wtorek, 17 października 2017 r.

Praca

Bez CV nie zagrasz w teatrze

  Edytuj ten wpis
Dodano: 20 maja 2010, 14:34
Autor: opr. aha

Tłumacz, kucharz, grafik... aktor – to zawód jak każdy inny, dlatego wszyscy powinni mieć swoje CV przy ubieganiu się o pracę. Jak ono powinno wyglądać u aktora, podpowiadają specjaliści.

Aktorzy należą do grupy najczęściej zmieniających miejsce pracy. Casting, rozmowa z dyrektorem teatru, zdjęcia próbne z reżyserem– to wszystko są formy nietypowej rozmowy kwalifikacyjnej.

Przeciętny aktor jest zaprawionym w boju poszukiwaczem nowej pracy, zleceń czy nawet chałtury. I gdyby większość z nich chciało wpisać do swojego CV wszystko, co dotychczas udało im się zrobić, ich aplikacja miałaby objętość średnio grubej książki.

Na co zatem, aktorzy powinni kłaść główny nacisk pisząc swoje CV? Czy liczy się ilość zagranych ról, czy to, w jakie postaci się wcielano?

Dobrego aktora trzeba wyczuć

Niełatwo jest dobrać odpowiedni zespół aktorski. Wiadomo, że wiele jest ról, do których nadają się np. tylko młode osoby. Czyli raczej z małym doświadczeniem zawodowym. – Podczas rozmowy kwalifikacyjnej bardzo pomaga mi intuicja. Obserwując zachowanie, sposób mówienia, wykonywane gesty przez kandydata, potrafię ocenić czy szukam właśnie takiej osoby– zdradza Adam Kopciuszewski, który od 13 lat jest dyrektorem Teatru Zagłębia w Sosnowcu.

–Jednak zwracam też dużą uwagę na CV. Liczy się dla mnie przebieg kariery zawodowej, to jakie grał role u jakich reżyserów, interesuje mnie jego wykształcenie. Zdarzają się również zabawne aplikacje, np. kiedyś kandydat wpisał jako umiejętności: "Na życzenie Pana Dyrektora” – dodaje Kopciuszewski.

Jednak nie wszystkim "teatralnym rekruterom” zależy na CV kandydatów do danej roli. Zwłaszcza dzisiaj, kiedy w modzie jest angażowanie do spektakli, ludzi o teatrze nie mających pojęcia, ale są znani i przyciągają publiczność.


Znani nie składają CV w teatrze?

Dziennikarz Kuba Wojewódzki z pewnością nie pisał CV by zagrać w spektaklu Michała Żebrowskiego, w jego nowym teatrze. Tancerka Edyta Herbuś nie składała raczej aplikacji u Marcina Kwaśnego, by zagrać w sztuce "Kto dogoni psa”, wystawianym w warszawskim Teatrze Ochoty. I w końcu słynna brzydula Ula, czyli Julia Kamińska, studentka germanistyki, nie zostawiała swoich dokumentów w sekretariacie teatru Komedia z Warszawy, by zagrać w przedstawieniu "Podwójna rezerwacja”.

Współczesne myślenie o sztuce przepustką do roli

Nietypową formę rekrutacji do spektaklu wybrała także Joanna Szczepkowska. Po tym jak reżyser Krystian Lupa, wyrzucił ją z przedstawienia Teatru Dramatycznego za słynny już gest, aktorka postanowiła zebrać własny zespół do nowego przedstawienia. Szczepkowska zamieściła w internecie ogłoszenie o pracę: "Szukam dziesięciu aktorów do prostego spektaklu opartego na "Panu Tadeuszu" Mickiewicza”.

– Zapewniam dobrą zabawę i naprawdę współczesne myślenie o sztuce. Jeśli moje ogłoszenie spotka się z dużym zainteresowaniem, będę oczywiście musiała dokonać wyboru, ale nie na podstawie CV– mówi Joanna Szczepkowska.

Aktor zostawia CV i czeka

Należy pamiętać, że prawie w każdym większym mieście znajduje się teatr. Aktorzy, których znamy z telewizji to tylko malutki ułamek wszystkich osób mogących się pochwalić dyplomem aktorskim, czyli de facto uprawnieniami do wykonywania zawodu. – Rekrutacja w teatrze wygląda bardzo podobnie jak w zwykłej firmie tyle, że praktycznie nigdy nie spotyka się ogłoszeń o pracę dla aktorów.

Zwykle aktor zostawia CV w sekretariacie, czasem dołącza zdjęcie, demo i nie pozostaje mu nic innego jak czekać na zaproszenie od dyrektora. Aplikacje bez CV zazwyczaj nie są nawet przyjmowane – mówi ekspert rynku pracy z portalu Praca.pl Michał Filipkiewicz.

Nie kłam w CV

Wielu aktorów by zwiększyć swoje szanse na angaż zamieszcza w swoim CV informacje, które z rzeczywistością nie mają nic wspólnego. – Pamiętam sytuację kiedy byłem na rozmowie z dyrektorem jednego z warszawskich teatrów. Do gabinetu wszedłem tuż po moim znajomym, który też ubiegał się o angaż w tym teatrze. Na biurku dyrektora leżało jeszcze jego CV. Okazało się, że wpisał tam rolę, którą akurat ja grałem w tym samym czasie, w tym samym teatrze. Dyrektor od razu zwrócił na to uwagę.

W internecie jest kilka portali, gdzie można znaleźć wszystkie role, nawet z najbardziej prowincjonalnych teatrów. Kwestią minuty było wykrycie, który z nas oszukał – opowiada Piotr Rzymyszkiewicz, aktor Teatru Adekwatnego z Warszawy.



Tekst jest częścią kampanii informacyjno-edukacyjnej ekspertów rynku pracy z portalu Praca.pl. Kampania prowadzona będzie do końca 2010 roku pod hasłem "Rozbieramy CV” Celem akcji jest pokazanie kandydatom jak niekonwencjonalne podejście można mieć, aplikując na wymarzone stanowisko pracy. Serwisem partnerskim kampanii jest Onet.pl.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!