poniedziałek, 5 grudnia 2016 r.

Praca

Bezrobotny z siecią sklepów

Dodano: 12 sierpnia 2003, 20:57

Andrzej Ciepiela trzy lata temu stracił pracę. – Byłem bezrobotny i miałem ukończone studium menedżerskie – opowiada. Teraz ma sieć pięciu sklepów odzieżowych, a szósty właśnie otwiera.

We wrześniu na antenie TVP 2 startuje nowy program Janusza Weissa „Złoty Interes”. Bezrobotni będą w nim prezentować swoje pomysły na otworzenie firmy. Zwycięzca dostanie pieniądze, dzięki którym będzie mógł zrealizować swój pomysł. My sprawdziliśmy, czy w naszym województwie są bezrobotni z pomysłami. – Za pożyczkę z urzędu pracy otworzyłam introligatornię – opowiada Bogusława Karzyńska-Woźniak. – Wkrótce znalazłam wydawnictwo, które chciało również drukować książki. I tak powstała drukarnia.
Podobnie zaczynał Andrzej Ciepiela. – Mama pracowała wtedy w ciuchach. Mnie zwolnili z pracy i dałem się namówić na sklep z odzieżą. Teraz mam już pięć sklepów i właśnie otwieram szósty.
Pożyczek na rozruch własnego interesu udziela Miejski Urząd Pracy. – Mamy mniejsze oprocentowanie, ale obowiązują nas przepisy prawa bankowego – mówi Artur Seroka, rzecznik MUP w Lublinie. – Przy maksymalnej kwocie kredytu, 40 tys. zł wymagamy 4 poręczycieli. Na pięć wniosków tylko jeden kończy się przyznaniem pieniędzy.
W 2002 r. takie pożyczki otrzymało 8 osób. Dzięki nim powstało solarium, bar gastronomiczny, fabryczka mebli i hurtownia książek. W tym roku udzielono już 10 pożyczek. Na gabinet przemysłowy, sklep z artykułami artystycznymi i warsztat samochodowy.
Również do banków trafiają ludzie z pomysłami. – Chcą otwierać piekarnie, zakłady fryzjerskie i warsztaty mechaniczne – zaznacza Maciej Duszejko, wiceprezes Spółdzielczej Kasy Oszczędnościowo-Kredytowej. – Nigdy natomiast nie zgłosił się do nas człowiek, który chciałby otworzyć zakład szewski.
Wymagania w bankach są podobne jak w urzędzie pracy. Tylko oprocentowanie wyższe. Niektóre banki wobec osób po raz pierwszy otwierających swój biznes stosują zaostrzone rygory. Potrzebny jest biznesplan z wyliczeniami efektywności i przyszłych zysków, własny wkład i zabezpieczenie kredytu.
W jaką branżę warto zainwestować? – Sytuacja gospodarcza nie jest najlepsza, a Lubelszczyzna jest bardzo specyficznym rynkiem. Pomysł, który udaje się wszędzie indziej, tu może nie wypalić – podkreśla A. Ciepiela.

Artur Seroka - rzecznik Miejskiego Urzędu Pracy w Lublinie

- Udzielamy kredytów maksymalnie na cztery lata. Jeżeli przez dwa lata pożyczkobiorca spłaca raty porządnie i terminowo, może ubiegać się o umorzenie reszty długu. Nie ma z tym praktycznie żadnych problemów.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO