środa, 13 grudnia 2017 r.

Opole Lubelskie

Więźniowie będą hodować pszczoły i zakładać ogrody. Ule staną na dachu zakładu karnego

Dodano: 29 listopada 2017, 11:53

Wiosną na dachu jednego z więziennych budynków mają stanąć pierwsze ule
Wiosną na dachu jednego z więziennych budynków mają stanąć pierwsze ule (fot. Archiwum)

Osadzeni w Zakładzie Karnym w Opolu Lubelskim będą hodować pszczoły i zakładać ogrody. To główne założenia podpisanej wczoraj przez więzienie umowy o współpracy z Uniwersytetem Przyrodniczym w Lublinie.

– To porozumienie jest inne niż wszystkie. Ono odbiega od przyjętego stereotypu, który odnosi się do działalności naukowej. Każda ze stron ma prawo oczekiwać korzyści ze współpracy. I te korzyści będą. Ale tu chodzi o coś znacznie więcej, bo głównym beneficjentem będzie ta trzecia strona. Myślę tu o skazanych. Cieszę się, że będziemy mogli pracować w zakresie resocjalizacji, to nasze wielkie zobowiązanie społeczne – mówi prof. Zbigniew Grądzki, prorektor Uniwersytetu Przyrodniczego.

– Dla nas ważne jest to, żeby pokazać, że w zakładzie karnym nie dzieją się dziwne rzeczy. Tam są ludzie potrzebujący pomocy. Zaangażowanie i obecność przedstawicieli uczelni sprawi, że być może ktoś zajmie się aranżacją ogrodów, założy pasiekę, znajdzie sposób na życie po opuszczeniu zakładu i będzie miał motywację do tego, żeby żyć uczciwie – dodaje ppłk Leszek Wojciechowski, dyrektor Zakładu Karnego w Opolu Lubelskim.

 

Porozumienie między UP w Lublinie a Zakładem Karnym w Opolu Lubelskim

Wiosną na dachu jednego z więziennych budynków mają stanąć pierwsze ule. Finalnie będzie ich dziesięć, a pszczołami będą opiekować się osadzeni, których w tym zakresie przeszkolą pracownicy i studenci lubelskiej uczelni. Skazani zajmą się też przygotowaniem i prowadzeniem ogrodów, które zostaną zlokalizowane na terenie zakładu. Jak podkreślają pracownicy otwartego w 2009 roku więzienia, takich miejsc w nim brakuje.

– Rozmawiałam z kilkoma osadzonymi i wiem, że są chętni do działania. Mają szeroki wachlarz zainteresowań i chętnie by je realizowali – podkreśla dr hab. Halina Pawlak z Uniwersytetu Przyrodniczego.
W powodzenie przedsięwzięcia wierzy także dyrektor opolskiego Zakładu Karnego, który kilka lat temu, kierując placówką więzienną w Zabłociu pod Białą Podlaską, realizował podobny projekt.

– Znajomy pszczelarz przekazał nam wtedy cztery ule. Wychowawca, który się tym zajmował pracuje już gdzie indziej, a pasieka dalej funkcjonuje. W tej chwili jest tam bodajże 19 rodzin pszczelich, skazani chętnie uczestniczą w tym programie – podsumowuje ppłk Wojciechowski. (toma)

Czytaj więcej o: Opole Lubelskie pszczoły
Gospodarz
Użytkownik niezarejestrowany
gość
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gospodarz
Gospodarz (3 dni temu o 17:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Przecież ZK to kraina mlekiem i miodem płynąca, po co ule ?
Rozwiń
Gość
Gość (2 grudnia 2017 o 09:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A MOŻE TAK WYBUDOWAĆ DO SENIORA, SZPITAL LUB INNY WAŻNIEJSZY OBIEKT?
Rozwiń
gość
gość (1 grudnia 2017 o 09:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Żadne odkrycie. Już dawno się mówiło: "siedzi w ulu". Ale pomysł dobry, bo przy okazji można zadbać, żeby pszczoły miały co zapylać....
Rozwiń
Gość
Gość (29 listopada 2017 o 16:16) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Bardzo dobry pomysł!!!
Rozwiń
Gość
Gość (29 listopada 2017 o 15:52) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ja żyję uczciwie i nie dostaję 500+ na dziecko bo nie umiem się rozmnażać i zapieprzam na każdą kromkę chleba daną dziecku i sobie, abyśmy nie "zdechli' z głodu w tym katolickim, "uczciwym "kraju, bo dla pisowców jedno dziecko to nie dziecko i ono nie powinno żyć w tym kraju. A ja głupia zapieprzam za najniższą krajową i robię to na złość pisowcom. Chyba pójdę w niedzielę do kościoła pomodlić się o to aby pisowce mieli siłę moje dziecko i mnie niszczyć.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!