sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Praca

Agencje na pół gwizdka

Dodano: 14 września 2001, 21:09

Agencje towarzyskie w Lublinie ledwo wiążą koniec z końcem. Klientów jak na lekarstwo, a wschodnia konkurencja drastycznie obniża ceny. - Dziewczyny są zmuszone do jeżdżenia autobusami - przyznaje szefowa jednej z agencji.

- Klientów nie ma prawie wcale - opowiada Agnieszka. - Ja się cieszę, jak jednego na tydzień mam. A przecież trzeba rachunki popłacić. Ciężki kawałek chleba... Przez ostatnie dwa lata strasznie się pogorszyło.
- Agencje padają - dodaje Ilona. - Ludzie biedni, bez pracy i nie stać ich na rozrywki. U mnie, jak w większości agencji, godzina kosztuje 120 złotych. Ale jak przyjdzie klient i powie: "Jak pani nie spuści, to idę gdzie indziej”, to obniżam cenę. Inaczej się nie da.
Jeszcze rok, dwa lata temu w agencjach panował duży ruch. Przychodzili samotni i młodzi, także sfrustrowani mężowie po 50. Teraz tylko ci, którzy mają pieniądze. - Ci też często więcej gadają, niż działają. Chcą się wygadać, żeby ich ktoś wysłuchał - dodaje Ilona.
- Ja nie mam lokalu i mam mały ruch. Klient musi zaprosić dziewczynę do siebie, co nie zawsze jest możliwe, a hotele są drogie - dodaje Manuela. - Najwięcej zarabiam na imprezach: wieczór kawalerski, imieniny, osiemnastka. To nawet lżejsza praca, bo czasami wystarczy się rozebrać i trochę potańczyć.
- Wręcz przeciwnie! - twierdzi Małgorzata. - Te bez lokalu mogą bardziej zaniżać ceny. Ale najgorsza jest konkurencja Ukrainek. Zakładają dzikie agencje: bez papierów i formalności. Do gazety dają ogłoszenie z telefonem komórkowym i jak klient zadzwoni, podają mu adres. Świadczą usługi za każdą cenę, nawet za 20 czy 30 zł. A pracują tam, gdzie mieszkają: w bloku.
Kiedyś panie do towarzystwa do pracy jeździły taksówkami. - Teraz nas na to nie stać i korzystamy z autobusów - mówi szefowa jednej z agencji.
- Ja na brak klientów nie narzekam, mam ich prawie codziennie. Dlaczego? Bo jestem piękna i doświadczona - wyjaśnia Liza. - Czy mnie klienci zaskakują? Czasami, chociaż coraz rzadziej, bo pracuję już kilka lat. Najczęściej realizują swoje fantazje, które sprowadzają się do udawania kogoś innego lub przebieranek.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!