piątek, 9 grudnia 2016 r.

Praca

Fundusze przejdą koło nosa?

Dodano: 28 kwietnia 2002, 21:46

Ponad 10 mln euro z unijnego programu SAPARD i 17,8 mln euro z PHARE 2000 może stracić w tym roku województwo lubelskie, jeśli rząd nie podpisze umów z Brukselą. Nie wiadomo także kiedy ruszą fundusze z ISPY, ani kiedy rząd będzie gotowy do renegocjacji Kontraktu Regionalnego.

Środki z SAPARDU miały być dzielone centralnie i przeznaczone na poprawę sytuacji w sektorze rolno-spożywczym, tworzenie nowych miejsc pracy na obszarach wiejskich oraz szkolenia dla bezrobotnych, mieszkających na terenach wiejskich. Zdaniem ekspertów rozpoczęcie programu zależy od tego jak Komisja Europejska oceni wiarygodność płatniczą Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Agencja została powołana w celu gospodarowania funduszami przedakcesyjnymi w Polsce.
Fundusze z PHARE 2000 są przeznaczone na rozbudowę infrastruktury wodno-kanalizacyjnej na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim, budowę tzw. Nadbużanki, czyli trasy łączącej wszystkie przejścia graniczne na Lubelszczyźnie oraz remont lubelskiej Starówki i pobliskich ulic (łącznie 7,65 mln euro). Według umowy z unią mieliśmy także otrzymać z PHARE 2000 wsparcie na małe projekty infrastrukturalne (4,3 mln euro), a także rozwój przedsiębiorczości na terenach wiejskich (5,9 mln euro).
Od podpisania tzw. memorandum, czyli umowy o akceptacji przez Komisję Europejską planów wydawania środków są tylko dwa lata na spożytkowanie funduszy. Z pieniędzy z tych dwóch programów Lubelszczyzna musi się rozliczyć do jesieni 2003 roku.
– Jeśli do września nie będziemy mogli wykorzystać funduszy, to przepadną – martwią się samorządowcy. – Po prostu nie zdążymy rozliczyć się z wydanych pieniędzy lub nie zdążymy z wykonaniem prac. A wówczas albo dowiemy się, że nie otrzymamy wkładu unijnego lub też trzeba go będzie zwrócić. Ponadto nie będzie się można ubiegać o dotacje z kolejnych programów, gdyż członkowie Komisji Europejskiej ocenią, że nie radzimy sobie z gospodarowaniem tymi pieniędzmi.
Pieniądze z unijnego funduszu ISPA leżą już na kontach w Banku Narodowym. Program do dziś nie zaczął funkcjonować. Nie wiadomo też kiedy zacznie. Wnioski są składane centralnie i muszą dotyczyć inwestycji z zakresu ochrony środowiska lub transportu, a minimalny koszt jednej musi przekraczać 5 mln euro. Na cały kraj Unia Europejska przeznaczyła 350 mln euro rocznie. Zgodnie z wstępnymi założeniami Ministerstwa Transportu i Gospodarki Morskiej w latach 2000–06 na Lubelszczyźnie miała być zmodernizowana linia kolejowa Siedlce–Terespol oraz drogi: Siedlce–Terespol, Ryki–Moszczanka i Żyżyn–Kurów, Lublin–Piaski i Piaski–Chełm. Gmina Lublin złożyła projekty budowy zakładu odpadów komunalnych w Rokitnie.
Opracowanie nowego Kontraktu Regionalnego w Urzędzie Marszałkowskim dobiegło końca. W tym roku mamy otrzymać połowę planowanej kwoty – 61,5 mln zł. Resztę w przyszłym. Mimo że kontrakt ma być zatwierdzony przez sejmik w kwietniu, dotychczas nie ma rozporządzeń ministerialnych.

Prof. Andrzej Kidyba - prezes Lubelskiej Fundacji Rozwoju

Moim zdaniem jako region zrobiliśmy wszystko, by pozyskać środki unijne. Za zaistniałą sytuację odpowiada Ministerstwo Gospodarki i Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Dotychczas nie ma żadnych ustalonych regulaminów, dotyczących środków unijnych, brakuje decyzji, skąd mają pochodzić fundusze na wkłady własne.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24

CENEO