wtorek, 26 września 2017 r.

Praca

Fundusze przejdą koło nosa?

Dodano: 28 kwietnia 2002, 21:46

Ponad 10 mln euro z unijnego programu SAPARD i 17,8 mln euro z PHARE 2000 może stracić w tym roku województwo lubelskie, jeśli rząd nie podpisze umów z Brukselą. Nie wiadomo także kiedy ruszą fundusze z ISPY, ani kiedy rząd będzie gotowy do renegocjacji Kontraktu Regionalnego.

Środki z SAPARDU miały być dzielone centralnie i przeznaczone na poprawę sytuacji w sektorze rolno-spożywczym, tworzenie nowych miejsc pracy na obszarach wiejskich oraz szkolenia dla bezrobotnych, mieszkających na terenach wiejskich. Zdaniem ekspertów rozpoczęcie programu zależy od tego jak Komisja Europejska oceni wiarygodność płatniczą Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Agencja została powołana w celu gospodarowania funduszami przedakcesyjnymi w Polsce.
Fundusze z PHARE 2000 są przeznaczone na rozbudowę infrastruktury wodno-kanalizacyjnej na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim, budowę tzw. Nadbużanki, czyli trasy łączącej wszystkie przejścia graniczne na Lubelszczyźnie oraz remont lubelskiej Starówki i pobliskich ulic (łącznie 7,65 mln euro). Według umowy z unią mieliśmy także otrzymać z PHARE 2000 wsparcie na małe projekty infrastrukturalne (4,3 mln euro), a także rozwój przedsiębiorczości na terenach wiejskich (5,9 mln euro).
Od podpisania tzw. memorandum, czyli umowy o akceptacji przez Komisję Europejską planów wydawania środków są tylko dwa lata na spożytkowanie funduszy. Z pieniędzy z tych dwóch programów Lubelszczyzna musi się rozliczyć do jesieni 2003 roku.
– Jeśli do września nie będziemy mogli wykorzystać funduszy, to przepadną – martwią się samorządowcy. – Po prostu nie zdążymy rozliczyć się z wydanych pieniędzy lub nie zdążymy z wykonaniem prac. A wówczas albo dowiemy się, że nie otrzymamy wkładu unijnego lub też trzeba go będzie zwrócić. Ponadto nie będzie się można ubiegać o dotacje z kolejnych programów, gdyż członkowie Komisji Europejskiej ocenią, że nie radzimy sobie z gospodarowaniem tymi pieniędzmi.
Pieniądze z unijnego funduszu ISPA leżą już na kontach w Banku Narodowym. Program do dziś nie zaczął funkcjonować. Nie wiadomo też kiedy zacznie. Wnioski są składane centralnie i muszą dotyczyć inwestycji z zakresu ochrony środowiska lub transportu, a minimalny koszt jednej musi przekraczać 5 mln euro. Na cały kraj Unia Europejska przeznaczyła 350 mln euro rocznie. Zgodnie z wstępnymi założeniami Ministerstwa Transportu i Gospodarki Morskiej w latach 2000–06 na Lubelszczyźnie miała być zmodernizowana linia kolejowa Siedlce–Terespol oraz drogi: Siedlce–Terespol, Ryki–Moszczanka i Żyżyn–Kurów, Lublin–Piaski i Piaski–Chełm. Gmina Lublin złożyła projekty budowy zakładu odpadów komunalnych w Rokitnie.
Opracowanie nowego Kontraktu Regionalnego w Urzędzie Marszałkowskim dobiegło końca. W tym roku mamy otrzymać połowę planowanej kwoty – 61,5 mln zł. Resztę w przyszłym. Mimo że kontrakt ma być zatwierdzony przez sejmik w kwietniu, dotychczas nie ma rozporządzeń ministerialnych.

Prof. Andrzej Kidyba - prezes Lubelskiej Fundacji Rozwoju

Moim zdaniem jako region zrobiliśmy wszystko, by pozyskać środki unijne. Za zaistniałą sytuację odpowiada Ministerstwo Gospodarki i Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości. Dotychczas nie ma żadnych ustalonych regulaminów, dotyczących środków unijnych, brakuje decyzji, skąd mają pochodzić fundusze na wkłady własne.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!