awanturą przed hotelem Victoria w Lublinie. Młody człowiek miał chodzić między samochodami i komentować pracę mundurowych.

– Jeden z nich kazał mi zejść z ulicy. Mówię, że nie ma problemu, ale niech i on zejdzie. Kazał mi się pocałować w d..ę – relacjonuje student. Przyznaje, że między nim a mundurowym doszło do wymiany zdań. Zaprzecza jednak, by rzucał wobec policjanta wulgaryzmy lub groźby.

Z akt sprawy wynika, że student został zatrzymany i spokojnie wsiadł do radiowozu. Miał niespełna 0,6 promila alkoholu w organizmie. Przewieziono go na I Komisariat przy ul. Okopowej. Tam właśnie miał zostać pobity przez Marcina G. – Miałem siniaka na twarzy i rozciętą wargę – wspomina pan Mateusz.

Po zdarzeniu student zawiadomił o sprawie śledczych. We wrześniu 2015 r. prokuratura umorzyła jednak sprawę, z uwagi na „brak znamion przestępstwa”. Śledczy nie znaleźli dowodów na przekroczenie uprawnień przez policjantów.

Jednocześnie zarzuty usłyszał pan Mateusz. Oskarżono go o znieważanie i grożenie policjantom. Studentowi zarzucono również, że szarpał i popychał Marcina G. To z kolei miało się wydarzyć w świetlicy na komisariacie, przy próbie przeszukania zatrzymanego.

Zdarzenie na ulicy zarejestrował hotelowy monitoring (bez dźwięku). Nagrania z komisariatu nie ma. Rozstrzygając sprawę sąd opierał się głównie na zeznaniach Marcina G. i jego kolegi z patrolu.

Student został skazany na pół roku prac społecznych. Rozstrzygnięcie nie jest prawomocne. Pan Mateusz zamierza złożyć apelację.

Kiedy sprawa trafi na wokandę, policjant, który miał go pobić, zapewne będzie w areszcie. W ubiegłym tygodniu sąd uznał, że Marcin G. powinien czekać na proces za kratami. 41-latek odpowie za wydarzenia z 4 czerwca tego roku. Miał wówczas porazić prywatnym paralizatorem skutego w kajdanki 30-latka. Po ujawnieniu sprawy Marcin G. został wyrzucony ze służby.

Czytaj więcej o: policja policjant przemoc
mateusz007
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(46) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

mateusz007
mateusz007 (6 lipca 2017 o 11:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Promile to nic, mogli go zbadać na obecność prochów.....cała tablica Mendelejewa..... może nawet odkryli by nowe pierwiastki. Jednak policjant nie miał prawa dać się sprowokować i zchańbił mundur.
 mogli, nie odkryliby żadnego i nic by nie znaleźli, a poza tym "zchańbił" piszę się przez "H"
Rozwiń
Gość
Gość (6 lipca 2017 o 07:57) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
STARA ŚPIEWKA POLICYJNYCH SZUBRAWCÓW SZARPAŁ ,POPYCHAŁ I ZNIEWAŻAŁ CZYLI NIC SIĘ NIE ZMIENIŁO . MNIE POLICYJNE SZMATY TEŻ TAK KIEDYŚ FAŁSZYWIE OSKARŻALI WIĘC ZNAM TO Z AUTOPSJI I NAJGORSZE JEST TO ŻE PRZEŁOŻENI BĘDĄ ICH BRONIĆ I ROBIĆ Z POSPOLITYCH PRZESTĘPCÓW ŚWIĘTYCH.
Rozwiń
Gość
Gość (5 lipca 2017 o 23:50) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Promile to nic, mogli go zbadać na obecność prochów.....cała tablica Mendelejewa..... może nawet odkryli by nowe pierwiastki. Jednak policjant nie miał prawa dać się sprowokować i zchańbił mundur.
Rozwiń
mateusz007
mateusz007 (5 lipca 2017 o 11:30) 1
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
Było NIE CHLAĆ.
 było nie pisać tego komentarza, a tak została przyznana zaszczytna nazwa gownozjada
Rozwiń
Gość
Gość (5 lipca 2017 o 10:35) -1
Zaloguj się, aby oddać głos
Było NIE CHLAĆ.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (46)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!