niedziela, 24 września 2017 r.

Na sygnale

Szalona ucieczka kierowcy na dopalaczach. Pirat stanie przed sądem


Ogrodnik z Lublina odpowie przed sądem za pijacki rajd ulicami miasta. 39-latek rozbił po drodze dwa radiowozy i próbował przejechać policjanta

Akt oskarżenia przeciwko Radosławowi T. trafił właśnie do Sądu Rejonowego Lublin-Wschód. Sprawa dotyczy wydarzeń z kwietnia tego roku. Kilka minut przed północą przy ul. Peowiaków policjanci z drogówki zwrócili uwagę na mitsubishi pajero jadące zbyt szybko i częściowo po chodniku. Postanowili zatrzymać auto do kontroli. Na widok policjantów kierowca dodał gazu. Rozpoczął się pościg.

– Na jednej z ulic kierowca wjechał na latarnię, na kolejnej w znak drogowy. Przy ul. Krańcowej jechał pod prąd kierując się w stronę Świdnika – relacjonowała po zdarzeniu Anna Kamola z zespołu prasowego lubelskiej policji.

U zbiegu ul. Chemicznej i Grabskiego policjanci ustawili blokadę. Dwa radiowozy kia ceed nie zatrzymały jednak pirata. Kierowca mitsubishi rozbił oba auta i pojechał dalej, w kierunku al. Witosa. Po chwili jednak stracił panowanie nad samochodem i wjechał na skarpę. Wtedy jeden z policjantów próbował zatrzymać pirata i wyjąć kluczyki ze stacyjki. Wtedy kierowca ruszył prosto na funkcjonariusza. Policjant w ostatniej chwili odskoczył i uniknął potrącenia.

Kierowca mitsubishi uciekał bez jednej opony. Udało mu się dotrzeć do Wierzchowisk. Tam przejechał przez pasy zieleni, zatrzymał się na ogrodzeniu posesji i dalej uciekał pieszo. Goniący go policjanci strzelali w powietrze. Dopadli go kiedy próbował przeskoczyć ogrodzenie.

Okazało się, że 39-latek jest pijany. Miał w organizmie 0,76 promila alkoholu. – Był również pod wpływem środków odurzających – mówi prokurator Paweł Banach, szef Prokuratury Rejonowej w Lublinie. – Sam przyznał, że dwie godziny przed jazdą zażywał dopalacze.

Po zatrzymaniu Radosław T. trafił do aresztu. Przebywa tam do tej pory. Śledczy postawili mu cały szereg zarzutów. Mężczyzna odpowie przed sądem za czynną napaść na policjanta oraz uszkodzenie radiowozów. 39-latek był na tyle agresywny, że uszkodził nawet policyjnego fiata ducato, w którym mundurowi próbowali go zamknąć. Wszystkie straty wyceniono na blisko 9 tys. zł. Mężczyzna odpowie również za jazdę po pijanemu.

Radosław T. to z zawodu ogrodnik, ojciec trójki dzieci. Oficjalnie bez stałego zajęcia. To również recydywista, dobrze znany mundurowym. Odsiadywał m.in. wyrok za rozbój. Mężczyzna był również karany za prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu. Radosławowi T. grozi teraz do 15 lat więzienia.

Czytaj więcej o: policja
Gość
Radosław.T
Gość
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 października 2015 o 16:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A w GTA faktycznie grałem z synem
Rozwiń
Radosław.T
Radosław.T (28 października 2015 o 16:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cześć tak macie racje powinni strzelać tylko jak komuś z waszej rodziny coś podobnego się przydarzy, to nie będziecie tego tacy pewni.A tak to wszystkich za to glupstwo przepraszam.
Rozwiń
Gość
Gość (15 października 2015 o 20:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
niby bez pracy ale grę GTA pograł bo zachowani8e jak z gry
Rozwiń
Gość
Gość (15 października 2015 o 11:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niezły wariat.
Rozwiń
Gość
Gość (15 października 2015 o 11:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ach ta klauzula sumienia;-))) Nawet Policja musi strzelać w powietrze zamiast do celu !!! Cały cywilizowany świat na pewno ma niezły ubaw !!!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!