sobota, 23 września 2017 r.

Opole Lubelskie

Tak się zdenerwował po kłótni z żoną, że spalił stodołę

Dodano: 14 września 2017, 11:25
Autor: jsz

Do zdarzenia doszło w miejscowości Wolica
Do zdarzenia doszło w miejscowości Wolica

Mieszkaniec gm. Karczmiska spalił własną stodołę. Mężczyzna zrobił to po kłótni z żoną. Straty liczone są w dziesiątkach tysięcy złotych.

56-latek był pijany. Zaczął kłócić się z żoną. Jak informują policjanci - w pewnej chwili wyszedł z domu i poszedł do szwagra pożyczyć zapałki. Później ruszył do stodoły.

- Podpalił belę słomy, od której zajęła się cała stodoła - wyjaśnia asp. Edyta Żur, oficer prasowy opolskiej policji. - Ogień bardzo szybko się rozprzestrzenił. W stodole spaliły się maszyny rolnicze oraz 30 ton pszenicy.

W zdarzeniu nikt nie ucierpiał. 56-latek sam zgłosił się na policję. Miał w organizmie 1,5 promila alkoholu.

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(7) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 dni temu o 19:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dobre chłopaki patrzą na świat zza krat acab on jest niewinny!!!1!11
Rozwiń
Gość
Gość (15 września 2017 o 16:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pogratulować rzeczniczce Policji w Opolu Lubelskim ekstra wywiadu, stek kłamstw. Sorry, taką mamy wykształconą policję....Brak słów!!!!! Podpalacz zgłasza się na policję, ta go wypuszcza, a potem usilnie poszukuje....Policja zawsze w gotowości!
Rozwiń
Gość
Gość (14 września 2017 o 21:51) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z tych nerwów poszedł se chłop zapalić. I tyle.
Rozwiń
Gość
Gość (14 września 2017 o 18:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Na zgode wyhebluje żonę i potem deski na stodole
Rozwiń
Gość
Gość (14 września 2017 o 16:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
OBCIĄŻYĆ JESZCZE DEBILA KOSZTAMI AKCJI RATOWNICZEJ.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (7)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!