czwartek, 14 grudnia 2017 r.

Polecamy

W piątek w naszym Magazynie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 lutego 2011, 14:13

Magazyn, reporterski dodatek do Dziennika Wschodniego w kioskach w piątek, 4 lutego 2011 roku.
Magazyn, reporterski dodatek do Dziennika Wschodniego w kioskach w piątek, 4 lutego 2011 roku.

Historia Facebooka (bo ma urodziny), katastrofy pod Smoleńskiej (bo obchodzimy Dzień bez Smoleńska) i Władysława Szczeklika, byłego komendanta policji (bo dostanie wysokie odszkodowanie).

W piątkowym Magazynie Dziennika Wschodniego:

Rzucono mnie na pożarcie
Była godzina szósta rano. Zadzwonił domofon. Władysław Szczeklik, wówczas szef policji w Białej Podlaskiej usłyszał, że pod jego drzwiami stoją ludzie z Urzędu Ochrony Państwa i Prokuratury Okręgowej. Pomyślał, o co może im chodzić?

Dwie prawdy o Smoleńsku
100 tysięcy osób poparło na Facebooku pomysł, żeby 3 lutego ogłosić Dniem bez Smoleńska. Mają dosyć ciągłej dyskusji o tym, że… wiadomo, że nic nie wiadomo. To chyba dobry moment, żeby sprawdzić, co tak naprawdę wiemy o katastrofie z 10 kwietnia, bez mieszania do tego polityki i emocji.

Nie masz konta = nie istniejesz
Matka zostawiła kilkuletnie dzieci, a po 20 latach zapytała je Facebooku czy chcą być w gronie jej znajomych. Syryjscy działacze z Niezależnego Bloku Islamskiego na Facebooku organizują zwolenników opozycji i zwołują na sobotę wielką demonstrację na ulicach Damaszku. O co chodzi z tym Facebookiem?

Wampir z Lublina
Komisarz Maciejewski powraca. Jako tajniak niemieckiej Policji Kryminalnej ściga seryjnego zabójcę kobiet z Lublina. Premiera „A na imię jej będzie Aniela” już za kilka dni. Rozmowa pisarzem z Marcinem Wrońskim.

Homeopatia, czyli cukier z podpisem astralnym
Rozmowa z prof. zw. dr hab. med. Andrzejem Gregosiewiczem, kierownikiem katedry i Kliniki Ortopedii Dziecięcej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie i „ojcem chrzestnym medialnej walki z homeopatią”.

Bóg. Instrukcja obsługi
Rozmowa z Szymonem Hołownią, dyrektorem kanału Religia TV, autorem książki: „Bóg. Życie i twórczość.

Barowe smaki wiecznie żywe
W „Sportowej” podawano wódeczkę. A ponieważ to kolidowało ze sportem, zamieniono na bar „Pośpiech”, w którym klasa robotnicza mogła szybko zjeść posiłek. Już bez alkoholu – opowiada Genowefa Trzcińska, właścicielka baru „Pośpiech” w Lublinie.

Reporterskiego dodatku do Dziennika Wschodniego szukaj w kioskach w piątek, 4 lutego 2011 roku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!