sobota, 21 października 2017 r.

Praca

Czekają na pobory

  Edytuj ten wpis
Dodano: 25 lipca 2002, 20:10

Lubelski oddział Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych potrzebuje w tej chwili na wypłaty ok. 7 mln zł. Chodzi o realizację 45 wniosków, które obejmują roszczenia 1,1 tys. zwolnionych pracowników.

– Ostatnią wypłatę dostałem w styczniu. Zakład upadł a fundusz gwarancyjny nie ma pieniędzy. To koszmar – mówi Józef Wach, były pracownik lubelskiego DDS-Serwis.
Jeszcze rok temu zwalniani z upadających firm pracownicy dostawali „od ręki” zaległe świadczenia z funduszu. – Teraz miesiącami muszą czekać na zaległe pobory i odprawy – tłumaczy Andrzej Chrząstowski, szef Solidarności w upadłym Daewoo Motor Polska.
Okres oczekiwania na wypłaty z funduszu sięga już ponad 3 miesięcy. – I ten termin ze względu na lawinowo rosnącą liczbę ogłaszanych upadłości może się wydłużać – zastrzega Marian Domagała, kierownik lubelskiego biura FGŚP.
Powód? Funduszowi brakuje pieniędzy. We wrześniu ub. r. stracił nawet płynność finansową. Przez dwa miesiące wypłaty nie były realizowane.
– To pieniądze, które się nam należą. Chcemy tylko tego co nasze – podkreśla Józef Wach.
Lawinowo rośnie liczba upadających zakładów. – Do końca czerwca wpłynęło już 121 wniosków – mówi Elżbieta Jakubiec, kierownik sekcji ds. układów i upadłości przy VIII wydziale gospodarczym Rejonowego Sądu w Lublinie. – To skutki recesji. Upadłości obejmują firmy praktycznie wszystkich branż, najwięcej wniosków składają ostatnio firmy budowlane.
Upadły m.in. poniatowska Eda, lubelskie Daewoo Motor Polska, lubelska Przemysłówka, czy łukowski Łuk-Bud. – A upadek dużej spółki-matki pociąga ogłoszenie upadłości kilku spółek-córek lub jak w przypadku branży budowlanej firm będących podwykonawcami – dodaje Jakubiec.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!