sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Praca

Firmy wciąż są na sprzedaż

Dodano: 18 września 2002, 22:24

Bogdanka może być sprzedana jeszcze w tym roku. Opóźniają się przekształcenia w puławskich Azotach – poinformował wczoraj w Lublinie minister skarbu państwa Wiesław Kaczmarek.
To pierwsza „gospodarska” wizyta ministra w naszym regionie.

Ministra Kaczmarka interesowały tylko lubelskie przedsiębiorstwa, które biorą udział w procesach prywatyzacji. – Przyjęliśmy zasadę, że państwo wycofuje się z roli właściciela w gospodarce – wyjaśniał Kaczmarek.
W Polsce udział sektora publicznego w produkcie krajowym brutto sięga 30 proc. Tymczasem np. w Niemczech to 18–20 proc. – Musimy przejść wzorem państw europejskich na pozycje regulatora rynku – dodał minister.
To m.in. powód prywatyzacji Bogdanki, jednej z najlepszych kopalni węgla kamiennego w kraju. – To pilotażowy projekt prywatyzacji czegoś czego prywatyzacja wydaje się z góry niemożliwa – wyjaśniał Kaczmarek.
Minister wskazywał na kilka atutów lubelskiej spółki. – Przede wszystkim nie jest na Śląsku i nie podlega regułom, ani mechanizmom, które zaszkodziły tamtejszym kopalniom. To stosunkowo niezłe przedsiębiorstwo – dodał.
W ub. roku Bogdanka wypracowała 72,6 mln zł zysku netto. W lutym tego roku wznowiono, po wycofaniu się poprzedniego inwestora, proces prywatyzacji kopalni. – Są trzy oferty. W ciągu kilku tygodni inwestor będzie wyłoniony. Jest szansa, że prywatyzacja pierwszej w Polsce kopalni zakończy się jeszcze w tym roku – zapewnia Kaczmarek.
Wcześniej sfinalizowana ma być prywatyzacja lubelskiej Polfy. Umowa prywatyzacyjna jest już gotowa, chodzi tylko o wyznaczenie terminu jej podpisania.
Gorzej wygląda sytuacja dwóch innych przedsiębiorstw ujętych w programie przekształceń własnościowych. Chodzi o Lubelsko-Małopolską Spółkę Cukrową oraz puławskie Azoty. – Ostanie sześć, siedem lat w Cukrowni Lublin zostało zmarnowane. Nic się nie zmieniło w sposobie zarządzania przedsiębiorstwem – wyjaśniał Kaczmarek.
Minister nie traci jednak nadziei na sukces spółki Polski Cukier, do której mają wejść lubelskie cukrownie. – Nie jesteśmy przegrani na starcie ale batalia będzie bardzo ciężka. Wszystko zależy od tego, czy wystarczy nam środków, energii i determinacji – dodał Kaczmarek.
Środków prawdopodobnie nie wystarczy na restrukturyzację sektora chemii ciężkiej. – To jedna z trudniejszych strategii. Idziemy w poprzek oczekiwań firm tego sektora – twierdzi Kaczmarek
W skali kraju potrzeba na to ok. 150 mld dolarów. Pieniądze miały pochodzić z przekształceń sektora naftowego. A te się opóźniają.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!